Recenzja do: The Expanse (2015 )
Recenzje

„The Expanse” stał się fenomenem wśród seriali sci-fi krótko po emisji pierwszego odcinka. Wszyscy zrozumieli, że nie będzie to kolejna space opera, która nie różni się niczym od pozostałych sobie podobnych, za to postawi bardzo ważny krok w stronę możliwego odrodzenia się tego gatunku. Większość fanów tego typu produkcji była już mocno zmęczona tym, co oferowały dotychczas stacje telewizyjne, czyli seriali ukierunkowanych na dramę z ładnym opakowaniem sci-fi, które z łatwością mogłoby zostać zastąpione czymś zupełnie innym. Tym razem ktoś zdecydował się sięgnąć po to, co jest najważniejsze w tym gatunku i pokazać, jak świetnie się taki schemat prezentuje, dowodząc tym samym, jak świetnie science fiction oparło się upływowi czasu, jaki minął od ostatniego dobrego serialu z tej kategorii. Trzeci sezon postawił poprzeczkę naprawdę wysoko, bijąc na głowę poprzednie dwa sezony, pokazując konkurencji jak należy podchodzić do tego typu historii. UWAGA, SPOILERY!

The Expanse, sezon 3, recenzja, Syfy

Prosto i na temat

„The Expanse” opiera się na książkach autorstwa Jamesa S.A. Coreya, jednak pod tym nazwiskiem kryje się aż dwóch pisarzy: Ty Franck i Daniel Abraham. Zdążyli napisać i wydać już siedem części, a kolejna – ósma z kolei – ma pojawić się w grudniu tego roku. Serial z początku skonstruowany był w taki sposób, aby każdy sezon odpowiadał konkretnemu tomowi książki, ale z czasem podział ten zaczął się delikatnie zacierać. Widać to bardzo wyraźnie w trzecim sezonie serialu, który dzięki temu w bardzo zaskakujący sposób operuje plot twistami. Ponieważ serial opiera się na książkach, każdy z sezonów wyzbył się tego, co jest najmniej lubiane przez widzów, czyli cliffhangerów. Wszystkie wątki zostają logicznie rozwiązane, poza jednym, głównym, który jest stałym punktem fabuły i staję się rdzeniem całej opowieści. Podzielenie w ten sposób produkcji dało bardzo przyjemny efekt, gwarantujący widzom satysfakcję z tego co oglądają, ale nie na tyle, aby mogli oni uznać, że nic nie czeka na nich w przyszłości. „The Expanse” miał ostatnio bardzo spore problemy po tym, jak stacja Syfy zdecydowała o kasacji, ale na szczęście dla wszystkich fanów Amazon postanowił zakupić markę i kontynuować przygodę.

The Expanse, sezon 3, recenzja, Syfy

Drugi biegun opowieści

Wydarzenia z finału drugiego sezonu mają bardzo duży wpływ na to, co dzieje się na przestrzeni całej trzeciej serii. Po tym, jak Naomi Nagata dopuściła się obrzydliwej zdrady, przekazując Protomolekułę Pasiarzom, załoga Rocinante pozostaje w totalnej rozsypce, nie wiedząc do końca, co dalej ze sobą zrobić. Holden, kapitan statku, stara się ukrywać swój gniew jak tylko może, co nie jest proste, biorąc pod uwagę fakt, że z Nagatą łączyły go relacje romantyczne. To, co zrobiła kobieta, jest bezpośrednią przyczyną tego, jaki kierunek dalszej podróży obiera Holden. Zmęczony wiecznym ratowaniem losów ludzkości i ryzykowaniem życia wszystkich wokół, postanawia porzucić dotychczasową ścieżkę i wszystkie dostępne zasoby przeznacza na odnalezienie córki Praxa. Dziewczynka przebywa nadal w nieznanym miejscu i tak naprawdę cała załoga wykorzystuje ten fakt do odejścia z głównej areny konfliktu, mającego miejsce aktualnie w Układzie Słonecznym. Nie zmienia to jednak ich charakterów i wciąż z wyjątkową zajadłością realizują każdy plan, jakiego się podejmą. Cała ta sytuacja doprowadza do jeszcze większego niż do tej pory podziału fabuły na kilka osobnych wątków, ale serial w żadnym razie na tym nie traci, a wręcz zyskuje.

The Expanse, sezon 3, recenzja, Syfy

Jak matka z córką

Podczas kiedy Holden i jego załoga szukają córki Praxa, na Ziemi rozpoczyna się finałowy etap rozgrywki, jaką zainicjował Jules-Pierre Mao już na początku pierwszego sezonu. Jego obłąkańcza wizja wykorzystania Protomolekuły do celów militarnych, a także próba wywołania otwartego konfliktu pomiędzy Ziemią a Marsem, zaczynają wyglądać na coś, co może się rzeczywiście udać. Sytuacja staje się o tyle niebezpieczna, że jedyny trzeźwy umysł orientujący się w prawdziwej sytuacji na scenie politycznej, czyli Chrisjen Avasarala, wciąż musi uciekać przed cynglami Mao. Nie jest to proste, szczególniej jeśli kobieta znajduje się w kosmosie i jedyną deską ratunku okazuje się Marsjańska Marines, Bobbie Draper, która musi sama stoczyć swoje wewnętrzne bitwy, w których stawką jest jej lojalność. Relacja pomiędzy tymi dwiema kobietami jest fascynująca już od pierwszego ich spotkania, które miało miejsce jeszcze w drugim sezonie. Avasarala, z początku przekonana o niższości umysłowej Bobbie, chciała ją wykorzystać jako instrument w politycznej rozgrywce, ale szybko orientuje się, że tak naprawdę może być na odwrót. Ten duet świetnie się sprawdza na ekranie i oddaje istotę konfliktu pomiędzy Ziemią a Marsem, czyli brak wzajemnego zrozumienia i szacunku. Avasarala pod wpływem Bobbie przechodzi diametralną zmianę, stając się bardziej empatyczną osobą, wciąż zdeterminowaną do osiągnięcia swoich celów, ale w bardziej ludzki sposób.

The Expanse, sezon 3, recenzja, Syfy

Pierwiastek Boży

Przemiany emocjonalne bohaterów „The Expanse” stają się bardzo istotnym elementem całego trzeciego sezonu, wprowadzając więcej dramy, w wysmakowany sposób pokazując, jak tak długotrwałe przebywanie pod wpływem stresu może rzeczywiście działać na ludzi. Wielu z nich było tak bardzo pochłoniętych walką i unikaniem śmierci, ze zapomniało już, jak wyglądało ich życie przed tym wszystkim. Podkreśleniem tego nowego spojrzenia na fabułę jest wprowadzenie postaci wielebnej Anny, która niegdyś pracowała z obecnym prezydentem Ziemi i po jego namowach powraca do tej współpracy. Anna jest katalizatorem wszystkich negatywnych emocji, jakie narastały w głównych bohaterach przez całe trzy sezony. Jej dobrotliwa natura i niezachwiana wiara w dobro tkwiące w każdym człowieku są z początku irytujące i dziecinne, ale wydarzenia, w których bierze udział, pokazują jak istotnym elementem serialu się stała. W momencie, w którym wojna staje się faktem, to ona stoi obok prezydenta i szepcze mu do ucha frazesy o potrzebie pojednania i czynienia dobra, co finalnie staje się rzeczą decydującą o przetrwaniu gatunku ludzkiego. Anna niewzruszona okropnościami polityki i wojny, jakiej jest świadkiem, z uporem maniaka kroczy po spalonej ziemi, odrzucając to co widzi, wierząc szczerze, że jest to tylko tymczasowy upadek prawdziwego ducha ludzkości. Świetnie to kontrastuje z otaczającymi ją bohaterami, którzy albo nie mogą, albo nie potrafią powstrzymać się przed ostatecznym upadkiem w objęcia mroków własnych dusz.

Strona 1 z 2
Gra aktorska
6
Zdjęcia
9
Muzyka
7
Scenariusz
8
Trzeci sezon „The Expanse” stał się świetnym podsumowaniem całej historii, od samego początku pokazując jednocześnie, jak wiele jeszcze przed nami.
Ocena czytelników
8

Plusy

  • przemiana bohaterów
  • zmiana postaci pierwszoplanowych
  • więcej uwagi poświęcono emocjom
  • doskonały finał

Minusy

  • serial w połowie sezonu diametralnie zmienia kierunek
  • szaleństwo Holdena
  • zbyt wiele wątków jednocześnie

Komentarze

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Powiązane

Seriale

The Expanse

Daleka, kosmiczna przyszłość, gdzie ludzie skolonizowali Układ Słoneczny. Ziemia, Mars i Pas Asteroid są trzema różnymi miejscami, a pomiędzy ich mieszkańcami dochodzi …


Aktualności


Artykuły