Recenzja do: The Walking Dead (2010 )
Recenzje

Przyznam szczerze, że ostatnimi czasy za wyznacznik jakości odcinków „The Walking Dead” służy mi moja chęć sięgnięcia po smartfon podczas oglądania. Odcinek 12. nie sprawił, że obsesyjnie przeglądałam media społecznościowe na telefonie, co czyni go w mojej ocenie całkiem przyzwoitym. Jego najmocniejszą stroną jest różnorodność – trochę akcji, rozmowy, ciekawe konfrontacje, zombie i perspektywy na interesujący ciąg dalszy.

„The Walking Dead” jeszcze żyje!

Za każdym razem, kiedy chcę ostatecznie porzucić ten serial, okazuje się, że historia Ricka i spółki ma jeszcze kilka kropel potencjału do wyciśnięcia. Wystarczy, że twórcy minimalnie się postarają. I na przykład pokażą nam jakieś prawdziwe ludzkie emocje. Nasi bohaterowie nadal konfrontują się z tragedią, jaką była utrata Carla i nawet jeśli dialogi są (nadal) kiepskie – to jestem przynajmniej w stanie uwierzyć w ich motywacje. Wiem, dlaczego Enid zachowuje się tak, a nie inaczej, domyślam się, co może czuć Michonne. Owszem, może to trywialne, ale uwierzcie – dawno nie dostrzegałam w postaciach z „The Walking Dead” myślących i czujących ludzi. Miło wiedzieć, że brutalny świat wokół nie zmienił jeszcze wszystkich w emocjonalne żywe trupy. Odcinek 12. dzieli się na trzy główne wątki: walki Negana z Rickiem, zdrady Simona oraz spotkania w Hilltop z zupełnie nową grupą ocalałych.

Nagła utrata wzroku Ricka

Każda scena konfrontacji Ricka z Neganem w „The Walking Dead” przynosi widzom więcej emocji niż wszystkie inne wątki razem wzięte. W 12. odcinku także jesteśmy świadkami spotkania tych dwóch panów i chociaż niektóre sceny są naprawdę nieźle zrealizowane (scena walki i płonące zombie!), to jednak nie da się zignorować scenariuszowych bzdur polegających na przykład na usilnych próbach NIE trafienia do Negana. Przeciętny Stormtrooper ma lepszy cel niż Rick w tym odcinku! Ja wiem, że Negan jest jeszcze w historii potrzebny, ale nasz dzielny policjant miał naprawdę mnóstwo szans, żeby zakończyć jego wątek raz na zawsze. A jednak tak się nie stało. Znów przypomina mi się próba uśmiercenia naszego złoczyńcy przez Rositę. Najwyraźniej w pobliżu Negana ludzie mają problemy ze wzrokiem.

The Walking Dead, Żywe trupy, sezon 8, odcinek 12, recenzja

Simon kombinuje – co dalej ze Zbawcami?

Mały przewrót w społeczności Zbawców to wątek, który może mieć bardzo interesujące konsekwencje. Simon (grany przez Stevena Ogga, chyba jedynego aktora, po którym widać, że dobrze się bawi na planie) ostatnimi czasy poróżnił się nieco ze swoim szefem i, jak się okazuje, chętnie by się go pozbył. Autorytet Negana w społeczności Zbawców był do tej pory niezachwiany. Simon i Dwight mogą jeszcze nieźle namieszać. Ciekawe tylko, kto finalnie wyjdzie na tym lepiej – oni sami czy może grupa Ricka?

The Walking Dead, Żywe trupy, sezon 8, odcinek 12, recenzja

Hilltop, czyli trochę ludzkich odruchów

Ostatnim wątkiem, jaki możemy obserwować w tym odcinku, jest Hilltop. Maggie, Michonne, Rosita i Enid wyruszają na spotkanie z tajemniczą grupą ocalałych, którzy w zamian za pudło starych płyt z muzyką oferują „Klucz do przyszłości”. Nie brzmi to tak ekscytująco jak spiski u Zbawców i walka z Neganem, ale sceny w Hilltop są istotną częścią zmiany w sposobie myślenia na temat zewnętrznych społeczności. Nie wszyscy muszą być wrogami, a przeżycie to nie tylko walka, ale i umiejętność dogadania się z innymi. Cenię sobie tę lekcję daną bohaterom z jednego prostego powodu – to właśnie takie wątki przybliżają nas do satysfakcjonującego zakończenia. A chyba wszyscy się zgodzimy, że „The Walking Dead” powoli powinno szykować się na swój finał.

The Walking Dead, Żywe trupy, sezon 8, odcinek 12, recenzja

Klucz do przyszłości „The Walking Dead”

12. odcinek 8. sezonu „The Walking Dead” jest z pewnością lepszy niż poprzedni, który byliśmy zmuszeni spędzić z ojcem Gabrielem. Różnorodność wątków i zrównoważone tempo historii sprawia, że epizod ogląda się bez bólu. Oczywiście nadal można tworzyć listy głupich i nielogicznych rozwiązań scenariuszowych, ale szczerze mówiąc, poprzeczkę dla tego serialu zawiesiłam dość nisko. Dzięki temu nadal potrafię czerpać z oglądania trochę rozrywki.

Gra aktorska
6
Zdjęcia
7
Muzyka
6
Scenariusz
6
Przyzwoity, różnorodny odcinek – historia w drugiej połowie sezonu rozwija się całkiem interesująco.
Ocena czytelników
7.5

Plusy

  • scena walki Negana z Rickiem
  • Simon
  • pokazanie nowej grupy

Minusy

  • Rick, który nagle nie potrafi strzelać
  • Enid (która jest po prostu bardzo irytującą postacią)
  • dialogi nadal są dość drewniane

Komentarze

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Powiązane

Seriale

The Walking Dead

Serial opowiadający o świecie po wybuchu apokalipsy zombie. Głównym bohaterem „Żywych trupów” jest Rick Grimes, policjant, który staje na czele grupy ocalałych …