Recenzja do: You (2018 )
Recenzje

Miłość to nieprzewidywalne uczucie. Może spotkać każdego, nawet w najmniej oczekiwanym momencie i wywrócić życie do góry nogami. Objawia się przede wszystkim potrzebą bliskości z drugą osobą oraz nieograniczoną troską. Właśnie to odczuł Joe, bohater serialu „You”, gdy poznał swój ideał. Określenie „zakochania się” jest jednak w jego przypadku niewystarczające. Chłopak przekroczył cienką granicę między zdrowym uczuciem a przerażającą manią. Dla Beck zrobiłby wszystko, dosłownie. Wliczając w to również morderstwo.

Pierwsze obserwacje

Akcja serialu rozgrywa się w Nowym Jorku, o czym twórcy przypominają stale – w dość niedyskretny sposób. Już od pierwszych sekund odcinka widzimy ujęcie miasta z lotu ptaka. Oczywiście jest to miejsce kultowe, wybierane do wielu produkcji, również tych z najwyższej półki, ale tym samym staje się już dość oklepane. Czy Stany Zjednoczone naprawdę nie posiadają innych ciekawych scenerii? Śmiem wątpić.

W następnej scenie przenosimy się już do księgarni, w której pracuje Joe. Od razu dostrzega Beck i główny wątek serialu rozkręca się na dobre. Twórcy nie bawią się z widzem w kotka i myszkę. Nie budują niepotrzebnego napięcia, które mogłoby przerodzić się w nudę. Serwują danie główne od razu i robią to z pełną premedytacją.

penn badgley, you, lifetime

Ich spotkanie jest dla mężczyzny bardzo silnym doznaniem, również zmysłowym. Joe nie tylko obserwuje każdy ruch dziewczyny, ale także go odczuwa – jak gdyby dzielił z nią ciało.

Te wszystkie doświadczenia powodują, że Beck staje się przedmiotem jego obsesji. Postanawia dowiedzieć się o niej jak najwięcej, zdobywa jej adres i obserwuje mieszkanie. Nie odstępuje ani na sekundę, argumentując swoje zachowanie tym, że pragnie jedynie jej bezpieczeństwa. Uczucie przeradza się w podręcznikowy przykład manii.

Penn Badgley to nie tylko Dan Humphrey

Gdy po raz pierwszy usłyszałam, że główną postać w „You” zagra Penn Badgley, nastawiłam się bardzo sceptycznie. Nie dlatego, że nie lubię tego aktora. Oczarował mnie w swojej największej dotychczasowej roli, czyli samotnika Dana w serialu „Gossip Girl”, jednak patrząc na wywiady z aktorem, dostrzegłam, że wydaje się być introwertykiem i częściowo jest Danem również w życiu prywatnym. Uznałam więc, że postać ta nie była dla niego dużym wyzwaniem i z pewnością nie będzie w stanie pokazać nic więcej. Myliłam się i to bardzo.

Dopiero po obejrzeniu pilota „You” dostrzegłam, jak dużo (aktorsko) ma do zaoferowania Badgley. Przepiękne brązowe oczy, w których podkochiwała się połowa fanek serialu o tajemniczej plotkarze, nagle przerodziły się we wzrok pełen niepokoju i strachu przed samym sobą. Delikatny uśmiech przestał czarować, a zaczął wywoływać dreszcze.

penn badgley, dan humphrey, gossip girl, you, lifetime

Choć nadal uważam, że aktor nie jest przeznaczony do ról postaci charyzmatycznych lub wybuchowych, to z czystym sercem mogę przyznać, że jest czymś więcej, niż tylko materiałem na gwiazdkę seriali dla młodzieży.

Inspiracja

W „You” dostrzegłam znaczącą inspirację filmem „Leon” znanym w Polsce jako „Leon zawodowiec”, co dodatkowo mnie urzekło, gdyż jest to jedna z moich ulubionych pozycji filmowych.

Sąsiadami Joe jest dysfunkcyjna rodzina – mały chłopiec o imieniu Paco oraz matka będąca w związku z agresywnym mężczyzną. Paco przesiaduje na klatce schodowej, by odizolować się od domowych problemów, podobnie jak Matylda, z tą różnicą, że zamiast palenia papierosów, zajmuje się czytaniem książek. Gdy Joe wraca do domu, by odpocząć przed kolejnym dniem spędzonym na śledzeniu Beck, pomaga chłopcu jak tylko może. Oddaje mu własny posiłek, pożycza ciekawą literaturę, a nawet pokazuje swoją cenną kolekcję starych egzemplarzy książek. Między dorosłym a dzieckiem rodzi się nić przyjaźni, tak piękna, że na chwilę można zapomnieć o wszystkich przerażających rzeczach, jakich dopuścił się Joe. Podobnie było w filmie; Leon był płatnym mordercą, jednak gdy rozmawiał z Matyldą, dla widza był najmilszą osobą na całym świecie.

you, penn badgley, lifetime, netflix, you

Jestem pewna, że ten wątek zostanie maksymalnie rozwinięty w kolejnych epizodach, gdyż ma on na celu pokazać, że główny bohater nie jest jedynie niebezpiecznym psychopatą i posiada dużo bardziej złożoną osobowość.

Czy warto obejrzeć „You”?

Zdecydowanie tak. Nie dlatego, że jest się miłośnikiem „Gossip Girl”, bo myślę, że takim osobom może się nowa rola Badgleya wręcz nie spodobać. Warto ze względu na fakt, że jest to dobry thriller – a w serialach ten gatunek nie należy do najpopularniejszych.

Nie jest przewidywalny; po pierwszym odcinku nie mam najmniejszego pojęcia, czy Joe zdobędzie serce Beck, czy też dziewczyna dowie się o jego chorej psychice i nie będzie chciała mieć z nim nic wspólnego.

Nie jest również monotonny; ciągle dzieje się coś zaskakującego, dowiadujemy się nowych faktów o życiu Beck, a także Joego.

Jedynymi słabymi elementami produkcji są szczegóły takie jak muzyka, która kompletnie mnie nie zainteresowała, a także wybór miejsca akcji – oklepany Nowy Jork. Wszystko inne, zdjęcia oraz – co najważniejsze – scenariusz, zapowiadają się bardzo dobrze i z niecierpliwością czekam na kolejne odcinki przygód młodego psychopaty.

Serial jest produkowany przez stację Lifetime, jednak po emisji wszystkich odcinków (koniec listopada/początek grudnia) będzie dostępny na platformie Netflix.

Gra aktorska
8
Zdjęcia
8
Muzyka
3
Scenariusz
8
Po pierwszym odcinku serialu jestem w stanie stwierdzić, że posiada on duży potencjał. Fabuła mnie zaintrygowała, a gra aktorska głównego bohatera pozytywnie zszokowała. Jeżeli pozostałe epizody utrzymają ten wysoki poziom, to podejrzewam, że produkcja odniesie duży sukces.
Ocena czytelników
7

Plusy

  • interesująca fabuła
  • ciekawa gra aktorska, szczególnie głównego bohatera
  • zdjęcia

Minusy

  • brak przykuwającej uwagę muzyki
  • wybór miejsca akcji

Komentarze

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Powiązane

Seriale

Gossip Girl

Młodzi, bogaci, rozpieszczani do granic możliwości - tacy właśnie są nastolatkowie z Upper East Side. Jednak gdzie się nie pojawią, towarzyszy im tajemnicza Plotkara, …