Recenzja do: The Walking Dead (2010 )
Recenzje

„The Walking Dead” jest obecne na rynku seriali telewizyjnych od ośmiu lat. Podczas tak długiej bytności produkcja zdążyła wielokrotnie zmienić swój charakter. Pierwsze sezony są wręcz ubóstwiane wśród fanów, którzy jednocześnie bardzo mocno krytykują to, co stało się z historią na przestrzeni ostatnich trzech sezonów. Spadek jakości jest na tyle zauważalny, że serial powoli zaczął tracić widzów, ale jego oglądalność nadal utrzymuje się na tak wysokim poziomie, że nie ma na razie mowy o jego kasacji. Wielu fanów uważa, że może takie rozwiązanie byłoby lepsze, ale nie AMC. Stacja produkująca „The Walking Dead” nie jest głucha na głosy swoich widzów i postanowiła sezon dziewiąty uczynić restartem, nie tylko fabularnym, ale i jakościowym. Wszyscy czekają jak na szpilkach na efekty.

The Walking Dead, AMC, sezon 9, odcinek 1, premiera, recenzja

Po wojnie

Wojna ze Zbawcami dobiegła końca, Negan został pokonany, ale Rick oszczędził jego życie, co zrodziło zupełnie nowe konflikty w całej grupie. Zalążek tego, co może nas czekać w przyszłości, widzieliśmy już w finale ósmego sezonu, kiedy to Maggie i kilkoro bliskich jej osób podjęło decyzję, że Rick się pomylił i nie może to zostać bez echa. W pewien sposób dało to jasny sygnał widzom, czego mogą spodziewać się w sezonie dziewiątym, czyli eskalacji tego rodzącego się podziału i być może konfliktowi wewnątrz zgodnej do tej pory grupy z Alexandrii, Hilltop i Królestwa. Odcinek premierowy stara się pokazać grupę w kontekście tego braku zgody co do Negana, ale nie można zapominać, że w komiksowym pierwowzorze Negan również zachował swoje życie, a jego dalsze losy były wyjątkowo istotne dla wszystkich głównych bohaterów. Dlatego też konflikt nie jest zaskakującym rozwiązaniem, mało tego, jest oczywistym rozwojem tego, co już przecież znane wszystkim fanom, dlatego dziwić może oburzenie części widowni na takie a nie inne poprowadzenie fabuły.

The Walking Dead, AMC, sezon 9, odcinek 1, premiera, recenzja

Co dalej?

W pewien sposób ci niezadowoleni widzowie nie są różni od niezadowolonych bohaterów jak Maggie, którzy z tych samych powodów widzieliby Negana martwego. AMC stanęło więc przed ogromnym dylematem – pójść na rękę widzom, czy jednak zaskoczyć ich czymś nowym. Z trailerów dziewiątego sezonu wiemy już, że Negan nie podda się tak łatwo i czeka go zapewne długa i nudna odsiadka w celi, którą zbudowano w Alexandrii już kilka sezonów temu. Pytanie, które rodzi się w głowach wszystkich - gdzie tutaj zaskoczenie, gdzie szok i niedowierzanie, które był obecne na ekranach przez większość emisji serialu? Jaką drogę obierze AMC w kontynuowaniu opowieści, która tak naprawdę ma już swoje zakończenie w formie komiksów? Niejednokrotnie można było się przekonać, że papierowa wersja „The Walking Dead” jest tylko drogowskazem dla twórców serialu i luźno korzystają z tego materiału źródłowego, najczęściej właśnie w momentach decydujących dla fabuły. Odcinek premierowy nie jest od tego schematu wolny i ma w sobie wiele cech pierwowzoru, ale nadal próbuje żyć własnym życiem i zaoferować widzom coś nowego, odbiegającego od schematu stworzonego przez Kirkmana.

The Walking Dead, AMC, sezon 9, odcinek 1, premiera, recenzja

Bez zmian

Przeskok czasowy, którego jesteśmy świadkami pomiędzy finałem ósmego sezonu a pierwszym odcinkiem dziewiątego, jest ogromnie znaczący dla całej historii. Grupa Ricka po raz pierwszy jest widziana w jakimś większym uporządkowaniu, nie muszą ciągle uciekać, co więcej, to oni są rozdającymi karty. Świat powoli zaczyna przypominać zorganizowaną sieć małych społeczeństw, które rzeczywiście chcą zbudować coś lepszego, a raczej odbudować to, co znali sprzed apokalipsy. Nie jest to proste, głównie ze względu na ogromne braki w zaopatrzeniu, ale nadal kieruje nimi chęć stabilizacji i poszukiwanie bezpiecznego azylu. Mając pod nosem Zbawców, którzy pomimo tego, że pokonani, nadal nie wszyscy chcą złożyć broń,, nie ułatwia im tego. Już w trailerze mogliśmy zobaczyć napis na ścianie Sanktuarium „Saviors save us! We are still Negan” i problem z pokonanymi Zbawcami będzie najpewniej jednym z najistotniejszych dla całego sezonu. Nikt, kto został powalony na kolana i upokorzony, nie będzie siedział cicho, a szczególnie jeśli są to takie zbiry. Z premierowymi odcinkami nowych sezonów „The Walking Dead” jest zawsze ten sam problem – chcą na siłę zbudować background story dla wydarzeń, które są dla fabuły mało istotne.

The Walking Dead, AMC, sezon 9, odcinek 1, premiera, recenzja

Western?

Z jednej strony takie powolne budowanie małych części większej całości jest przyjemne dla widza. Możemy bez pośpiechu zrozumieć, co się stało pomiędzy sezonami, a w przypadku obecnego w dziewiątej serii przeskoku czasowego powinno to być wręcz niezbędne. Niestety scenariusz nie robi niczego istotnego i obraca się wokół wspomnianych wyżej rzeczy nieistotnych i tak naprawdę niepotrzebnych dla całej historii. Ponad połowa odcinka premierowego to jałowe rozmowy pomiędzy bohaterami, przypominające narzekania starych ludzi, że kiedyś to było, a teraz już nie jest. Naprawdę ma się wrażenie, że relacje pomiędzy postaciami ogromnie straciły na dynamice, kiedy wszyscy zostali wsadzeni do świata, który nie wymaga już od nich heroizmu i poświęceń. Życie wszystkich stało się o wiele bardziej bezpieczne, zombie niemalże zupełnie przestały być problemem i widać, że historia tego serialu powoli zaczyna błądzić i szukać po omacku czegoś, co mogłoby na powrót wskrzesić dawny ogień, przyciągający przed ekrany miliony widzów. Powoli zaczyna to przypominać opowieść o wieśniakach żyjących z dala od cywilizacji, gdzie ich głównym problemem jest uprawa roślin i rozwiązywanie błahych sporów wewnątrz ich społeczności – western, gdzie role Indian przejęły zombie. Nie tak miał wyglądać sezon dziewiąty według zapewnień nowej showrunnerki, Angeli Kang.

 

„The Walking Dead” jest naprawdę bliskie wbicia sobie samodzielnie przysłowiowego gwoździa do trumny. Miejmy nadzieję, że to tylko złudne wrażenie pierwszego odcinka, przecież w tym sezonie pożegnamy Ricka i Maggie, poznamy wreszcie Szeptaczy i jeśli to ma wyglądać tak jak po pierwszym odcinku, to z rewolucji zostanie tylko niesmak, że ponownie daliśmy się nabrać.

 

Serial „The Walking Dead” można ogladać na kanale FOX oraz w usłudze Fox Play. Premiera pierwszego odcinka dziewiatego sezonu już 8 października na kanale Fox o 22:00.

Gra aktorska
6
Zdjęcia
6
Muzyka
6
Scenariusz
5
"The Walking Dead" wraz z dziewiątym sezonem miało przejść wielką przemianę, aby na powrót stać się tą produkcją, którą uwielbiały miliony. Po pierwszym odcinku jestem przekonany, że nic takiego się nie stało.
Ocena czytelników
7.5

Plusy

  • nowe postacie
  • ostatnie minuty odcinka
  • nowe lokalizacje

Minusy

  • zbyt szybkie rozwiązanie wątku na który czekano od kilku sezonów
  • Negan
  • rozciąganie nieistotnych wątków
  • ponownie cały odcinek jest przegadany

Komentarze

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Powiązane

Seriale

The Walking Dead

Serial opowiadający o świecie po wybuchu apokalipsy zombie. Głównym bohaterem „Żywych trupów” jest Rick Grimes, policjant, który staje na czele grupy ocalałych …