Recenzja do: You vs. Wild (2019 )
Recenzje

Bear Grylls stał się ikoną programów survivalowych już wiele lat temu, głównie dzięki swojemu niecodziennemu podejściu do tematu. Wielu widzów uważało, że przekracza pewne granice, ale to właśnie wyróżniało go na tle innych osób z branży. Przetrwanie w dzikich i niedostępnych miejscach stało się doskonałym tematem do pokazania naprawdę ciekawej strony tego tematu, ale tylko Bear zrobił to w tak przystępny dla widzów sposób. Jego styl pokochały miliony ludzi, a jego serial stał się prawdziwym fenomenem telewizji. Wielu odbiorców zastanawiało się, jak to jest przeżywać przygody, których doświadcza główny bohater i dzięki Netflixowi mogą wreszcie poczuć się chociaż trochę ich częścią.

You vs. Wild, Netflix, Bear Grylls, sezon 1, recenzja

Survival na kanapie

Bear Grylls na pewno w pewien sposób przyczynił się do rozpropagowania idei sztuki przetrwania wśród wielu ludzi. Wiele osób zupełnie inaczej spojrzy na otaczające ich ze wszystkich stron środowisko, będąc bardziej świadomymi, jakie zagrożenia mogą na nich tam czyhać. Trudno powiedzieć, czy ktokolwiek był zmuszony do wykorzystania wiedzy zdobytej dzięki programom Gryllsa, ale zdecydowanie są to przydatne informacje. Bear nie bawi się bowiem w żadne miłe i przyjemne opowiastki o budowaniu szałasu czy pieczeniu dzikiej zwierzyny. Zamiast tego bez pardonu wcina leśne robale, pakuje się w największy tropikalny gąszcz, a nawet ryzykuje swoje życie i zdrowie. Wszystko to dla większego celu, którym jest pokazanie wszystkim, że survival to nie tylko styl życia, ale dla niektórych konieczność. „You vs. Wild” podchodzi do tego tematu w zupełnie nowy sposób, wprowadzając o wiele więcej zabawy oraz humoru, i to jest w sumie główne zadanie całego serialu. Poważny ton, który często towarzyszył Bearowi podczas jego wypraw, zmienił się na tyle mocno, że całość jego nowego programu staje się autentyczną przygodówką, którą bardzo łatwo można porównać do gry komputerowej. W tej materii „You vs. Wild” zdecydowanie bije na głowę wszystkie dotychczasowe produkcje tego typu od Netflixa.

You vs. Wild, Netflix, Bear Grylls, sezon 1, recenzja

Poziom trudności

Całość serialu została podzielona na osiem odcinków, które przedstawiają zupełnie inne wyzwania czekające na widza i Gryllsa. Dużym zaskoczeniem jest tutaj to, że praktycznie każdy epizod nie tylko utrzymuje wysoki poziom i dostarcza coraz więcej emocji, ale jest przy tym na tyle zróżnicowany od reszty, że trudno zorientować się, w którym momencie obejrzeliśmy wszystkie. Już od pierwszego odcinka widać wyraźnie, ze Netflix i Bear nie mają zamiaru tworzenia tego samego schematu, jaki towarzyszył innym programom Gryllsa. Widz ma autentyczny wpływ na całą fabułę; i nie tylko na nieistotne decyzje, ale również te najważniejsze. Daje to bardzo dużo frajdy, a do tego mocno absorbuje widza emocjonalnie, dając mu niemiłe uczucie w takim momencie, w którym Bear ponosi klęskę. Po kilku odcinkach można łatwo złapać się na tym, że autentycznie zależy nam na sukcesie głównego bohatera i „You vs. Wild” zupełnie zatarło wrażenie bycia serialem, a stało się prawdziwą grą, w którą angażujemy się w całości. Zdecydowanie więcej uwagi zaczyna się poświęcać na każde słowo Beara i każdy, nawet najmniejszy, szczegół, bo nigdy nie wiemy, z jaką decyzją przyjdzie nam się zaraz zmierzyć. Bear daje kilka wskazówek, jak postąpić, ale robi to na tyle subtelnie, że dopiero po którymś rewatchu zaczynamy to wyłapywać i rozumieć.

You vs. Wild, Netflix, Bear Grylls, sezon 1, recenzja

Następny poziom

„You vs. Wild” robi wrażenie bycia grą komputerową, głównie dzięki dużemu naciskowi na stworzenie jakiejś fabuły, która nie będzie tylko zwykłą narracją opowiadającą o przetrwaniu. Grylls już kilka lat temu udowodnił, że ma spory talent do tworzenia trzymających w napięciu opowieści, publikując swoje książki fabularne. W przypadku jego serialu dla Netflixa nie jest inaczej i możemy tutaj doświadczyć ciekawych i interesujących scenariuszy, przypominających mocno te z innych gier, ale nadal świeżych i zachęcających do starań. Trzeba jednak wielu godzin, aby zbadać wszystkie możliwe drogi, którymi można się udać, ale jeszcze bardziej sprawia to, że „You vs. Wild” naprawdę robi wrażenie dobrze przygotowanej gry, a do tego nie takiej prostej w ukończeniu. Bear nie chce, aby widz odbył z nim wyprawę jedynie na kanapie, ale dając mu istotne decyzje do podjęcia, angażuje go na tyle, że cały otaczający nas świat na moment przestaje istnieć. Całkowicie dajemy się wchłonąć ekranowi i razem z Gryllsem odmrażamy sobie palce, brniemy przez tropikalny gąszcz i latamy na spadochronie. Serial pozostawił przy tym wszystkie ekstremalne zachowania głównego bohatera, które jednych mogą szokować, ale nie da się przejść obojętnie koło doskonałej wizualnie sceny lotu na spadochronie w Alpach.

You vs. Wild, Netflix, Bear Grylls, sezon 1, recenzja

„You vs. Wild” budzi duże nadzieje w związku z pomysłem „gier” fabularnych oferowanych przez Netflix. Ten konkretny tytuł dużo zawdzięcza dynamice i przygodzie, będącej integralna częścią programów Gryllsa, ale widać tutaj sporo zmian. Netflix uczy się na swoich błędach i zapewne każda kolejna tego typu produkcja będzie coraz lepsza, nawet jeśli będzie miała do przeskoczenia tak wysoko ustawioną poprzeczkę, jak w „You vs. Wild”.

Gra aktorska
7
Zdjęcia
9
Muzyka
7
Scenariusz
7
"You vs. Wild" rzeczywiście robi wrażenie prawdziwej gry, Netflix i Grylls bardzo się o to postarali i to widać już od samego początku. Serial gwarantuje bardzo dobra rozrywkę i co ciekawe, ciekawą fabułę.
Ocena czytelników
8

Plusy

  • fantastyczne krajobrazy
  • decyzje, które podejmujemy są istotne
  • fabuła jest ciekawa
  • każda misja jest inna

Minusy

  • Bear Grylls ciągle się powtarza
  • niektóre decyzje muszą być strzałem, z braku wiedzy widza

Komentarze

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Powiązane

Seriale

You vs. Wild

Kolejna interaktywna produkcja od Netflixa. Tym razem widz udaje się na przygodę z Bearem Gryllsem i może zdecydować o jego kolejnych krokach. Czy Bear powinien …


Aktualności