Recenzja do: The Mind, Explained (2019 )
Recenzje

Z Netflixa można sobie żartować, że stawia na produkcje niezobowiązujące – seriale bez głębszego przesłania, przewidywalne filmy, które są kopią tych już powstałych, no – ogólnie nic nowego, ani ciekawego. Jasne, to nie tak, że nie produkują niczego dobrego. Tyle, że to się przydarza rzadziej, niż emisja jakiegoś powtarzalnego serialu dla młodych ludzi. Są też jednak perełki – czy program o naszej planecie („Nasza planeta”) w akompaniamencie Krystyny Czubówny czy „Mind, explained”, o którym dzisiaj chcę opowiedzieć.

Jak już się trochę ponabijałam, to chciałabym wyjaśnić, że ja nadal Netflixa mimo tych dziwnych i niepewnych produkcji lubię. Darzę go jakimś tam uczuciem, świadomie filtrując to, co chcę obejrzeć, od tego, co niekoniecznie jest mi w życiu potrzebne i nie muszę na to marnować swojego czasu.
Pokochałam wszelkiej maści kryminalne dokumenty, skupiające się na mordercach, morderstwach i opowieściach o tym, jak w każdym człowieku  istnieje dobro i zło, i dopiero w trakcie życia i przez wzgląd na różne sytuacje, człowiek staje się taki albo inny. Nie oglądałam co prawda „Naszej planety”, jednak wiem, po opiniach innych, że była (nadal jest) warta uwagi.


Wyjaśniamy 

„The Mind, Explained” skojarzył mi się z bajką „W głowie się nie mieści”, w której bohaterami były ludziki siedzące w głowie małej dziewczynki, sterujące jej zachowaniem i emocjami. To jest w zasadzie ciekawe wytłumaczenie naszych działań, nieplanowanych wybuchów złości czy innych emocji, które w większym czy mniejszym stopniu odpowiadają za nasze życiowe wybory.
Serial dokumentalny składa się z pięciu tematycznych odcinków skupiających się kolejno na: snach, uważności, lękach, psychodelice oraz pamięci. Dzięki temu, że odcinki są krótkie – zaledwie dwudziestominutowe, łatwiej i szybciej przyswaja się przekazywane informacje. I jeśli weźmie się pod uwagę, że lektorem serialu jest nikt inny niż… Emma Stone. Tak, tak, też byłam zdziwiona i kilkukrotnie sprawdzałam, czy aby na pewno chodzi o tę znaną i uwielbianą przeze mnie (od czasu „La la land”) aktorkę. Tak, to ona, mogę to potwierdzić!

Pokaż kotku, co masz w środku 

Dzięki wykresom, animacjom oraz ciekawym gościom (niekoniecznie uczonym) przekazywane informacje przyswaja się bardzo szybko. Odcinki poza tym są ciekawe i skupiają się na konkretnych zagadnieniach. Odcinek poświęcony snom skupia się na przykład na historii tego, czy wierzyło się we sny, co wpływa na to, co nam się śni, a przede wszystkim - czy można śnić na jawie i czy jest to bezpieczne.
Ponadto każdy odcinek zawierał obraz mózgu – podzielonego na konkretne części i płaty, oraz było pokazane, co wpływa na jakie nasze działanie. Dzięki temu dowiedziałam się, że w trakcie ataku paniki część logiczna mózgu nie panuje nad ciałem migdałowatym, stąd często myśli, które pojawiają się wtedy w głowie, są nierealne, niezgodne z otaczającą nas rzeczywistością. Chociaż wiedziałam, że lęk może się kumulować przez  jakiś określony czas, a dopiero później wybuchać, wciąż – dowiedziałam się o wiele więcej, niż mogłam na przykład z czytania książki od biologii. 


Do pięciu razy sztuka 

Można narzekać na serwisy streamingowe oraz na sposób, w jaki przedstawiają treść młodym ludziom. Możemy mówić, że seriali jest za dużo, że ogłupiają, a ci młodzi ludzie, których dzisiaj wyjątkowo gnębię, nie potrafią wybierać treści, które są dla nich odpowiednie. W tym całym natłoku różnych rzeczy, które warto i nie warto oglądać, pojawiają się czasem takie diamenciki i jestem w stu procentach za tym, by było ich więcej – przynajmniej w takiej formie.
Moja ciekawość czuje się totalnie zaspokojona – nie tylko przez Emmę Stone, której chociaż nie było widać, na pewno sprawiła, że oglądanie i wsłuchiwanie się w treść było przyjemniejsze. Dobre wrażenie robią również goście, którzy opowiadają swoje historie – problemy ze snem, z atakami paniki przed wyjściem na scenę (chociaż bohaterka była standuperką i teoretycznie nie powinna mieć z tym problemu) czy nerwami, które w jakiś sposób utemperowała medytacja.
„The Mind, Explained” odkrywa idealny sposób na przekonanie widzów do tego, że nauka wcale nie musi być nudna, a w naszej głowie dzieje się o wiele więcej, niż możemy przypuszczać. Chyba zrobię zadanie z jednego z badań poruszanych w dokumencie – podobno badani, grający codziennie przez kilka dni w Tetrisa (po kilka godzin) śnili o różnych klockach, kształtach i tym podobnych. Ciekawe!

Serial dostępny na platformie Netflix.
 

Gra aktorska
8
Zdjęcia
9
Muzyka
9
Scenariusz
9
"The Mind, Explained" jest idealnym przykładem na to, że sposób w jaki przekazuje się wiedzę jest bardzo ważny. Grafika, animacje - dzięki nim przyswajanie wiedzy jest łatwe, fajne i przystępne. Więcej takich programów, drogi Netflixie :)
Ocena czytelników
8

Plusy

  • Przystępny sposób przekazania wiedzy
  • Grafiki
  • Emma Stone

Minusy

  • Zbyt mało odcinków

Komentarze

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Powiązane

Seriale

The Mind, Explained

Program dzięki któremu widz dowie się jak funkcjonuje jego mózg. Dlaczego śnimy, pamiętamy czy boimy się odpowie nam ten miniserial.