6
Recenzja do: Westworld (2016 )
Recenzje

„Westworld” jest jednym z tych seriali, na których kontynuację trzeba długo czekać. Tak było i tym razem. Trzeci sezon powrócił po dwóch latach. Produkcja jest bardzo kosztowna i wymagająca. Jej przygotowanie jest niezwykle pracochłonne, ponieważ celem ma być perfekcyjny produkt, jedna ze sztandarowych produkcji HBO. Jej twórcy, Lisa Joy i Jonathan Nolan, zapowiedzieli, że mają pomysły na sześć sezonów. Zatem w tej chwili jesteśmy w połowie. Nie mogłam doczekać się kontynuacji, bo to jeden z moich ulubionych tytułów. Czy było warto?

Początek był bardzo obiecujący. Przenieśliśmy się ze sztucznego świata wykreowanego przez Delos do rzeczywistości. Jak się okazało, olśniewa ona futurystyczną architekturą i designem. Lokacje zrobiły na mnie ogromne wrażenie. Wreszcie mieliśmy okazję, żeby się przekonać, jak wygląda świat w bliżej nieokreślonej przyszłości. Wszystko powala hipernowoczesnym wyglądem i technologiami. Co prawda, jak to w „Westworld” bywa, nie mieliśmy pewności, czy to, co widzimy, jest prawdziwe, czy to tylko symulacja (co zostało kilka razy podkreślone). Niemniej jednak wszyscy, którzy lubią cyberpunk, mogą czuć się usatysfakcjonowani.

Westworld HBO GO

Zmierzamy PROSTO do końca

Warto przypomnieć, że zawiłość poprzednich sezonów nie przekonywała wszystkich widzów. Wielu z nich z tego powodu porzuciło „Westworld”. Z sezonu na sezon liczba widzów spadała. Byłam bardzo ciekawa, czy i teraz producenci będą prowadzić nas przez manowce zagadek i tajemnic, uchylając od czasu do czasu zaledwie ich rąbka. Okazało się, że tym razem serial jest już bardziej zjadliwy pod tym względem. To może satysfakcjonować część widowni, ale u drugiej części pozostawiać niedosyt. Przede wszystkim zrezygnowano z wielu linii czasowych, co stanowiło trzon sezonu pierwszego i drugiego. Fabuła została uproszczona i nie pozostawia dużego pola dla wyobraźni. Początkowo wydawało się, że będzie podobnie jak poprzednich sezonach, ale im dalej, tym mniej było niejasności. Koniec końców otrzymaliśmy odpowiedzi na prawie wszystkie pytania, trzeci sezon nie skończył się też znaczącym cliffhangerem.

Westworld HBO GO

Filozofii nieco mniej niż zwykle

Myślą przewodnią tym razem stał się determinizm kontra wolna wola. „Westworld” zawsze miało ambicje poruszania wątków filozoficznych, zahaczających o naturę człowieka oraz sztucznej inteligencji. Pytało też o granice człowieczeństwa i możliwość ich przekraczania. Z perspektywy Dolores ani hosty, ani ludzie nie są do końca wolni. Jej jedynym celem jest wywalczenie podejmowania niezależnych decyzji. W walce o to zawiązuje współpracę z człowiekiem – Calebem Nicholsem. To weteran wojenny nieradzący sobie ze swoim życiem. Działa mechanicznie niczym host, ale to właśnie on zostaje namaszczony przez Dolores i podąża za nią krok w krok. Celem Dolores było uzyskanie przez wszystkie stworzenia – zarówno ludzi, jak i hostów – wolnej woli. Obserwując jednak to, co działo się w trakcie rewolucji na ulicach miast, mam pewne obawy co do tego, czy rzeczywiście był to dobry pomysł. Oswobodzenie spowodowało wyłącznie konflikty i przemoc. Czyżby ludzie nie radzili sobie jednak z wolnością?

Westworld HBO GO

Czy jest tu ktoś oprócz Dolores?

To, co mogę przede wszystkim zarzucić temu sezonowi, to miałkość postaci. Właściwie nie wiadomo, po co większość z nich pojawia się na ekranie. Snują się od sceny do sceny, bez większego sensu. Jedyną wyrazistą postacią jest Dolores, która przyćmiewa innych bohaterów. Caleb też wypada nieźle, choć wydaje się po prostu przyklejony do niej. Najbardziej zawiódł mnie jednak główny jej antagonista – Serac. Choć na początku był intrygujący, z czasem tracił na swojej wyrazistości. O finale nawet nie wspomnę. Ot, zniknął po prostu wraz z Rehoboamem. Co do tego drugiego, to wydawał się być jeszcze bardziej frapujący niż Serac. Superkomputer decydujący o losach świata, elektroniczny Bóg determinujący losy wszystkich ludzi, ostateczna wyrocznia. Jak na takie możliwości słabo sobie poradził z jedną buntowniczką. Znów potknięcie fabularne.

Westworld HBo GO

Motory, ucieczki i strzelaniny

Na ogromną pochwałę zasługuje utrzymująca cały czas wysoki poziom muzyka oraz zdjęcia. W tych aspektach serial nic nie stracił. Po wyjściu fabuły z parku obrazy są nadal oszałamiające i budzą podziw w każdym szczególe. W trzecim sezonie mocno postawiono na efekty, które moim zdaniem czasem przyćmiewały samą treść. Niektóre odcinki bardziej przypominały kino sensacyjne z dużą ilości walk i pościgów, niż filozoficzny traktat science fiction. O ile zmagania bohaterów dobrze oglądało się na początku, to później zaczynały nieco nużyć. Akcja zaczęła przygniatać treść.

Westworld HBO GO

A to dopiero połowa

Wprowadzenie nowych postaci oraz rozszerzenie wiedzy o futuro-świecie zapowiadało odświeżenie serialu. Pierwsze odcinki bardzo mnie wciągnęły, ale w mniej więcej połowie sezonu zaczęła wdzierać się nuda. Bohaterowie przemieszczali się w niewiadomym celu z miejsca na miejsce, wygłaszali mniej lub bardziej pompatyczne przemowy, zabrakło znaczących twistów i ciekawych rozwiązań fabularnych, do których przyzwyczaił nas „Westworld”. Finał był już niezły, ale nie uratował całości. Czy obejrzę kolejną część? Raczej tak, choć nie będę już na nią czekać z taką niecierpliwością. To nadal bardzo dobry serial, ale wraz z tym sezonem stracił swoje charakterystyczne rysy, decydujące o tym, że znacznie odróżniał się od innych. No i bez mojej ulubienicy to już nie to samo...

Gra aktorska
7
Zdjęcia
9
Muzyka
8
Scenariusz
5
Wreszcie wychodzimy z parku. W trzecim sezonie "Westworld" przenosimy się do rzeczywistości rządzonej przez maszynę - Boga. Dolores dokonała już jednak rewolucji. Czy uda się ją rozszerzyć na prawdziwy świat?
Ocena czytelników
8.5

Plusy

  • muzyka
  • futurystyczne lokacje
  • perfekcyjne kadry
  • nowi bohaterowie

Minusy

  • miałkość bohaterów
  • uproszczenie fabuły
  • jedna wybijające się postać

Komentarze

(6)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

  • Michał Ziaja
    Michał Ziaja
    @michax

    Z nowych postaci warto wymienić Caleba granego przez Aarona Paula, ktory radzi sobie różnie, zależy od sceny, czyli raz dobrze gra, a innym razem źle. Jest to dobry aktor, ale nie tak dobry jak Ed Harris, poległ w scenach z okropnymi dialogami, zwłaszcza jak rozmawia z Roboamem.

    A jak jestem przy maszynie to Jonathan Nolan nawet nie kryje sie z tym że tak naprawdę 3 sezon to kontynuacja Person of Interest, wątek z maszyną mocno przypomina ten sam wątek jak wyglądał w jego poprzedniej produkcji, tylko zrealizowany za większą kasę, a nawet fabuła poszczególnych odcinków w serialu HBO przypomina historie jakie przydarzyły się bohaterom w Person of Interest. Zresztą na drugim planie pojawia się jeden z ulubieńców fanów z tamtej produkcji i nie zdziwię się jak w kolejnych sezonach pojawi sie ktoś z głównej obsady, jak Caviezel, Emerson, Acker, Sashi. Warto wspomnieć też o wątku Charlotte Hale, za którą nie przepadałem w poprzednich sezonach, a w 3 serii to jest jedna z najlepszych historii, fajnie poprowadzona od początku do końca.

    Odcinki 1-4 zapowiadały dla mnie najlepszy sezon Person of Interest, przepraszam, oczywiście Westworld, dzięki temu jak serial się zmienił i poszedł w inną stronę jak w poprzednich sezonach, ale w odcinkach 5-8 wszystko się posypało i już nie było tak ciekawie jak wcześniej. Więc postawię 7/10, głównie za odcinki 1-4, cudowną muzykę i realizację oraz aktorstwo Eda Harrisa.

  • Michał Ziaja
    Michał Ziaja
    @michax

    Ale gorzej jest ze scenariuszem, bo historia w 3 serii jest bardzo prosta, ale finalnie to mimo tego, żę akurat ostatni odcinek uważam za najlepszy z drugiej połowy, to nie dorównuje epizodom 1-4 przez to że zwroty akcji nie wybrzmiewają należycie, tak samo decyzje bohaterów są niby zrozumiałe, bo mówią wprost co myślą i dlaczego robią to co robią, ale nie było wcześniej podbudowy i niby jest się zaskoczonym tym co się dzieje, ale jednocześnie przyjmuje się zwroty akcji ze wzruszeniem ramion, jak np. ktoś nagle zmienił strony. A niektóre ze zwrotów akcji też psują trochę postacie jak np. granego przez Vincenta Cassela, który wydawał się intrygującą postacią przez 7 odcinków, a po tym co się dowiadujemy o nim w finale, to Serac jednak nie był aż tak ciekawą postacią.

  • Michał Ziaja
    Michał Ziaja
    @michax

    Realizacyjnie cały sezon jest na wysokim poziomie i to muszę pochwalić, bo już 1 odcinek zachwyca rozmachem, jak wygląda, zdjęcia, efekty specjalne, to poziom filmowy. Widać że poszło na produkcję sporo kasy, HBO nie szczędzi pieniędzy mimo coraz niższej oglądalności i małego zainteresowania produkcją, więc wizualnie to cudo. Podobnie jest z muzyką Djawadiego, którego kariera w ostatnich latach jest dla mega zaskoczeniem.

    Pamiętam jak wieki temu nazywano go jednym z niewolników Hansa Zimmera, ale szczerze to ja nie kojarzę żadnego kawałka Djawadiego sprzed 2, 3 lat. Czy w pierwszym, drugim sezonie takiej Gry o Tron, oprócz głównego motywu, była jakaś w ogóle muzyka? Takie miałem wrażenia przy każdym serialu, gdzie za soundtrack odpowiadał Ramin Djawadi jeszcze kilka lat temu, ale zmieniło sie to przy ostatnich sezonach Gry o Tron i Westworld, gdzie nagle muzyka zaczęła być słyszalna i naprawdę dobra. Znany zaczął być Djawadi z różnych coverów, które są genialne w serialu Nolana, ale też oryginalne kawałki przez niego tworzone są super. Więc rzecz do której nie mam żadnych wątpliwości w 3 serii i będę zawsze chwalił to strona wizualna i genialna muzyka.

  • Michał Ziaja
    Michał Ziaja
    @michax

    Przez cztery odcinki myślałem ze to będzie najlepszy sezon, ale w połowie się coś popsuło i to nie jest idealny sezon, np. wątek Bernarda nie licząc ostatniej sceny sezonu niewiele wniósł do całego sezonu, jak dla mnie to postać na którą w 3 sezonie nie ma w ogóle pomysłu i wywaliłbym go całkowicie z serialu. Wątek Maeve jest powiązany mocno z Seraciem i rozumiem czemu prawie wszyscy postać graną przez Thandie Newton znienawidzili, bo jest to postać bardzo przepakowana, ale ja wciąż ją lubię.

    Wraca też William co mnie ucieszyło, bo Eda Harrisa nigdy za mało. No i wątek MiB nie przypadł do gustu samemu aktorowi i rozumiem dlaczego aktor był rozczarowany swoją rolą w tym sezonie. Ale z drugiej strony to jeden z najlepszych aktorów w obsadzie i potrafi sprzedać nawet najgorsze momenty serialu, mam na myśli zwłaszcza dialogi, które miejscami są okropne, ale to tak doświadczony i dobry aktor, że radzi sobie z okropnymi dialogami, nawet jak inni nie dają rady.

  • Michał Ziaja
    Michał Ziaja
    @michax

    Ambitna rozrywka to np. Devs, z gatunku SF, a wymieniam akurat tą produkcję, bo 3 sezon Westworld porusza podobne tematy co produkcja Garlanda, ale w zupełnie innym stylu. Alex Garland stawia na artyzm, jest to niszowe SF jednak, a Lisa Joy i Jonathan Nolan postawili w 3 serii na akcję i rozmach. Oczywiście są dalej zwroty akcji jak w 1 i 2 serii, ale fabułę mocno uprościli, nie przekombinowany jest sezon trzeci i część twistów działa (jak zwiazany z hostami, które współpracują z Dolores), a część twistów nie działa, głównie te z finałów, które na papierze wydają się działać, ale nie do końca wyszły,bo nie ma dobrze poprowadzonej podbudowy pod zwroty akcji.

  • Michał Ziaja
    Michał Ziaja
    @michax

    Westworld w 1 serii był dla mnie tylko rozrywką, żadną ambitną produkcją, nawet jak fani i twórcy mówili co innego. I nigdy nie był arcydziełem, tylko zwykłym SF. Może dlatego nie oceniam aż tak nisko 2 serii, jak większość fanów, choć zgadzam się, że słabsza i nie dziwię się, że wielu odpadło po 2 serii. Ale czekałem na 3 sezon, bardziej jak na poprzednie, bo finał 2 serii zapowiadał duże zmiany w produkcji, co potwierdziły zapowiedzi 3 serii, że serial się mocno zmieni. No i bardzo dobrze, że temat parków rozrywki został zepchnięty na dalszy plan w 3 serii i serial poszedł mocno w cyberpunk, bo temat parków wyczerpał się całkowicie, co pokazał jeden odcinek 3 serii, w którym zwiedzamy park z jedną z bohaterek.