1
Recenzja do: The Loudest Voice (2019 )
Recenzje

Mówi się, że telewizja to czwarta władza i jest w tym stwierdzeniu dużo prawdy. Jeśli spojrzeć na to, w jaki sposób wpływała ona na opinie ludzi na przestrzeni ostatnich 50 lat, łatwo zauważyć, że istotnie coś jest na rzeczy. Kreowanie konkretnych zachowań i myśli u odbiorcy od zawsze było mokrym snem polityków i osób u władzy, ale dopiero wydarzenia ostatnich kilku lat pokazały, jak niebezpiecznie blisko jesteśmy ich realizacji. „The Loudest Voice” staje się zatem nie tylko studium nad charakterem jednego z najpotężniejszych ludzi telewizji, ale także ostrzeżeniem, aby nie sympatyzować z jego poglądami.

The Loudest Voice, recenzja, showtime

Kreator

Roger Ailes to postać jak najbardziej realna, bo serial nie jest fikcją, a przedstawieniem prawdziwych wydarzeń. Oczywiście, wiele z nich zostało zgrabnie podkręconych i przerysowanych na potrzeby serialu, ale nadal wywołują w widzach bardzo silne emocje. Ailes jest ojcem słynnej stacji informacyjnej Fox News, która właśnie dzięki niemu stała się najbardziej popularnym programem w Stanach Zjednoczonych. „The Loudest Voice” nie pokazuje powolnego i długiego procesu budowy tego prestiżu, ale skupia się na samym głównym bohaterze, pokazując kilka wydarzeń z tych najbardziej istotnych w jego życiu, prezentowanych – a jakże – w kontekście Fox News. Już pierwszy odcinek przedstawia nam Rogera jako wyjątkowo przebiegłego, ale i charyzmatycznego człowieka telewizji, który ma jednak wiele za uszami. Ailes od początku robi wrażenie osoby starej daty i nie chodzi tutaj o jego wygląd, lecz o specyficzny sposób bycia. Nie boi się mówić tego, co myśli, uważa kobiety za gorsze względem mężczyzn, a co za tym idzie – bez pardonu dobiera się do niemal każdej kobiety, która znajdzie się w zasięgu jego wzroku. Roger nie ukrywa, że jest konserwatystą, dlatego mocno sprzeciwia się jakiejkolwiek imigracji i kosmopolitycznemu spojrzeniu na świat. Chowa się z tym pod frazesami o wielkości Ameryki i potrzebie obrony kraju przed „tymi złymi”. Według niego panaceum na wszystkie problemy Stanów Zjednoczonych jest pozbycie się imigrantów i wyrzucenie za granicę każdego o poglądach lewicowych. Problemem tego serialu wydaje się to, że Ailes został przez scenariusz stworzony jako genialny dyrektor, który kilkadziesiąt lat doświadczenia w branży przekuł na ogromny sukces,co świadczy o jego niespotykanej charyzmie. Z jednej strony nie przypada nam do gustu jego światopogląd, z drugiej zaś jesteśmy pod wrażeniem jego zmysłu medialnego. Nie można nie przyznać, że ten człowiek doskonale wiedział, jak przykuć uwagę ludzi przed odbiornikami telewizyjnymi w całej Ameryce. Problem w tym, że wykorzystywał do tego nieczyste zagrania.

The Loudest Voice, recenzja, showtime

Dualizm

Doskonałym pomysłem twórców „The Loudest Voice” było porzucenie powolnego biegu fabuły i skupienie się na tylko kilku wybranych momentach z życia Rogera. Dzięki temu jego praca stała się tłem, które nie będzie przeszkadzać w wyeksponowaniu tego, co jest najważniejsze w całej tej historii, czyli głównego bohatera i to, w jaki sposób on myśli. Ailes został przedstawiony jako postać dualistyczna, która, mimo że jest piekielnie dobra w tym, co robi, potrafi też kompletnie dać się ponieść żądzom, przez co wpada w tarapaty. Człowiek na jego stanowisku powinien podwójnie uważać, ale Ailes ma to gdzieś i wciąż próbuje zadrzeć kolejną sukienkę swoim pracownicom. Historia „The Loudest Voice” została skonstruowana właśnie w taki sposób: skupia się na geniuszu Rogera, aby zaraz potem pokazać ohydne sceny, w których niemal gwałci on prezenterkę telewizyjną, inną obmacuje bez większych ceregieli albo opowiada rasistowskie żarciki rechocząc przy tym do utraty tchu. Trudno zrozumieć, jakim cudem taki ktoś doszedł tak wysoko w branży telewizyjnej, ale najwyraźniej liczą się tam efekty pracy, a nie jej etyka. Roger zresztą łamał ją milion razy, często nakazując kłamać na antenie, aby zobaczyć, jaka afera może z tego wyniknąć. Przez długi czas uchodziło mu to na sucho, głównie dlatego, że stacja Fox News pięła się coraz wyżej, aż w końcu dotarła na sam szczyt, stając się najchętniej oglądanym kanałem informacyjnym w kraju.

The Loudest Voice, recenzja, showtime

Orwellowski koszmar

Najistotniejszym wątkiem całego serialu jest pomysł Rogera na to, aby na złość wszystkim wypromować Donalda Trumpa na prezydenta Stanów Zjednoczonych, co – jak wiemy – doskonale mu się udało. Ailes podzielał poglądy Trumpa w wielu sprawach, od imigracji przez walkę z terroryzmem, na seksizmie kończąc. „The Loudest Voice” wyraźnie pokazuje, jak Ailes wraz z biegiem czasu uświadamia sobie, że telewizja jest coraz potężniejsza i postanawia to wykorzystać do promowania własnych poglądów. Absolutnie obcy wydaje mu się w tym okresie obiektywizm, którym powinny kierować się wszystkie media. Ailes wykorzystuje do tego naiwność i zwykłą głupotę sporej części społeczeństwa, podżegając je do radykalizacji poglądów, serwując im dokładnie tak skonstruowane informacje, aby wzbudzić w nich frustrację życiową, a – co za tym idzie – popchnąć ich w ramiona Trumpa przy urnach wyborczych. Czy jest to etyczne? Do dzisiaj wiele osób zadaje sobie to pytanie, ale ważniejsze okazuje się to, czy Ailes przypadkiem nie otworzył puszki Pandory, która doprowadzi do śmierci wiarygodnej telewizji. „The Loudest Voice” bardzo wyraźnie porusza tę kwestię pokazując, że jeden człowiek z odpowiednią władzą i powiązaniami jest w stanie kreować świat nie wychodząc nawet ze swojego gabinetu, w którym w wolnej chwili napastuje młode kobiety.

 

„The Loudest Voice” to pasjonująca wyprawa w głąb umysłu wielkiego człowieka, który był jednym z najlepszych w branży, ale po drodze widzowie muszą się przygotować na przystanki w okropieństwach, które siedziały w jego głowie. Po obejrzeniu tego serialu przez długi czas nie wiadomom co o nim myśleć głównie za sprawą wspomnianego dualizmu Rogera. Najciekawsze scenariusze pisze życie.

 

Serial „The Loudest Voice” można obejrzeć na platformie HBO GO.

Gra aktorska
9
Zdjęcia
8
Muzyka
7
Scenariusz
8
Świetnie napisany scenariusz, który w sposób nieoczywisty przygląda się życiu i czasom Rogera Ailesa, sprawił, że z wielkim zainteresowaniem śledzimy jego losy. W głębi brzydzimy się tym, co robił, jednocześnie podziwiając jego talent do pracy w telewizji. Dawno już nie było w świecie seriali tak niejednoznacznej postaci.
Ocena czytelników
7.5

Plusy

  • doskonałe aktorstwo
  • skupienie się na Rogerze, nie na jego pracy
  • ciekawy punkt widzenia na najważniejsze momenty ameryki

Minusy

  • serial od początku do końca jest mocno stronniczy

Komentarze

(1)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

  • Jańcio Dzwonnik
    Jańcio Dzwonnik
    @Jancio

    Mosbacher twierdzi że serial fałszuje obraz Ailes'a.
    Serialu jeszcze nie oglądałem ale w recenzji jest mowa że filmowy Ailes wylansował Trumpa. Raczej to bzdura, śledzilem kampanię i Fox News miało bardzo ambiwalentny stosunek do Trumpa jako że był on w opozycji do neo-konserwatystów. No i to jest ciekawy temat bo słyszałem że Fox News to tuba neocon'ów ale wątpię żeby ta kwestia była poruszona w serialu.
    Co do samego Trumpa to wygrał wybory z tego powodu: https://kulturaliberalna.pl/2016/02/16/jan-kaczmarek-wywiad-pawlowski-polityka-pis/

Powiązane

Seriale

The Loudest Voice

Serial oparty na książce „The Loudest Voice in the Room”. Fabuła skupia się na historii Rogera Ailesa, magnata medialnego, który jest również założycielem Fox News.


Recenzje