Recenzja do: Trial by Media (2020 )
Recenzje

Media, w dużym stopniu kreują otaczającą nas rzeczywistość. Wybierając jedną ze stacji telewizyjnych, otrzymujemy przekaz, który często diametralnie różni się od tego serwowanego przez stacje konkurencyjne. Efektem tego dwaj sąsiedzi śledzący różne serwisy informacyjne, mogą na dobrą sprawę żyć w dwóch różnych rzeczywistościach. Taką siłę oddziaływania media posiadają dziś i taką, a może nawet większą, posiadały trzy dekady temu. O głośnych sprawach z tamtych czasów, w których stosunkowo ważną rolę odegrały media, opowiada nowy serial Netflixa „Trial by Media”.

To nie jest typowy serial true crime. Nie opowiada historii wyjątkowo brutalnych morderstw lub takich, które z jakiegoś powodu pozostają żywe w masowej świadomości. „Trial by Media” traktuje o zbrodniach, w których jakiś swój udział miały telewizja czy prasa. Najczęściej miało to miejsce już na etapie procesu sądowego, ale niekiedy udział mediów w całej sprawie był nieco większy i bardziej bezpośredni, niż to zwykle bywa.

Medialna rzeczywistość

„Trial by Media” podejmuje temat, który ostatnimi czasy w filmach i serialach przewija się nadzwyczaj często. Twórcy starają się między innymi ukazać niszczycielską siłę, którą dysponują media i opinia publiczna. Wydany przez nie wyrok często poprzedza znacznie realny wyrok sądu, ale rzadko jest od niego różny. Serial nie stara się wskazywać winnych, mówi raczej, że jedynym winnym jest rządna wrażeń i sensacji ludzka natura. Twórcy nie mają ambicji, by w jakiś sposób wpłynąć na rzeczywistość, a przedkładają nam raczej oczywiste, zakrawające o truizmy wnioski.

netflix, trial by media

Same przedstawione w kolejnych odcinkach produkcji historie, są stosunkowo interesujące, ale nie porywają widza w jakiś wyjątkowy sposób. Być może kluczowy jest tu krąg kulturowy, z którego pochodzą, gdyż chociażby opisane w pierwszym odcinku „morderstwo z talk show” wydaje się tak bardzo amerykańskie, jak tylko może być. Zabójstwo w dziwnych okolicznościach i proces sądowy, który przeradza się w farsę – znamy tego typu historie właśnie z produkcji zza oceanu.

 

Ameryka nie odwraca oczu

„Trial by Media” to przede wszystkim opowieść o zjawiskach społecznych, będących bezpośrednim efektem złotej ery telewizji. Zalicza się do nich legendarna już, transmitowana wówczas przez wszystkie stacje, pogoń za O.J. Simpsonem, którą śledziły na żywo miliony oraz równie elektryzujący społeczeństwo proces sądowy. Produkcja przedstawia nam właśnie tego typu historie, które nie są tak powszechnie znane, jak pościg za amerykańskim futbolistą.

netflix, trial by media

Zdecydowanie najmocniejszym punktem serialu, którego producentem wykonawczym jest sam George Clooney, jest celne wytknięcie hipokryzji społeczeństwa. Doskonałym tego przykładem jest chociażby Court TV, która w tamtych czasach transmitowała głośne procesy sądowe i przyciągała przed ekrany miliony telewidzów. Nie inaczej było w przypadku procesu Jonathana Schmitza, którego skazano za morderstwo, które popełnił trzy dni po występie w słynnym talk show. Za swój czyn został oczywiście skazany. Jednak już po procesie karnym, rodzina Schmitza wystąpiła przeciwko producentom programu, próbując udowodnić, że Jonathan został podczas swojego występu ośmieszony i zmanipulowany, co popchnęło go do zbrodni.

Rozgorzała dyskusja na temat bezwzględności mediów, które za wszelką cenę poszukują sensacji. Problem w tym że… przerodziło się to w medialną szopkę, poszukiwanie sensacji, proces sądowy transmitowany w Court TV oraz teatralne, pompatyczne przemowy mecenasów. „Trial by Media” dobrze radzi sobie z przedstawieniem absurdu sytuacji, lecz w kluczowych momentach ucieka od jakiejkolwiek odpowiedzialności i zostawia widza z jakże wygodnym: „wnioski pozostawiamy wam…”.

Gra aktorska
7
Zdjęcia
8
Muzyka
8
Scenariusz
6
Serial porusza ważne kwestie, jednak w kluczowych momentach ucieka od konkretów. Przedstawione historie są stosunkowo interesujące i niektóre z nich mogą zainteresować widza.
Ocena czytelników
6

Plusy

  • Interesująca tematyka
  • Nietypowe historie, nie znane aż tak powszechnie poza USA

Minusy

  • Obawa przed jednoznacznymi stwierdzeniami

Komentarze

Zaloguj się, aby dodać komentarz.