Recenzja do: Shadow (2019 )
Recenzje

Ostatnimi czasy Netflix zakończył swoją współpracę z Disneyem, a seriale takie jak „Daredevil”, „The Punisher”, „Iron Fist”, „Jessica Jones”, „Luke Cage” i „The Defenders” zostały skasowane. Teraz platforma Reeda Hastingsa stara się pozbyć niesmaku, który pojawił się po kasacji wyżej wymienionych produkcji i raczy nas innymi oryginalnymi serialami o tematyce superhero. Początkiem lutego swoją premierę miało „The Umbrella Academy”, które swoją drogą zostało bardzo dobrze przyjęte przez serialomaniaków oraz krytyków, a w tym miesiącu na platformie streamingowej pojawił się pierwszy serial południowoafrykański, który, jak możecie się domyślić, jest produkcją superbohaterską. Jak „Shadow” wypada na tle konkurencji? Przekonajcie się sami!

Międzynarodowa ekspansja Netflixa trwa w najlepsze

„Shadow” jest pierwszą południowoafrykańską produkcją oryginalną Netflixa. Głównym bohaterem tej historii jest właśnie Shadow – były glina, który został skrzywdzony przez życie i pragnie zemsty, dzięki czemu uwolni się od demonów przeszłości. Prawdziwym asem w rękawie głównego bohatera (Pallance Dladla) jest jego wytrzymałość – wskutek pewnego incydentu Shadow doznał uszkodzenia nerwów, co spowodowało, że nie odczuwa bólu.

Jeśli wydaje się wam, że już gdzieś widzieliście podobną historię, to możecie być spokojni; podczas oglądania pierwszego sezonu miałem wrażenie, że obcuję z trochę biedniejszą i gorzej wykonaną wersją serialu „The Punisher” od Marvela. „Shadow” stara się być produkcją oryginalną i nieszablonową, ale niestety starania twórców idą na marne, a serial powiela typowe schematy dla swojego gatunku i co ciekawe, momentami przypomina crossover „Punishera” i „Luke’a Cage’a”. Brakuje jeszcze tylko Iron Fista, Daredevila i detektyw Jones do kompletu. Kto wie, może w kolejnym sezonie?

Shadow, Netflix, Review, Recenzja, Serial, RPA, Superhero, Superbohaterowie,

Kopiuj i wklej

Odnoszę wrażenie, że właśnie tą metodą kierowali się scenarzyści „Shadow”, kiedy tworzyli bohaterów i kreowali ich osobowości oraz charaktery. Wszystkie postacie, które pojawiają się w serialu na przestrzeni ośmiu odcinków, są takie same. Szczególnie źle wypadają czarne charaktery, które są płaskie i nijakie. Szczęśliwym trafem obsada produkcji daje radę i swoją grą aktorską stara się odwrócić uwagę od drobnych mankamentów fabularnych, jak i scenariuszowych. Szczególnie moją uwagę zwróciła Shadi Chauke, której gra aktorska jest naprawdę przyzwoita i osobiście nie miałbym nic przeciwko temu, aby Netflix zatrudnił ją przy okazji produkcji wysokobudżetowego serialu w niedalekiej przyszłości.

Shadow, Netflix, Review, Recenzja, Serial, RPA, Superhero, Superbohaterowie,

Małe rzeczy, ale jednak cieszą

Jeśli chodzi o pozostałe plusy „Shadow”, to warto wspomnieć o stronie wizualnej i audiowizualnej produkcji. Aspekt wizualny stoi na naprawdę dobrym poziomie, aż w pewnych momentach chciałoby się zatrzymać odcinek i zrobić zrzut ekranu, aby potem go wydrukować i powiesić nad łóżkiem, choć polityka Netflixa skutecznie uniemożliwia takie manewry.

Ścieżka dźwiękowa użyta w serialu jest dobra, a co najważniejsze, utwory idealnie komponują się z pięknymi, mrocznymi kadrami pokazanymi w produkcji. „Shadow” nie ma problemów z dźwiękiem, toteż wszystkie kwestie są dobrze słyszane.

Shadow, Netflix, Review, Recenzja, Serial, RPA, Superhero, Superbohaterowie,

Niski budżet, zmarnowany potencjał

Rozumiem, że porównywanie „Shadow” do wysokobudżetowych produkcji Netflixa, jest nie do końca fair, aczkolwiek myślę, że mając pewien punkt zaczepienia, będzie wam łatwiej zdecydować, czy chcecie poświęcić swój cenny czas, aby obejrzeć osiem długich odcinków tego serialu. Jednak, jeśli miałbym szczerze ocenić „Shadow”, nie znając poprzednich koprodukcji Netflixa i Marvela, to jestem przekonany, że moja ocena byłaby na pewno wyższa, bo mimo wielu małych kłopotów „Shadow” jest serialem przyjemnym, który ogląda się po prostu dobrze. Mam nadzieję, że mieszkańcom RPA produkcja się spodoba i osiągnie na tyle zadowalający wynik finansowy, aby Netflix chciał go kontynuować; miejmy nadzieję, że już z wyższym budżetem.

Serial dostępny na platformie Netflix. 

Gra aktorska
6
Zdjęcia
5
Muzyka
5
Scenariusz
3
„Shadow” mimo kilku niedociągnięć ogląda się przyjemnie, a serial ma potencjał. Wierzę, że jeśli powstanie drugi sezon, który dostanie większy budżet, to RPA w przyszłości dostarczy nam pełnoprawną produkcję superhero.
Ocena czytelników
5

Plusy

  • soundtrack
  • przyzwoita gra aktorska
  • strona wizualna i audiowizualna

Minusy

  • schematyczny do bólu
  • źle napisani bohaterowie
  • niski budżet

Komentarze

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Powiązane

Seriale

Shadow

Twardy były policjant z Johannesburga postanawia na własną rękę wymierzać sprawiedliwość przestępcom i pomagać tym, którzy są bezbronni.