Recenzja do: The InBetween (2019 )
Recenzje

Właściwie nie pamiętam, w jaki sposób ta produkcja znalazła się na mojej liście do obejrzenia. Pomysł na fabułę od samego początku nie brzmiał zbyt oryginalnie, materiały promocyjne również nie powalały, a mimo to coś mnie podkusiło, by dać szansę tej nowości od NBC. Następnym razem, jak będę miała spore wątpliwości co do poziomu jakiegoś serialu, a i tak będę planowała go włączyć, możecie bez skrupułów walnąć mnie np. patelnią. To pozwoli mi na zaoszczędzenie czasu i nerwów.

Podróbka „Ghost Whisperer”

Główną bohaterką „The InBetween” jest młoda kobieta, która, mówiąc bez ogródek, widzi zmarłych. Potrafi się z nimi sprawnie komunikować, a nawet nawiązywać relacje. Oprócz tego Cassie doznaje od czasu do czasu niepokojących wizji – przychodzących również we śnie – ściśle powiązanych z czyjąś śmiercią. To sprawia, że kobieta często pomaga swojemu adopcyjnemu ojcu policjantowi w rozwiązywaniu zagadek kryminalnych. Detektyw Hackett bezgranicznie ufa zdolnościom córki, czego na razie nie można powiedzieć o jego nowym partnerze.

To wszystko już było. Dokładnie tak mogłabym podsumować ten premierowy epizod. Produkcji opowiadających o postaci obdarzonej nadzwyczajnymi zdolnościami, które stają się użyteczne przy współpracy z policją, pojawiło się sporo. Czy „The InBetween” próbuje wprowadzić jakieś innowacje w tej kwestii? Absolutnie nie. Pierwsza sprawa, którą poznajemy, dotyczy zaginionej kobiety i szczerze mówiąc, dawno nie przyszło mi oglądać na ekranie tak nudnego śledztwa. Sprawa od samego początku była dla mnie niezwykle przewidywalna (a zapewniam, że nie kontaktuję się ze zmarłymi), co sprawiło, że dramatyczne momenty, w których detektyw doznawał olśnienia i łączył kawałki układanki w całość, wywoływały u mnie uśmiech politowania. No, jeśli tak wyglądają zdolności dedukcyjne funkcjonariuszy, to doprawdy jesteśmy w dobrych rękach.

The InBetween, NBC, serial, odcinek 1, pilot, recenzja

Panie, nie za dużo tego?

Nie miałabym większego problemu z banalną fabułą, gdyby nie fakt, jak odcinek wygląda pod kątem treści. Nie wiem, czy w ostatnim czasie wśród stacji publicznych zapanowała jakaś dziwna moda, polegająca na zapchaniu pilota mnóstwem wątków, ale to aż niewyobrażalne, ile dzieje się w „The InBetween” podczas tych pierwszych 40 minut. Pomijając główne śledztwo prowadzone przez Hacketta, zahaczamy też o dramat rodzinny (detektyw wychował Cassie wspólnie ze swoim mężem, któremu nie podoba się wykorzystywanie talentu córki w policyjnej pracy), dramat z duchem (główna bohaterka ewidentnie od dawna widuje zmarłą dziewczynkę, i akurat w tym epizodzie udaje się rozwiązać zagadkę jej śmierci), dramat z nowym partnerem Hacketta, drobny romans, a i miejsce na widowiskowy cliffhanger się znalazło. Na początku chyba wolałabym zobaczyć genezę zdolności Cassie i tego, jak funkcjonuje się z nimi na co dzień, ponieważ w pilocie kobieta jest już tak pewna swoich umiejętności, że aż irytuje. Nie rozumiem też, czemu twórcy zdecydowali się tak szybko rozwiązać wątek Abigail, czyli wspomnianej dziewczynki. To mógłby być motyw przewijający się przez kilka najbliższych epizodów, dzięki czemu byłby bardziej zajmujący.

Nie lubię takiego ustawiania wszystkiego na kupie, bo niemal zawsze odnoszę wtedy wrażenie, że twórcy usiłują pod pozorem gęstej akcji zamaskować mankamenty serialu. Paradoksalnie, choć zostajemy zbombardowani tyloma informacjami naraz, fabuła nie należy do najciekawszych, miejscami wręcz się nudziłam. Jeśli rzeczywiście w planach było pozakrywanie wad scenariusza, to nie wyszło – napoczęte wątki są niezwykle sztampowe i póki co płytkie. Cała nadzieja w tym, że kolejne śledztwa okażą się bardziej interesujące. Właściwie „The InBetween” mogłoby stać się zwykłym proceduralem, bo jako paranormalny dramat nie będzie w stanie się obronić.

The InBetween, serial, NBC, odcinek 1, pilot, recenzja

Z niczego nie zrobi się arcydzieła

Bardzo żałuję, że twórcy, zbyt zajęci ładowaniem do scenariusza wszystkiego, co się nawinęło pod rękę, nie poświęcili tyle uwagi oprawie audiowizualnej. Jak na razie było tego niewiele, ale już teraz widzę, że efekty specjalne  w tym serialu pozostawiają wiele do życzenia – nie wygląda to po prostu wiarygodnie i z założenia budzące grozę wizje Cassie są groteskowe, oczywiście w złym tego słowa znaczeniu. Soundtrack z kolei jest po prostu nijaki. Nie wpadł mi w ucho żaden charakterystyczny motyw muzyczny, wszelkie utwory wtapiają się w tło i właściwie nie grają roli. Czasem to zaleta, bo wówczas piosenki nie odwracają uwagi od tego, co dzieje się na ekranie, jednak w tym przypadku czułam, że przydałoby się coś charakterystycznego, co chociaż umiliłoby seans.

Jeśli chodzi o aktorów, to po zaledwie jednym odcinku niewiele można powiedzieć, choć z całą pewnością nie przypadła mi do gustu odtwórczyni głównej roli, czyli Harriet Dyer. Jej postać sama w sobie jest mocno kliszowa, na siłę kreowana na pewną siebie, nierozczulającą się nad swoim życiem kobietę. Coś takiego byłoby w porządku, gdyby zostało przekonująco przedstawione – tymczasem Dyer gra nieco przesadnie, jakby „chciała za bardzo”. Cały czas czułam, że patrzę po prostu na aktorkę, która próbuje wcielić się w postać, ale samej postaci tam nie widziałam; była jedynie poza, na dodatek niezbyt wiarygodna.

The InBetween, serial, NBC, odcinek 1, pilot, recenzja

Nie będę kontynuować swojej przygody z „The InBetween”. Gdybym trafiła na ten serial kilka lat temu, kiedy znajdowałam się właściwie na początku swojej serialowej drogi, to całkiem możliwe, że dotrwałabym do końca pierwszego sezonu, a wtedy, kto wie – może spodobałoby mi się na tyle, by zostać na dłużej. Ale w chwili, gdy codziennie wychodzą znacznie lepsze, ciekawsze tytuły, zwyczajnie szkoda mi czasu na produkty tak wątpliwej jakości.

Serial nie jest obecnie dostępny w Polsce.

Gra aktorska
5
Zdjęcia
5
Muzyka
4
Scenariusz
3
„The InBetween” nie zapowiada się najlepiej – nawet jeśli akcja rozkręci się w kolejnych odcinkach, wyjdzie z tego najwyżej przeciętny, dość przewidywalny dramat. Nie dostrzegam w pomyśle na ten serial niczego wyjątkowego; to po prostu jeden z wielu podobnych sobie projektów, na dodatek wykonany w niezbyt udany sposób.
Ocena czytelników
4

Plusy

  • niektóre wątki mają jakiś potencjał
  • cliffhanger pewnie niektórych zaintryguje

Minusy

  • mało przekonująca gra aktorska
  • wykorzystane motywy są banalne i dobrze już znane
  • przeładowanie różnymi tematami, bez pogłębiania ich
  • kwestie techniczne pozostawiają wiele do życzenia

Komentarze

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Powiązane

Seriale

The InBetween

Cassie Bishop, kobieta posiadająca dar widzenia zmarłych, pomaga im dokończyć wszystkie nierozwiązane sprawy. Z czasem zaczyna wspierać miejscowych detektywów w …