Recenzja do: Roswell, New Mexico (2019 )
Recenzje

Seriale The CW są sztandarowym przykładem tego, jak nie powinny wyglądać nowe wersje znanych i lubianych produkcji. Tym razem włodarze stacji postanowili raz jeszcze przedstawić nam historię tajemniczego miasteczka położonego w Nowym Meksyku. Czy reboot produkcji z 1999 roku okazał się godnym następcą kultowego już serialu, który swego czasu cieszył się ogromną popularnością? Przekonajcie się!

Pamiętniki Kosmitów

 „Roswell, New Mexico” jest serialem stworzonym przez Carinę Adly MacKenzie, która w przeszłości była odpowiedzialna za scenariusz do piątego sezonu „The Originals”. W życiu prywatnym MacKenzie przyjaźni się z Julie Plec, która stworzyła takie seriale jak: „The Vampire Diaries”, „The Originals” oraz „Legacies”. Jak widać po pierwszym sezonie „Roswell, New Mexico”, Carina postanowiła zsumować wszystkie minusy produkcji swojej przyjaciółki i umieścić je w jednym serialu, a nierzadko i w jednym odcinku, a sama Julie Plec została mianowana reżyserką pilota oraz finału sezonu. W samym serialu występują także aktorzy, których możecie dobrze kojarzyć właśnie z wyżej wymienionych tytułów. Przypadek? Nie sądzę.

Roswell New Mexico, Roswell, Reboot, The CW, Sezon 1, Recenzja,

Co za dużo, to niezdrowo

Główny motyw, który serial podejmuje, to miłość, ale nie taka romantyczna jak u Szekspira lub Mickiewicza. Miłości przedstawionej w „Roswell, New Mexico” bliżej do tej prezentowanej w nastoletnich dziełach fan fiction, które raczej nie należą do literatury z najwyższej półki. Produkcja rozpoczyna się w sposób nijaki i z powodzeniem utrzymuje ten stan rzeczy przez resztę sezonu. Wydarzeniem nadrzędnym rozpoczynającym opowieść dziejącą się w Nowym Meksyku, jest powrót Liz Ortecho do Roswell, gdzie dowiadujemy się, że jej szkolny znajomy, Max Evans, po dziesięciu latach od rozstania dalej darzy ją silnym uczuciem. Bliska relacja Liz i Maxa jest punktem wyjścia do głębszej historii, która teoretycznie powinna nas zainteresować. Niestety, w praktyce nie jest już tak dobrze, jak mogłoby zdawać się twórcom tej produkcji.

Największym problemem serialu jest sposób, w jaki przedstawiona została miłość. Każdy miłosny wątek w „Roswell, New Mexico” mocno kuleje, na co wpływ ma wiele poszczególnych czynników, m.in. drewniane aktorstwo oraz papierowe dialogi, których w produkcji nie brakuje, a nawet momentami odczuwa się znaczący przesyt nimi. Uczucia głównych bohaterów dla scenarzystów są najważniejsze i dlatego lwia część fabuły skupiona jest na miłostkach postaci, a zdarzenia, które wydają się ważne dla rozwoju akcji, rozgrywają się gdzieś na drugim, a nawet na trzecim planie. Jeśli głównym zamiarem twórczym Cariny Adly MacKenzie było dorównanie poziomem serialu do innej prestiżowej produkcji pt. „The Bold and the Beautiful”, to może być z siebie naprawdę dumna i zadowolona, udało się.

Roswell New Mexico, Roswell, Reboot, The CW, Sezon 1, Recenzja,

Żadna praca nie hańbi

Podczas seansu „Roswell, New Mexico”, odniosłem niemiłe wrażenie, że aktorzy, idąc na plan zdjęciowy, uparcie powtarzali te słowa, starając się pocieszyć. Obsada produkcji może i nie jest znakomita, ale nie brakuje tam dobrych aktorów, którzy, niestety, nie mają możliwości, aby w pełni się wykazać. Toteż finalnie jesteśmy zmuszeni oglądać sceny, wyglądające sztucznie i często karykaturalnie, aczkolwiek jeśli ktoś nie jest fanem słuchania, a preferuje wyłącznie oglądanie, to w „Roswell, New Mexico” jest na czym zawiesić oko. To jednak jedyny pozytyw, który zawdzięczamy gwiazdom serialu.

A mury runą...

Kiedy twórcy reboootu nie zajmują się miłością, to znaczy, że przyszedł czas, aby poruszyć tematy stricte polityczne oraz pośmiać się z polityki prowadzonej przez Donalda Trumpa. O sprawach politycznych można mówić w sposób wyrafinowany, niebanalny i wyszukany. W przypadku „Roswell, New Mexico” kończy się to tylko i wyłącznie na można... Wszystkie trzynaście epizodów zostało okraszone nieśmiesznymi, chamskimi, wulgarnymi i nieprzemyślanymi żartami, które momentami wywoływały u mnie uczucie potwornego zażenowania. Produkcje telewizyjne są idealnym nośnikiem, aby przekazywać ważne, uniwersalne wartości, jak równość czy tolerancja, ale powinno odbywać się to w stosowny sposób.

Roswell New Mexico, Roswell, Reboot, The CW, Sezon 1, Recenzja,

Lekceważenia ciąg dalszy

Lubicie poznawać prawo i zasady, które rządzą danym serialem? Interesuje was mitologia świata przedstawionego w produkcji science fiction? Jeśli tak, to muszę was rozczarować, bo w „Roswell, New Mexico” nie otrzymujemy żadnych konkretnych wyjaśnień, które pozwoliłyby zrozumieć nam, dlaczego dzieje się tak, a nie inaczej. Mam wrażenie, że ekipa producentów wyszła z niedorzecznego założenia, że wszyscy znają i pamiętają materiał źródłowy, na którym oparty jest serial. Takie stwierdzenie, to najzwyklejsze w świecie kłamstwo.

Piękny krajobraz i muzyka

Jedyne pozytywne aspekty serialu to ładne ujęcia ukazujące nam piękny pustynny krajobraz i muzyka, która tworzy odpowiedni klimat, aczkolwiek ten zazwyczaj szybko zostaje zniszczony przez marny scenariusz. Niestety, ale to nie wystarczy, aby uratować produkcję i sprawić, żeby widzowie miło ją wspominali. Utwory użyte w serialu pozwalają przynajmniej zapomnieć o ekscesach miłosnych, które mają miejsce w Nowym Meksyku. 

Roswell New Mexico, Roswell, Reboot, The CW, Sezon 1, Recenzja,

„To już jest koniec”

Tak śpiewały Elektryczne Gitary. Natomiast stacja The CW nie podzieliła ich smutnego przekonania i ku uciesze ludu potwierdziła, że powstanie drugi sezon „Roswell, New Mexico”. Osobiście mam nadzieję, że kontynuacja będzie lepsza niż początek, który ostatecznie okazał się fatalny, a to jeden z milszych epitetów, jaki można użyć w odniesieniu do pierwszego sezonu. Podsumowując, jeśli szanujecie swój czas, uważacie się za jednostki myślące, lubicie ambitne produkcje, to nie oglądajcie „Roswell, New Mexico”. Nie warto.

Serial dostępny na platformie HBO GO.

Gra aktorska
3
Zdjęcia
4
Muzyka
4
Scenariusz
2
Jeśli jesteście fanami kosmicznej „Mody na sukces”, obejrzyjcie ten serial. Jeśli szukacie serialowego guilty pleasure, szukajcie dalej. „Roswell, New Mexico” to produkcja, która nie jest warta waszej uwagi oraz czasu.
Ocena czytelników
3

Plusy

  • Ładne ujęcia (pustynny krajobraz)
  • Dobry soundtrack

Minusy

  • Niedorzecznego założenia, że wszyscy znają materiał źródłowy
  • Nieumiejętne poruszanie tematów politycznych
  • Za dużo miłości, za mało historii
  • Sztuczne i karykaturalne sceny
  • Niedorzeczna fabuła
  • Papierowe dialogi

Komentarze

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Powiązane

Seriale

Roswell, New Mexico

Akcja skupia się na kobiecie, która wraca do swojego rodzinnego miasteczka Roswell w Nowyk Meksyku i odkrywa tajemnicę, skrywaną przez lata przez jej młodzieńczą …


Aktualności



Recenzje