Recenzja do: Rilakkuma and Kaoru (2019 )
Recenzje

19 kwietnia na Netflixie pojawiła się nowa animacja prosto z Japonii – „Rilakkuma and Kaoru”. Już po zwiastunach ta produkcja kierowana dla najmłodszych zapowiadała się na pełną ciepła zabawę dla całej rodziny. Czy faktycznie tak było?

Niecodzienni współlokatorzy

Główną bohaterką animacji jest Kaoru, pracownica korporacji, która na co dzień zmaga się ze zwyczajnymi problemami, z jakimi do czynienia ma każdy z nas, m.in. stres w pracy, wilgotny w deszczowych porach dom bądź bycie singielką. Od zmartwień jednak odciągają ją przeuroczy współlokatorzy, dwa leniwe niedźwiadki – Rilakkuma i Korilakkuma – i mała kaczuszka, Kiirotori. Za sąsiada Kaoru ma samotnego chłopca o imieniu Tokio, którego poznaje w mało przyjaznych okolicznościach. Ta wesoła gromadka nigdy nie zostawi bohaterki samej sobie, gotowi są wesprzeć ją w każdej chwili i nieraz to robią. Razem przeżywają piękne przygody uczące dzieci m.in. o przyjaźni, tolerancji czy akceptacji samego siebie.

serialomaniak, recenzja, review, rilakkuma and kaoru

Sposób, w jaki ta niecodzienna grupa się poznała, również jest raczej niecodzienny: pewnego dnia pluszaki po prostu pojawiły się w życiu Kaoru, a ta postanowiła się nimi zaopiekować. I choć zwierzaki nie potrafią mówić, z bohaterką rozumieją się doskonale, co sprawia, że widzom wydają się tym bardziej uroczymi.

Uroki kraju kwitnącej wiśni

Kto wizualnie oczekiwał po „Rilakkuma and Kaoru” typowego anime, może poczuć się zawiedziony, gdyż serial ten stworzony został w technice animacji poklatkowej. Nie jest to jednak w żadnym stopniu wada, dzięki temu stylowi produkcja wizualnie prezentuje się świetnie, dzięki temu nawet bardziej uroczo. To, jak wiele pracy w nią poszło, widać przede wszystkim w scenach, gdzie mamy dużo detali; moje oko było zachwycone tym, co widziało na ekranie. Japonia w „Rilakkuma and Kaoru” wygląda cudownie, niemal możemy poczuć gorące lato czy chłód deszczowych dni.

serialomaniak, recenzja, review, rilakkuma and kaoru

Jednak to, co sprawia, że „Rilakkuma and Kaoru” wyróżnia się z tłumu, wcale nie dotyczy jego wyglądu, nieważne jak pięknego. Postacie pluszaków zdecydowanie lepiej będą przemawiać do dzieci, zadbano jednak również i o dorosłego widza. Kaoru zmaga się z takimi problemami jak wszyscy dorośli, i to jej wewnętrzna walka jest tym, na czym skupi się dojrzały widz, a co „Rilakkuma and Kaoru” podświadomie przekazuje dzieciakom. Poza ciekawymi i niegłupimi przygodami obserwujemy wewnętrzny rozwój głównej bohaterki, jej podróż do samoakceptacji. Emocji podczas seansu nie brakuje – choć sezon miał dość wolny start, z każdym kolejnym odcinkiem nabiera tempa. Historia Kaoru i jej pluszowych przyjaciół pełna jest wzruszeń i dobrej zabawy, utrzymana w klimacie ciepłego, familijnego humoru.

Nie sposób nie wspomnieć też o muzyce, choćby pokrótce. Idealnie wpasowuje się w klimat produkcji i jest przyjemnością dla ucha. Uzupełnia braki raczej zwyczajnej gry aktorów dubbingujących postacie i pomaga nam nawet lepiej wczuć się w opowiadaną historię.

 

Serial dostępny na Netflixie.

Gra aktorska
7
Zdjęcia
10
Muzyka
9
Scenariusz
7
„Rilakkuma and Kaoru” to pozycja idealna zarówno dla dzieci, jak i dorosłych. Nie trzeba mieć pociech, by ją obejrzeć, bo opowiadana w animacji historia będzie przyjemną przygodą dla każdego. Zachwyca wizualnie, bawi fabułą i pozostawia uczucie optymizmu po zakończeniu sezonu.
Ocena czytelników
8

Plusy

  • styl animacji
  • muzyka
  • bohaterowie
  • opowiadania historia

Minusy

  • wolne tempo na początku

Komentarze

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Powiązane

Seriale

Rilakkuma and Kaoru

Gdy w apartamencie Karou zjawia się jego nowy, niezwykle leniwy współlokator Rilakkuma, życie niedźwiadków nabiera zupełnie nowego charakteru.