Recenzja do: Marvel's Runaways (2017 )
Recenzje

Pierwszy sezon „Runaways” dla wielu osób okazał się prawdziwym zaskoczeniem. Mało kto spodziewał się tego, że finalnie dostaniemy tak dobrą, a przede wszystkim oryginalną produkcję. Twórcy serialu zaskoczeni popularnością swojego tworu postanowili nakręcić kolejny sezon, który ich zdaniem powinien spodobać się nam dwa razy bardziej niż ten zeszłoroczny. Czy faktycznie tak jest? Jak tym razem prezentuje się „Runaways”? Przekonajcie się sami!

Umiesz liczyć, licz na siebie

Poprzednia odsłona serialu zostawiła głównych bohaterów w kłopotliwym momencie ich życia. Super szóstka odkryła mroczną przeszłość swoich rodziców i zrozumiała, że ci należą do złowrogiej organizacji PRIDE, dla której przykrywkę stanowi kościół Gibborim. Alex Wilder (Rhenzy Feliz), Nico Minoru (Lyrica Okano), Karolina Dean (Virginia Gardner), Gert Yorkes (Ariela Barer), Chase Stein (Gregg Sulkin) i Molly Hernandez (Allegra Acosta) dla swojego bezpieczeństwa postanowili ukrywać się przed swoimi najbliższymi, ale również zmobilizowali się, aby wymyślić plan, który pomoże rozwiązać ich problemy. 

Dzieciaki początkowo nie wiedzą w jaki sposób zacząć celebrować swoje wolne życie. Dobrym pomysłem wydaje się znalezienie kryjówki, która pozwoli im skryć się przed całą organizacją PRIDE. Tym sposobem „Runaways” znajdują podziemny hostel, który znajduje się blisko Obserwatorium Griffitha. W bazie nasza szóstka postanawia za wszelką cenę poznać tajemnice wykopalisk, a szczególnie wielkiej dziury, która skrywa w sobie pozaziemską energię. Odkrycie prawdziwej natury tej enigmatycznej mocy staje się głównym celem Karoliny, która właśnie przeżywa kryzys tożsamościowy i sama nie wie kim tak naprawdę jest, człowiekiem czy jednak jednym z kosmicznych bytów. 

Runaways, Hulu, Showmax, Marvel, Superhero, Recenzja, Review

W przeciwieństwie do poprzedniego sezonu w tym każdy z członków „Runaways” ma określoną rolę i przypisane zadania, które muszą wykonywać, aby zespół mógł normalnie funkcjonować. Przykładowo Alex zaczyna współpracować z pozornie niebezpiecznym gangsterem Dariusem (DeVaughn Nixon), by zarobić trochę gotówki. Swoją drogą pomysł na wątek Alexa nieświadomie kroczącego drogą podobną do tej jego ojca wypada całkiem nieźle, a Rhenzy Feliz świetnie bawi się postacią Wildera. Jeśli poziom gry aktorskiej nie odpowiadał wam w zeszłorocznej odsłonie, to całkiem możliwe, że teraz polubicie naszych bohaterów, bo aktorzy wkładają sporo serca w swoją grę i to naprawdę widać. Zresztą drugi sezon przede wszystkim broni się idealnie rozpisanymi relacjami, które mamy szczęście obserwować na ekranie. Nie chciałbym za dużo zdradzić, ale w bazie głównej tj. hostelu dzieją się ciekawe rzeczy, które powinny was zainteresować. Pisząc o interesujących zabiegach fabularnych warto wspomnieć o tym, że w trzecim epizodzie pojawia się nowy i interesujący bohater Topher (Jan Luis Castellanos), który namiesza w szeregach naszej tytułowej drużyny. 

Niedaleko pada jabłko od jabłoni

”Dzień sądu” okazał się dla organizacji PRIDE początkiem końca. Tajemnice, które zostały odkryte na przestrzeni ostatnich odcinków 1. sezonu, nieświadomie spowodowały nieoczekiwany rozłam w szeregach ugrupowania. Główny antagonista serialu Jonah (Julian McMahon) nie zamierza pozwolić się pokonać tak łatwo i nieustanie knuje plan, który w efekcie pozwoli stać się mu wszechpotężnym. Co z resztą rodziców? W odróżnieniu od poprzedniej odsłony „Runaways” rodzice super dzieci nie stanowią tylko i wyłącznie tła dla historii młodych, a są prawdziwymi postaciami z krwi i kości. Największy postęp zrobiło małżeństwo Yorkes – Dale i Stacey (Brigid Brannagh i Kevin Weisman). Nie są już tylko i wyłącznie komediowym elementem produkcji, a zamiast tego stają się pełnoprawnymi bohaterami, z którymi możemy się z łatwością utożsamić. Wielki level up zalicza także mama Chase’a – Janet (Ever Carradine), która musi odnaleźć się w nowej rzeczywistości.

Runaways, Hulu, Showmax, Marvel, Superhero, Recenzja, Review

Głupotki przyczynowo-skutkowe

Jeśli chodzi o samą jakość tego sezonu, to trzyma ona poziom dobrej zeszłorocznej odsłony, a nawet w wielu momentach go przewyższa. Pierwszy sezon miał tendencje do niepotrzebnego, zbędnego przynudzania. Drugi naprawia większość bolączek poprzedniego, a akcja serialu jest dynamiczna. Niestety, ale niektóre błędy nie zostały naprawione i działają na nie korzyść produkcji. Najbardziej boli mnie fakt, że bohaterzy, a szczególnie główna szóstka mają niespójnie napisane charaktery. Momentami czułem się jakbym oglądał zupełnie inny serial niż przykładowo piętnaście minut wcześniej. Ja wiem, że nastolatkowie mają bardzo złożoną psychikę, ale w „Runaways” to szczególnie przeszkadza. Postacie zmieniają zdanie za każdym razem, a każdy kolejny odcinek równa się zmianie przekonań, wierzeń itd. Narracja produkcji zmienia ich osobowości. Wydaje mi się, że powinno być na odwrót, to charakter bohaterów powinien kształtować fabułę, a nie narracja bohaterów. 

Przez taki sposób budowy fabuły momentami trudno połapać się w serialu i zrozumieć, w jakim właściwie momencie znajdują się „Runaways”.  Przykładowo w serialu jedna z bohaterek ma problemy natury moralnej i zastanawia się nad przeznaczeniem swoich mocy. Tylko po to, żeby w następnym odcinku od tak bez żadnego większego wytłumaczenia zmienić swoje poglądy i zacząć nagminnie używać swoich umiejętności, które jeszcze odcinek temu wydawały się jej być niepotrzebne. Podobnych niekonsekwencji scenariuszowych w produkcji niestety jest pełno. Serial ma jeszcze jeden dość poważny minus, którego szczerze się nie spodziewałem, a mianowicie cierpi na kompletny brak humoru. Co jest o tyle dziwnym rozwiązaniem fabularnym, że przecież 1. sezon miał dużo śmiesznych i zabawnych momentów, które stanowiły miłą odskocznię dla poważnego tonu produkcji. Brak żartów, a raczej ich mała ilość powoduje, że serial, który w zeszłorocznej odsłonie balansował na pograniczu poważnego z odrobiną lekkich wstawek, teraz jest tylko i wyłącznie poważny. Wielka szkoda, bo takie połączenie odpowiadało mi bardziej i sprawiało, że serial był miłą odskocznią od innych produkcji superbohaterskich. 

Dinozaur, Runaways, Hulu, Showmax, Marvel, Superhero, Recenzja, Review

Ostateczny werdykt

Podobał ci się pierwszy sezon „Runaways”? Jeśli tak, to najprawdopodobniej najnowsza odsłona przygód utalentowanej szóstki również ci się spodoba. Twórcy produkcji w większości wysłuchali fanów serialu i w kontynuacji naprawili błędy, które mogły razić w poprzedniej odsłonie, jak m.in. relacje bohaterów i gra aktorska zaliczyły sporą poprawę. Serial ten jest porządnym i dobrze wypieczonym kawałkiem kultury popularnej i szkoda go nie poznać. Plusem produkcji jest też fakt, że aby obejrzeć serial nie trzeba być wielkim fanem Marvela, a znajomość MCU nie jest w ogóle wymagana. 

Pierwszy i drugi sezon serialu dostępny jest na platformie Showmax. Pamiętajcie, że Showmax w Polsce dostępny jest tylko i wyłącznie do 31 stycznia 2019 roku.

Gra aktorska
8
Zdjęcia
7
Muzyka
7
Scenariusz
7
Drugi sezon „Runaways” naprawia błędy zeszłorocznej odsłony, a tym samym staje się dobrym i angażującym serialem. Więc jeśli serial Hulu podobał się wam ostatnio, to i tym razem będziecie zadowoleni, a może i nawet pozytywnie zaskoczycie się zmianami, które zostały wprowadzone przez twórców w lepszym drugim sezonie.
Ocena czytelników
7

Plusy

  • każdy z członków „Runaways” ma określoną rolę
  • poziom aktorski obsady wzrósł względem pierwszego sezonu
  • rodzice nie stanowią tylko i wyłącznie tła dla historii młodych
  • akcja serialu jest dynamiczna

Minusy

  • niespójnie napisane postaci
  • niekonsekwencja fabularna
  • humor bohaterów wyparował wraz z premierą najnowszego sezonu

Komentarze

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Powiązane

Seriale

Marvel's Runaways

Bohaterami serialu jest szóstka nastolatków, których drogi rozeszły się po śmierci dawnej koleżanki. Po odkryciu prawdy o swoich rodzicach przyjaciele muszą jednak …


Recenzje


Aktualności