Recenzja do: Ugly Delicious (2018 )
Recenzje

Tytuł produkcji wziął się z hashtagu, który David Chang umieszcza na swoim Instagramie pod zdjęciami jedzenia, prezentującego się niezbyt atrakcyjnie pod względem estetycznym, ale za to jest pyszne i zapewnia satysfakcję smakową. Kolorowa bubble tea, lody ozdobione tęczową posypką, słodycze wyglądające jak wyprodukowane przez jednorożce. Takie zdjęcia zbierają miliony serduszek i wyrazy zachwytu. W dobie komunikacji obrazkowej uwagę przyciąga to, co ładne, co podane w przyciągający oko sposób. Czy w przypadku jedzenia jest to najważniejsze?

Udając się do Nowego Jorku, warto zaplanować nie tylko zwiedzanie najważniejszych obiektów turystycznych czy zakupy, ale przede wszystkim oddanie się kulinarnym rozkoszom. Hell’s Kitchen, Little Italy, China Town to miejsca znane chyba każdemu, choćby z filmów czy seriali. Wielkie Jabłko to nie tylko raj dla zamożnych smakoszy. W niskiej cenie możecie popróbować kuchni z całego świata i cieszyć się zróżnicowanymi smakami, o których nawet nie śniliście. Choć kuchnia amerykańska nie należy do najlepszych na świecie, więcej też należy się jej słów krytyki niż pochwały, to Nowy Jork wyróżnia się na tym tle. Piszę o tym z dwóch powodów. Po pierwsze, serial dokumentalny „Ugly Delicious” jest peanem na cześć jedzenia prostego, szczerego, które niekoniecznie pochodzi z restauracji z gwiazdką Michelina, a które możecie znaleźć na każdym rogu tego miasta. Po drugie, podczas pobytu w Nowym Jorku, Momofuku było jednym z miejsc do odwiedzenia na mojej mapie kulinarnej, choć ostatecznie nie udało mi się w nim nic zjeść. Należy ono do gospodarza serialu Netflixa – przebojowego, nieco kontrowersyjnego i niezwykle wygadanego Davida Changa.

Wokół stołu

Kiedy najlepiej się rozmawia w gronie przyjaciół? Oczywiście wokół stołu! Taki punkt wyjścia obiera też David Chang i zabiera nas w niezwykłą podróż po świecie bardzo zwykłego jedzenia. Pod tym aspektem „Ugly Delicious” różni się od innej, kulinarnej produkcji Netflixa, której jestem ogromną fanką – „Chef’s Table”. W tym drugim przypadku zwiedzamy najlepsze restauracje świata i poznajemy historię oraz sylwetki ich twórców. Przy tej okazji ogromnie zachęcam was do sięgnięcia po tę produkcję, której młodsze dziecko Netflixa jest doskonałym uzupełnieniem. O ile w przypadku „Chef’s Table” skupiamy się głównie na miejscach i osobach je tworzących, o tyle w przypadku „Ugly Delicious” najważniejsze jest po prostu jedzenie. Jego temat jest podejmowany na wiele sposobów. Osiem odcinków poświęconych jest następującym zagadnieniom: pizza, tacos, kuchnia domowa, raki i krewetki, grill, smażony kurczak, smażony ryż, z nadzieniem. Jak widać, nie są to dania wyszukane, raczej takie, które spożywamy na co dzień i nie poświęcamy im wielkiej uwagi. Jak się jednak okazuje, często niewiele wiemy na jego temat, a na pewno nie zdajemy sobie sprawy, jak w różnych częściach świata jest ono interpretowane i jaka historia mu towarzyszy.

Czy rozmowy o jedzeniu mogą być nudne? Nie. Czy rozmowy prowadzone przez Davida Changa mogą nużyć? Absolutnie! Przeskakujemy z tematu na temat, ciągle zmieniają się krajobrazy i strefy czasowe, kipi od gości i słownych utarczek. Najlepszym przykładem tego, jak interesujący jest to program, może być odcinek pierwszy, poświęcony pizzy. Zaczynamy na nowojorskim Brooklynie. Wybór ten od razu nakierowuje nas na podstawowe pytanie: „Czy pizza jest bardziej daniem włoskim czy amerykańskim?”. Prosty placek z dodatkami znany jest na całym świecie i cieszy się popularnością w każdej szerokości geograficznej. W czasach globalizacji niektóre lokalne potrawy stają się tak powszechne, że trudno stwierdzić, czy jeszcze zachowują swój narodowy charakter. W celu odpowiedzi na to pytanie udamy się zarówno do Neapolu, ale także do Tokio i Kopenhagi! David rozmawia z restauratorami, aktorami (w tym odcinku zobaczycie znanego z „Master of None” Aziza Ansariego), dostarczycielami pizzy. Swoje zadanie traktuje bardzo przekrojowo i stara się, tak jak kawałek pizzy, ugryźć je z różnych stron. Odwiedzimy z nim nie tylko rodzinne restauracyjki, ale i Pizzę Expo w Las Vegas oraz zaplecze sieci Domino’s Pizza. Możemy obejrzeć również zabawny filmik, ilustrujący dziesiątki sposobów, w jaki można zjeść kawałek pizzy.

Czy pytania, które stawiane są w dokumencie, znajdują jednoznaczną odpowiedź? Oczywiście, że nie. Świat kulinarny jest zbyt różnorodny i bogaty, żeby zamknąć go w kilku zdaniach. Ciekawe jest jeszcze to, w jaki sposób tematyka jedzenia rozciąga się na inne rejony. Często jest ona przyczynkiem do poruszania takich kwestii, jak polityka, tradycja, rasa i historia. To chyba najciekawszy aspekt tej serii. Mnóstwo ciekawostek, odwołań do historii i problemów rasowych – kolejne odcinki ogląda się z dużym zainteresowaniem.

Dla mnie jedną z ciekawszych historii jest geneza soul food (odcinek o smażonym kurczaku). Pojęcie to nie jest bardzo znane w Polsce, ponieważ odnosi się do kuchni czarnoskórej ludności USA, mającej swoje korzenie w niewolnictwie. Warto poznać historię innego kraju przez pryzmat tak prowizorycznej czynności, jaką jest gotowanie i jedzenie. Świetna lekcja! 

Ugly Delicious, Netflix, serial, recenzja, David Chang, dokument, jedzenie

 

Goście

W przypadku serialu dokumentalnego trudno mówić o grze aktorskiej, warto jednak wspomnieć o gościach Davida. W moim przekonaniu najciekawszym z nich jest Rene Redzepi – twórca kopenhaskiej Nomy, która przez wiele lat była najlepszą restauracją świata. Poznajemy go od strony prywatnej, rodzinnej, w otoczeniu najbliższych osób, a jednocześnie w ciekawym momencie kariery zawodowej. Po ogromnym sukcesie restauracji zdecydowano o jej zamknięciu, a członkowie załogi podróżowali po świecie, zdobywając nowe doświadczenia kulinarne i otwierali tymczasowe restauracje. W odcinku o tacos mamy okazję zobaczyć, jak wyglądała taka „chwilowa Noma” w Meksyku i czego na temat tej wyrazistej kuchni dowiedzieli się Skandynawowie. Co ciekawe, swoje doświadczenia zbierali nie wśród znanych restauratorów, ale u podstaw, w meksykańskiej wiosce. Obecnie Nowa znów przyjmuje gości, choć w innej lokalizacji i formule.

Za serce ujęły mnie również osoby, które nie są szefami kuchni w znanych miejscach, a do doskonałego smaku doszły codzienną, żmudną pracą i pokorą wobec gości, których karmią. W odcinku o grillowaniu są dwa wzruszające momenty, podczas których widzimy, jak zostają docenione przez Davida i same nie mogą uwierzyć w to, jak dobrzy są w swoim fachu. To dowód na to, że w każdej czynności najważniejszy jest drugi człowiek i serce włożone w to, co się kocha.

Mniej smaczne kąski

Uwaga! Dwa z odcinków mogą nieco rozczarować polskiego odbiorcę. David rozmawiając o pierogach i grillowaniu, nie wspomniał o polskiej tradycji w tym zakresie! Oczywiście piszę o tym z uśmieszkiem na twarzy, ale jest to dowód na to, że nie sposób opowiedzieć wszystkiego na temat jednej potrawy i zmieścić się w 60 minutach. Tematy kulinarne są zawsze niezwykle szerokie i niemalże niewyczerpywalne. Z drugiej strony jakoś mi jednak zabrakło polskiego akcentu w tym zakresie. Pierogi są jednym ze znaków charakterystycznych Polski, jeśli nie całej Europy Wschodniej. Fakt ten został pominięty w programie. Myślę, że widzowie w wielu krajach mogą poczuć się nieco dotknięci, choć oczywiście dla Changa najbliższa jest tradycja amerykańska i azjatycka.

Trudno też momentami nadążyć za zmieniającymi się miejscami i ludźmi. W jednym odcinku jest spore nagromadzenie faktów, przewija się kilkanaście osób. Dokument trzeba oglądać uważnie, bo można poczuć zawirowanie i chaos.

Dla wegetarian i wegan nieco trudne może również okazać się koncentrowanie uwagi na daniach wykonanych z mięsa. Jednak jest to bardzo indywidualna sprawa i nie mogę z niej uczynić głównego zarzutu.

Ugly Delicious, Netflix, serial, recenzja, dokument, jedzenie, David Chang

 

Co smakuje najlepiej?

Pochwała prostoty, tradycji i poszanowania dla pracy drugiego człowieka. To właśnie ujęło mnie w tym dokumencie. Lubię wyszukane jedzenie i piękne restauracje, ale jeszcze bardziej przekonuje mnie to, że karmiąc drugiego człowieka wspomagamy nie tylko jego ciało, ale często leczymy też duszę. Nie zdajemy sobie też często sprawy, jaka jest historia tego, co codziennie ląduje na naszych talerzach. Karmienie drugiego człowieka jest formą okazywania mu miłości. Doceniajmy to na co dzień, nawet jeśli potrawy na naszym talerzu wyglądają prosto i zwyczajnie. 

Cały sezon możecie obejrzeć na platformie Netflix.

Gra aktorska
7
Zdjęcia
6
Muzyka
5
Scenariusz
8
Kolejny, fascynujący dokument Netflixa poświęcony jedzeniu. Zabawny i nieco kontrowersyjny David Chang zabiera nas w kulinarną podróż po wielu kulturach, tradycjach i historii. Dla każdego, kto jest ciekawy świata i ma otwarty umysł.
Ocena czytelników
7

Plusy

  • dużo ciekawostek
  • poruszanie wielu zróżnicowanych tematów (kultura, polityka, jedzenie)
  • podglądanie życia najsłynniejszych restauratorów

Minusy

  • niewyczerpane tematy
  • szybko zmieniające się miejsca
  • chwilami nieco chaotyczny sposób prowadzenia narracji
  • nie oglądajcie, jeśli jesteście głodni!

Komentarze

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Powiązane

Seriale

Ugly Delicious

David Chang podróżując po świecie udowadnia, że jedzenie może łączyć ludzi z różnych miejsc, wychowanych w odmiennej tradycji oraz być inspiracją do rozmów o kulturze …