4
Recenzja do: Stargate Origins (2018 )
Recenzje

Dlaczego zawsze rzucam się do robienia recenzji seriali, a potem żałuję, że je obejrzałam? Kolejny raz spotykam się z ogromnym rozczarowaniem opowieścią, na którą czekałam.

„Stargate: Origins” to serial internetowy, który możecie obejrzeć na stronie Stargate Command – jak dotąd pojawiły się trzy odcinki i nie wiadomo, kiedy zostaną udostępnione kolejne. Seria opowiada o losach bohaterów, związanych z tytułowymi wrotami i dzieje się w czasach młodości Catherine Langford – kobiety, którą fani Gwiezdnych Wrót mogą kojarzyć z filmu z 1994 roku.

 

Pierwszy odcinek serialu rozpoczyna się sceną, w której główna bohaterka, będąc jeszcze dzieckiem, kradnie medalion z wizerunkiem oka Horusa. Można to wytłumaczyć w ten sposób, że w tamtych czasach (czyli w 1928 roku) nie było jeszcze tak restrykcyjnych zasad, dotyczących katalogowania znalezisk archeologicznych i można było sobie wsadzić w kieszeń to, co się chciało. Jednak serial nic takiego nam nie sugeruje. Widzimy jedynie dziewczynkę, która zarąbała wartościowe znalezisko. Później biegnie z mężczyzną, który zapewne jest jej ojcem, by zobaczyć, jak robotnicy podnoszą do góry ogromny okrąg.

Fani uniwersum Stargate dobrze wiedzą, czym to znalezisko jest, jednak Catherine Langford w następnej scenie, która dzieje się dziesięć lat później, nadal nie ma pojęcia, co bada. Co więcej, teraz jest nie tylko złodziejką, ale również napastuje młodego mężczyznę, co chyba miało być romantyczne i pokazać, że kobiety również mogą być dominujące, ale wyszło bardzo niezręcznie, bowiem młody bohater broni się przed pocałunkiem tak bardzo, że aż wygina ciało do tyłu.

 

stargate origins, recenzja

 

Ten romantyczny moment przerywa wejście na scenę ojca głównej bohaterki, a grający go aktor jest ucharakteryzowany na starszego pana tak dobrze, jak zrobiono to z obsadą filmów o Harrym Potterze w scenie „19 lat później” (czyli bardzo źle, jakby ktoś miał wątpliwości).

Facet głównej bohaterki, kapitan James Beal, jest osobą, którą moja babcia określiłaby mianem „dupa w korach”. Nie mam pojęcia, ile zapłacił, by otrzymać tytuł kapitana, ale musiało to być sporo, bo ani charyzmą, ani odwagą raczej się nie zasłużył. Przynajmniej tyle mówi nam „Stargate: Origins”. A przecież fani tego uniwersum doskonale wiedzą, że pod postacią tego żołnierza kryje się miłość Catherine, którą ta odnajdzie w jednym z odcinków oryginalnej serii.

Sama Catherine stylizowana jest na silną i niezależną kobietę. Ktoś mógłby rzec, że jest Indianą Jonesem w spódnicy, a ja bardzo bym się na tego kogoś zdenerwowała, bo raz, że takie określenia są głupie i umniejszają tak określanej kobiecie, a dwa, że – chociaż próbę powielenia klimatu z filmów o Indianie da się wyczuć – zabieg jest bardzo nieudolny.

 

stargate origins, recenzja

 

Catherine nie ma w sobie charyzmy, siły ani rozsądku. Wierzę, że właśnie taka miała być i widzę te usilne starania twórców serialu, ale niestety, taką Catherine zobaczyłam tylko w jednej scenie, kiedy wpadła do namiotu wojskowego Jamesa, po ucieczce przed Nazistami i pierwsze, co zrobiła, to pociągnęła z gwinta jakiś mocny alkohol (chociaż to, że kobiety zwykle nie potrafią pić dużo i mocno, to tylko stereotyp, prawda drogie panie?).

Doceniam starania twórców. Naprawdę. Widzę, że chciano zdobyć sukces lekką formułą, żarcikami sytuacyjnymi i wywoływaniem nostalgii w widzach. Niestety, serial aż bije po oczach małym budżetem, niedopracowaniem i słabym dźwiękiem. Nawet pod względem wiarygodności względem innych serii z uniwersum StarGate, ta internetowa produkcja zawiera masę błędów.

 

stargate origins, recenzja

 

Mimo wszystko zostawiam z tyłu głowy informację, że to niskobudżetowy serial internetowy, że to dopiero trzy odcinki, czyli niecałe pół godziny materiału i że jeszcze wszystko może się zmienić, bo przed nami jeszcze siedem epizodów. Tyle tylko, że… ja zawsze w recenzjach pilotów kończę z nadzieją, a potem wychodzi, jak wychodzi.

Gra aktorska
4
Zdjęcia
3
Muzyka
7
Scenariusz
2
Próba wybicia się na modzie nostalgicznych serii i dzieł popkulturowych i nieudolne wywoływanie nostalgii. Śmiało można porzucić ten serial. Lepiej obejrzeć oryginalną serię.
Ocena czytelników
2.5

Plusy

  • suche, ale śmieszne żarty
  • ładnie wyglądające Wrota

Minusy

  • historia niespójna z wcześniejszymi serialami
  • słabe dialogi
  • nieciekawe postaci

Komentarze

(4)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

  • tosli
    tosli

    Akcja zaczyna się napisem : Giza, Egypt. 1928 -skąd w recenzji rok 1926 ? :)
    Młoda Catherine jest złodziejką od 1994 roku, cała ta scena jest wklejona z filmu Stargate z 1994 roku - ale to szczegół.

    Już jakiś czas temu producenci SG-1 powiedzieli, że ich historia jest w alternatywnej rzeczywistości.
    Biorąc tą informację pod uwagę Stargate Origins odnosi się tylko i wyłącznie do filmu z 1994 roku.
    Ale nawet w oryginalnym filmie jest wspomniane, że do chwili pojawienia się Daniela Jacksona nikt nie rozszyfrował czym jest znaleziony pierścień. Tak więc akcja Stargate Origins już zaprzecza oryginalnemu filmowi.
    Gdyby SO rozpatrywać też pod kątem SG-1 to już w ogóle nie ma sensu, gdyż pierwsze uruchomienie wrót miało miejsce w 1945 roku. Akcja SO to rok 1938.
    Pani Karolino, potraktowała Pani bardzo łagodnie ten wytwór dając mu ocenę 3. Myślę że max. 2 byłoby odpowiednią oceną. Być może pozostałe odcinki podniosą poziom na tyle aby dać 3, ale bardzo szczerze wątpię, oby tylko ocena całości nie spadła do 1.

    • Karolina Sypniewska
      Karolina Sypniewska
      @odrovons

      @tosli: Faktycznie, jest błąd w dacie. Zwykłe niedopatrzenie, dziękuję za zwrócenie uwagi. A co do oceny: cóż, zawsze mam nadzieję, że "to tylko początek".

  • magnum33
    magnum33

    Poległem na pierwszym odcinku serii. Kiepskie aktorstwo, dużo niepotrzebnych uproszczeń i sztuczności. O ile scenografia mogłaby być w miarę wysoko oceniona to scenariusz i realizacja ról przez niedoświadczonych aktorów jest daleka od wcześniejszych produkcji SG-1 i późniejszych serii.

Powiązane

Seriale

Stargate SG-1

Po powrocie pułkownika O’Neilla z misji na Abydos, Gwiezdne wrota zostały wyłączone i przechowywane były w bazie Cheyenne. Rok później Wrota aktywowały się i wyszła …


Stargate Atlantis

Gwiezdne wrota: Atlantyda (Stargate Atlantis) to spin-off popularnego serialu Gwiezdne wrota SG-1. Jego fabuła rozgrywa się wokół wielonarodowej wyprawy naukowo …


Stargate Universe

Po tym jak zostaje odkryta tajemnica dziewiątego chevronu, przez wrota zostaje wysłana drużyna, która trafia na bezzałogowy statek zwany "Destiny", wysłany przez …



Stargate Origins

Serial przedstawia młodość Katherine Langford, córki naukowca, który odkrył gwiezdne wrota. Młoda i ambitna dziewczyna chcąc pójść w ślady swojego ojca, rozpoczyna …


Aktualności