3
Recenzja do: Rise (2018 )
Recenzje

Wszyscy chcą ratować „Lucyfera”, a wśród anulowanych produkcji znalazła się taka, która o wiele bardziej zasługuje na przedłużenie.

Pisząc recenzję pilota serialu „Rise”, byłam pełna nadziei. Spodobało mi się, że twórcy postanowili odciąć się grubą linią od „Glee”, do którego nie sposób było uniknąć porównania. Na szczęście wszystko poszło zgodnie (z moim) planem. Dobrze, może nie wszystko, bo serial zaliczył kasację jeszcze przed wyemitowaniem finałowego odcinka.

rise, nbc, recenzja serialu, sezon 1

Ani trochę nie podoba mi się decyzja o anulowaniu tej produkcji, ale rozumiem, dlaczego tak się stało. „Rise” to serial o młodzieży, jednak zdecydowanie nie jest młodzieżowym. Rynek produkcji telewizyjnych przyzwyczaił nas do wsadzania licealistów w głupkowate dramy („Pretty Little Liars”, „Riverdale”) albo w środowiska składające się z nadprzyrodzonych bohaterów i fantastycznych wydarzeń („Vampire Diaries”, „Teen Wolf”) lub pośród niezwykle szokujące jakimś zagadnieniem psychologicznym, sytuacje, przynoszące dużo pieniędzy producentom („13 Reasons Why”, „Atypical”). Nie ma w tym nic złego, każdy potrzebuje – rzadziej lub częściej – obejrzeć coś lekkiego.

Dramat o nastolatkach, a nie teen drama

Jednak twórcy „Rise” postanowili odejść od tej konwencji. Problem w tym, że ich wersja opowieści o nastolatkach niekoniecznie sprzedaje się wśród nastolatków, natomiast dorośli rzadko kiedy zainteresowani są opowieściami o młodzieży (wolimy oglądać bohaterów, z którymi możemy się utożsamić). Nie wyszło z wprowadzeniem takiej formy, a szkoda, bo „Rise” miał wszystko, czego potrzeba, by być dobrym serialem.

rise, nbc, sezon 1, recenzja serialu

Pisałam już o tym w recenzji pierwszego odcinka, ale warto ponownie zaznaczyć, że „Rise” robi wszystko, by odbiorcom było smutno. Kolorystyka serialu utrzymana jest głównie w szarościach bądź bardzo wypłowiałych barwach. Także muzyka opiera się na melancholijnych tonach. Przez całość serialu przewija się jeden motyw, dodatkiem są utwory z musicalu „Spring Awakening”. Te jednak również operują na uzewnętrznianiu smutku i bólu.

Konflikty rozwiązujemy po ludzku, nie dla słupków oglądalności

Wbrew pozorom „Rise” wcale nie skupia się wyłącznie na dramatach bohaterów. W opowieściach o młodych aktorach oraz ich rodzinach dużo jest miłości, czułości i zrozumienia. Bardzo podobało mi się ukazanie różnych wersji rodzicielstwa: tego wzorowego, tego pełnego miłości, tego zaślepionego poglądami i wierzeniami, ale także tego płynącego od dzieci w stronę rodziców.

rise, nbc, sezon 1, recenzja serialu

W pilocie wyglądało to tak, jakby główny bohater, Lou, za nic miał sobie zdanie swojej żony, kiedy wzywają go marzenia, ale to wrażenie szybko zostało rozwiane. Małżeństwo Mazzuchellich świetnie radzi sobie z wychowywaniem dzieci, zawsze mają przed podopiecznymi jednakowe zdanie, wspólnie walczą o zdrowie dla najstarszego syna i szybko rozwiązują konflikty w małżeństwie.

Jeśli mowa o konfliktach, to oczywiście nie można było ich wyciąć. Jednak zamiast stosowania milionów nieporozumień, które doprowadzają mnie do białej gorączki oraz ciągłych dramatów, twórcy „Rise” pokazali inną stronę złych chwil. Przedstawili komunikację i szczerość.

rise, nbc, sezon 1, recenzja serialu

I tak – zachwycałam się coraz bardziej z odcinka na odcinek. Serial pozwolił mi dobrze poznać większość bohaterów i ich historii, pozwolił się z nimi związać i zachęcił do kibicowania im. Dlatego podczas oglądania finałowego odcinka, widząc ostatnie sceny, z oczu pociekły mi łzy. Nie tylko dlatego, że końcówka „Rise” jest słodko-gorzka, albo dlatego, że serial został anulowany. Głównym powodem było patrzenie na bohaterów jak na moich podopiecznych, z których byłam dumna – a duża część łez płynęła ze szczęścia, że im się udało.

Gra aktorska
9
Zdjęcia
7
Muzyka
9
Scenariusz
8
Ciekawe spojrzenie na serial o nastolatkach. Produkcja nie stara się rozdmuchać problemów młodzieży, by zwiększyć słupki oglądalności, tylko pokazuje jak można rozwiązywać codzienne konflikty. Wielka szkoda, że serial został anulowany.
Ocena czytelników
8

Plusy

  • Świetna muzyka
  • Serial prezentuje świeże podejście do takich tematów jak: nastoletnia ciąża, transpłciowość
  • Znakomite słodko-gorzkie zakończenie

Minusy

  • Słabe rozpoczęcie (w porównaniu z resztą sezonu)
  • Męcząca dla oczu drgająca kamera

Komentarze

(3)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

  • Julia Deja
    Julia Deja
    @Aivalar

    Bardzo jest mi tej produkcji szkoda. Rzeczywiście początek do najlepszych nie należał; niby oglądałam, niby mnie ciekawiło, ale nie porywało i jakoś nie miałam serca do tego serialu. Mniej więcej w połowie zaczęłam się orientować, że niesamowicie przywiązałam się do bohaterów, a finałowy odcinek to już w ogóle majstersztyk. A taki byłby potencjał na drugi sezon...

    • Karolina Sypniewska
      Karolina Sypniewska
      @odrovons

      @Aivalar: I tak serial miał dobre zakończenie, całkiem zamkniętą historię. Można sobie wyobrazić, że po prostu rozwiązali zespół i stąd koniec produkcji. Ale i tak smutno :(

  • Zuzanna Włodarkiewicz
    Zuzanna Włodarkiewicz
    @Suzie95

    Bardzo płakałam na zakończeniu... :(

Powiązane

Seriale

Rise

Serial skupia się na losach amerykańskiego nauczyciela Lou Mazzuchelliego, którego przybycie do szkoły odmienia życie uczniów.


Recenzje


Aktualności