Recenzja do: Too Old To Die Young (2019 )
Recenzje

Mówią, że twórczość Windinga Refna albo się kocha albo nienawidzi, a „Too Old to Die Young” jest uosobieniem tego stwierdzenia. Ci, którzy mieli okazję obejrzeć sztandarowe dzieło duńskiego reżysera – „Drive” mogli mieć pewne podejrzenia odnośnie tego co czeka ich w nowym serialu Amazona. Przez swój specyficzny styl Refn nie trafia do wszystkich i z uwagi na to „Too Old to Die Young” raczej nie zrobi większego szumu w świecie seriali. A szkoda, bo mająca swoją premierę 14 czerwca produkcja posiada wszystkie cechy, by nadać nowy wymiar pojęciu serialu.

Świat wyprany z uczuć

Scenami z „Too Old to Die Young” można by obdzielić kilka bardzo dobrych filmów pełnometrażowych. I mówię to z pełną stanowczością, bowiem zbiory kilku odcinków czy nawet pojedyncze epizody mogłyby z powodzeniem ukazać się jako dłuższa produkcja. Ale o czym jest sam serial? Jest on opowieścią o rządzy zemsty, o brudnym świecie, odartym z wszelkich ludzkich uczuć. Nawet gdy w dziele Refna pojawia się miłość, zostaje ona ukazana w najbrzydszy, najmniej zdrowy sposób.

Amazon Prime, Too Old to Die Young, recenzja

O charakterze serialu świadczą już pierwsze minuty. Skorumpowany policjant zatrzymuje młodą kobietę, składa jej dwuznaczną propozycję, po czym zadowala się łapówką i pozwala jej odjechać. Wszystko to przy cichym przyzwoleniu jego partnera, który oczywiście otrzymuje swoją część łupu. Po chwili dowiadujemy się, że silnie uzależniona od narkotyków kochanka jednego z policjantów - Larry’ego (Lance Gross) zaczyna nachodzić jego rodzinę więc ten dochodzi do wniosku, że będzie musiał… ją zabić. Dalej robi się tylko lepiej. Z biegiem czasu poznajemy kolejnych bohaterów, których losy wzajemnie się przeplatają. Wszyscy są perfekcyjnymi elementami wizji świata serwowanej nam przez Refna.

Jak namalować nienawiść?

Wizualnie, serial jest tworem niemal perfekcyjnym. Dopracowany został każdy detal, każdego ujęcia, charakterystyczny ruch kamery, scenografia. Podejrzewam, że duński reżyser przesuwał aktorów o milimetry, tak by tylko uzyskać idealną scenę. Zacznijmy jednak od rzeczy najbardziej charakterystycznych – oświetlenia i kolorów. Niezwykle nasycone barwy dają poczucie lekkiego odrealnienia, a to jak przedstawione są sceny znajduje się w głębokim kontraście do tego co przedstawiają. Często panuje półmrok, z pojedynczym, punktowym źródłem ciepłego światła co jeszcze bardziej potęguje klimat rzeczywistości, do której zabiera nas serial. Dodajmy do tego niezwykle wolny ruch kamery, która niekiedy, w trakcie 10-minutowej rozmowy między bohaterami potrafi pozostawać w bezruchu, będąc skierowana na twarz tylko jednego z nich.

Amazon Prime, Too Old to Die Young, recenzja

Większość scen jest jak żywcem wyjęta z barokowych obrazów Caravaggio. Co jakiś czas dostajemy coś w rodzaju scenek rodzajowych. Kamera wykonuje panoramę pomieszczenia, podczas gdy uczestnicy sceny zastygają w bezruchu. Wszystkiemu przygrywa jakże charakterystyczny synthwave. „Too Old to Die Young” to niewątpliwie uczta dla oka, ale czy dla innych narządów także? Refn potrafi bowiem niekiedy zmęczyć nawet najwytrwalszych fanów.

Cisza mówi więcej niż dialogi

Długi najazd kamery na twarz bohatera, a później ukazanie sytuacji w jakiej się znajduje jest lepsze niż najbardziej porywający dialog – z takiego założenia wyszedł duński reżyser. Umiejętna gra ciszą może wprawić widza w coś w rodzaju transu, z którego zostaje wyrwany, gdy w najmniej oczekiwanym momencie jedna z postaci wypowiada swoją kwestię. Wszystko ma jednak swoje granice. Po okresie zachwytu nad aspektami wizualnymi przychodzi moment zastanowienia czy na pewno kolejny powolny najazd kamery ma swój fabularny sens. Jest to koniec końców serial dla jednej z najpopularniejszych platform streamingowych świata, a nie niszowe kino skandynawskie. W pewnym momencie zabiegi artystyczne zaczynają męczyć i przeszkadzać w odbiorze całości. Czy to wciąż manieryzmy Refna czy już przerost formy nad treścią?

Amazon Prime, Too Old to Die Young, recenzja

Za dużo Refna w Refnie?

„Too Old to Die Young” to też aktorski popis Milesa Tellera, który pokazał, że dorósł do ról innych niż nastolatkowie z problemami. Jeśli chodzi o całość, to ogląda się naprawę bardzo znośnie. Mamy interesujący rys fabularny, naznaczony przez wiele innych produkcji, jak chociażby „Breaking Bad”, „Narcos” czy „True Detective”. Oczywiście… nie jest to propozycja dla wszystkich. Kolejny projekt Nicolasa Windinga Refna jedni pokochają, inni znienawidzą, Ziemia wciąż będzie się kręcić, a rynek seriali pozostanie przy sprawdzonych patentach.

W Polsce serial dostępny jest na platformie Amazon Prime.

Gra aktorska
8
Zdjęcia
10
Muzyka
9
Scenariusz
6
Jest to serial przede wszystkim dla tych, którym podobały się poprzednie dzieła Windinga Refna. Ma swój specyficzny styl i jeśli podejdziemy do oglądania go z takim założeniem to jest on naprawdę bardzo dobry.
Ocena czytelników
8

Plusy

  • Estetyka
  • Dbałość o szczegóły
  • Muzyka
  • Klimat

Minusy

  • Dłużyzny
  • Przerost formy nad treścią

Komentarze

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Powiązane

Seriale

Too Old To Die Young

Serial opowiada o policjancie Martinie, który po zabójstwie kobiety trafia do półświatka Los Angeles. Z opisu twórców możemy wnioskować, że czeka nas egzystencjalna …