1
Recenzja do: The Fix (2019 )
Recenzje

Pierwszy sezon „American Crime Story” perfekcyjnie pokazał nam kulisy głośnego procesu O.J. Simpsona, znanego futbolisty-celebryty, który został oskarżony o podwójne morderstwo. Produkcja zdobyła wiele prestiżowych nagród i wysoko postawiła poprzeczkę dla innych wchodzących na srebrny ekran dzieł tego gatunku. Nowy serial telewizji ABC –„The Fix”– podejmuje bardzo podobny temat, jednak czy na pewno jest to próba naśladowania produkcji Murphy’ego, czy obiera ona zupełnie inny kierunek?

Ale to już było...

Cechą wspólną obydwóch obrazów jest wspomniana tematyka. W „American Crime Story” obserwowaliśmy, jak znanej gwieździe sportu stawiany jest zarzut podwójnego morderstwa, natomiast w „The Fix” głównym podejrzanym o zabójstwo okazuje się popularny aktor – Sevvy Johnson. Akcja serialu zaczyna się w momencie, kiedy prokurator Maya Travis przegrywa sprawę, w której wspomniany mężczyzna został oskarżony o zabicie dwóch kobiet. Dla Travis taka decyzja to miażdżący cios, w skutek którego porzuca swoją pracę i wyjeżdża poza miasto. Po ośmiu latach duchy przeszłości wracają. Sevvy Johnson ponownie staje przed widmem pozbawienia wolności. Po raz kolejny podejrzewa się go o morderstwo, tyle że teraz swojej życiowej partnerki. Prokurator nie może odmówić sobie okazji do powrotu i wyrównania rachunków sprzed lat. Przybywa również były obrońca Johnsona, Ezra Wolf, więc widzów czeka prawdziwy pojedynek gigantów. O tym, czy oskarżony dokonał tych potwornych zbrodni i czy sprawiedliwość zostanie wymierzona, dowiemy się całkiem szybko, bowiem pierwszy sezon liczy sobie tylko 10 odcinków. A moje odczucia po pilotażowym są takie, że zupełnie nie jestem zainteresowany, jaki finał będzie miała cała ta sprawa.

Speedy Gonzales w drodze na salę sądową

Przede wszystkim tempo serialu leci na złamanie karku: dosłownie w przeciągu pięciu minut jesteśmy świadkami przegranej sprawy, szybkiego upadku prokurator, przeniesienia akcji o osiem lat do przodu i błyskawicznej decyzji kobiety o przystąpieniu do kolejnego starcia. Zaznaczam fakt, że kobieta miała wątpliwości, czy powracać znów na salę sądową, a jednak zaledwie kilka zdań rozwiązało ten dylemat. Brakuje potęgowania napięcia, a motywacje oskarżycieli są potraktowane bardzo pobieżnie. To historia jakich wiele, w żadnym aspekcie nie wyróżnia się na tle podobnych produkcji. Scenarzyści włączyli od razu piąty bieg, nie rozglądając się przy tym po drodze, jakby chcieli wyhamować dopiero na sali sądowej podczas ogłaszania werdyktu. Mam nadzieję, że od kolejnego odcinka tempo znacznie spadnie, bo na razie rozgrywka poprowadzona jest chaotycznie i zupełnie nie daje widzowi możliwości na wysunięcie własnych wniosków.

Pojedynek gigantów

To powinno być siłą serialu o takiej tematyce: dokładne poznanie obu stron, obranie jednej z nich, kibicowanie i powolne dochodzenie prawdy. Niestety, twórcy skaczą od postaci do postaci, wprowadzając co i rusz nowe elementy śledztwa, choć już teraz wiadomo, że zakończy się ono „niespodziewanym” zwrotem akcji. Czuję, jakbym już teraz wiedział, co niesamowitego mnie spotka tuż przed finałem całej produkcji.

Na szczęście nie wszystko w„The Fix” jest takie złe. Aktorstwo stoi może nie na wybitnym, ale przyzwoitym poziomie. Robin Tunney jako prokurator dobrze odgrywa rolę niestrudzonej, walecznej kobiety, która niemal obsesyjnie chce dopaść mordercę. Jednakże aktorską perełką jest tutaj Adewale Akinnuoye-Agbaje, który wciela się w podejrzewanego celebrytę. Aktor znany z takich seriali jak „Oz” czy „Lost” odznacza się ogromną charyzmą. Jego maniera, nonszalancja czy zdolność prędkiej zmiany zachowania z pozycji obronnej na agresywną sprawia, że do końca nie wiemy, czy jest winny, czy też nie. To całkiem ciekawy bohater i mam nadzieję, że twórcy chociaż w tym aspekcie nie poniosą fiaska.

Pomimo moich narzekań jestem troszeczkę ciekaw pojedynku pomiędzy walczącymi stronami, jednak w dalszym ciągu mam poczucie, że dostajemy zwykły i przeterminowany produkt. Moja ciekawość jest zabijana przez jego niejakość i chęć podrobienia „American Crime Story”, a „The Fix” bardzo daleko do tej produkcji. Jeśli miałbym komuś polecić ten serial, to jedynie zagorzałym fanom Robin Tunney oraz Adewale Akinnuoye-Agbaje, którzy wypadają całkiem przyzwoicie. Zwolennicy prawniczych klimatów również powinni być zadowoleni, ale pod warunkiem, że widzieli w swoim życiu doprawdy mało seriali tego typu i przede wszystkim nie oglądali „American Crime Story”…

Serial nie jest obecnie dostępny w Polsce.

Gra aktorska
7
Zdjęcia
5
Muzyka
5
Scenariusz
4
„The Fix” zdaje się chciało konkurować z „American Crime Story”, niestety daleko mu do tej świetnej pozycji. Zbyt szybkie tempo akcji wprowadza chaos, a serial nie wyróżnia się zupełnie niczym. Jednak dla niewymagających fanów prawniczych produkcji może przynieść nutkę przyjemności.
Ocena czytelników
4

Plusy

  • aktorstwo na przyzwoitym poziomie
  • Robin Tunney i Adewale Akinnuoye-Agbaje
  • pojedynek w kolejnych odcinkach może być interesujący

Minusy

  • zbyt szybkie tempo akcji
  • próba naśladowania „American Crime Story”
  • zero oryginalności

Komentarze

(1)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

  • Michał Ziaja
    Michał Ziaja
    @michax

    W przypadku tego serialu istotne jest kto jest jego twórcą i scenarzystą, czyli Marcia Clark, prokurator o której m.in. opowiadał sezon ACS, grała ją Paulson. ACS odczarował panią prokurator, bo z osoby znienawidzonej przez amerykanów za czasów sprawy OJ Simpsona po emisji ACS wróciła w glorii chwały. Obecnie zajmuje się głównie pisaniem kryminałów oraz scenariuszy, więc nie dziwne, że na pierwszy swój serial zaadaptowała własną historię, tylko ją przerobiła trochę.

Powiązane

Seriale

The Fix

Prokurator z LA, Maya Travis, po druzgocącej porażce w sprawie aktora-zabójcy, wyprowadza się do Waszyngtonu. Gdy po ośmiu latach mężczyzna zostaje oskarżony o …