2
Recenzja do: The Marvelous Mrs. Maisel (2017 )
Recenzje

Dzisiejsze seriale komediowe w znaczącej przewadze osiągnęły zupełnie nowy poziom prezentowanych treści. Nie chodzi o stronę techniczną czy nawet grę aktorską, ale o przekaz jaki usiłują dostarczyć widzom na całym świecie. Era platform streamingowych w znaczący sposób ułatwia im to zadanie, dzięki czemu globalizacja tej tendencji jest wyjątkowo prosta do osiągnięcia. Zmiana, o jakiej piszę, to przykrycie grubym płaszczem komedii dramatu, który z każdym kolejnym odcinkiem nabiera na sile. Dzisiejsze produkcje komediowe zupełnie porzuciły schemat prostej rozrywki, a zaczęły podejmować naprawdę istotne kwestie. „The Marvelous Mrs. Maisel” jest doskonałym tego przykładem, a sezon drugi stał się jeszcze mocniejszym argumentem w tej sprawie.

The Marvelous Mrs. Maisel, Amazon Prime, sezon 2

Flashback

Miriam Maisel miała wszystko to, czego mogła tylko zapragnąć młoda kobieta w latach pięćdziesiątych ubiegłego wieku. Mąż z dobrą posadą, dwójka dzieci, piękne mieszkanie w dobrej dzielnicy, szacunek lokalnej społeczności oraz poczucie, że jest dobrą matką i żoną. Codzienność mijała jej na organizowaniu idealnych kolacji dla swojego męża, pilnowaniu, aby jej uroda nigdy nie budziła żadnych zastrzeżeń, a przede wszystkim, żeby nie pojawiły się żadne nieprzyjemne plotki na jej temat w towarzystwie. Tak wyglądało życie sześćdziesiąt lat temu i dla wielu kobiet to był właśnie szczyt marzeń. Miriam była podręcznikowym przykładem kury domowej, karnej i gotowej na każde poświęcenie, żeby tylko zadowolić swojego męża. On natomiast postanowił, że zostanie komikiem, co nie wychodziło mu zbyt dobrze, ale ani on, ani Miriam nie chcieli tego zauważyć. W końcu frustracja wynikająca z niespełnionych marzeń o karierze w branży rozrywkowej popchnęła Joela do opuszczenia swojej rodziny. Zdruzgotana Miriam pod wpływem emocji sama stanęła na scenie, co skończyło się skandalem i obnażeniem, ale finalnie to właśnie był moment zwrotny w jej życiu. Na jej ramieniu zasiadła Susie, barmanka w średnim wieku, która jak mały chochlik rozpoczęła szeptanie do ucha Miriam, snując przed nią wspaniała karierę jako komediantka.

The Marvelous Mrs. Maisel, Amazon Prime, sezon 2

Małymi kroczkami

Drugi sezon rozpoczyna się niedługo po wydarzeniach z pierwszego sezonu. Miriam powoli, ale z uporem próbuje pokazać wszystkim swoim bliskim, że potrafi zadbać o siebie. Kontynuuje pracę w domu handlowym, ale niestety w zupełnie innym dziale. Pamiętna kłótnia z kochanką Joela w pierwszym sezonie skończyła się dla niej degradacją z działu kosmetycznego na telefonistkę. Miriam jest jednak wyjątkowo silną kobietą i bardzo szybko odnalazła się w nowej sytuacji. W krótkim czasie stała się nawet kimś na wzór liderki i idolki wśród kobiet pracujących z nią. Wszystkie podziwiają jej zdolność pracy pod wpływem stresu, ale najbardziej imponuje im wiadomość, że kiedyś pracowała na dziale kosmetyków. Na szczęście dla Miriam, większość jej koleżanek nie jest zbyt bystra i nawet odkryty przez nie artykuł w gazecie na temat występów Pani Maisel w żaden sposób nie nakierował je na to, że może chodzić o Miriam. Kariera komediantki mocno zwolniła, ale dzięki Susie główna bohaterka może skupić się na pójściu do przodu, zamiast wiecznym powtarzaniu tych samych skeczy w ciemnej knajpie w śródmieściu Nowego Jorku. W tym samym czasie ma także sposobność, aby uspokoić swoja relacje z rodzicami, którzy nie byli dla niej zbyt wyrozumiali w ciągu ostatnich kilku miesięcy.

The Marvelous Mrs. Maisel, Amazon Prime, sezon 2

Seksizm

Najistotniejszym tłem dla całej historii opowiedzianej w serialu „Marvelous Mrs. Maisel” jest seksizm. Występuje on w tej produkcji pod niemal każdą możliwa postacią, ale zdecydowanie szybko można zorientować się, że jest on skierowany w stronę kobiet. Z jednej strony w żaden sposób nie powinno to nikogo dziwić, jeśli przypomnimy sobie tylko w jakich czasach osadzona jest fabuła. Lata pięćdziesiąte ubiegłego wieku były bardzo trudnym okresem dla kobiet, które miały bardzo ograniczone pole do decydowania o sobie samych. Serial wielokrotnie uwypukla ten problem poprzez starannie dobrane gagi albo wręcz przerysowując niektóre, zdawałoby się normalne, sytuacje. Już pierwszy sezon pokazał w bardzo dobitny sposób, że nie zamierza oceniać ani krytykować stylu życia ludzi z tamtej epoki, ale za to spróbuje pokazać nam jak wiele zyskaliśmy i jak daleko zaszliśmy jako społeczeństwo w temacie równouprawnienia. Drugi sezon natomiast wzniósł się na zupełnie nowy poziom tej opowieści, jeszcze bardziej wysilając się nad tym, aby pokazać jak dziwne to były czasy. Niemalże każda scena próbująca wpleść do fabuły nieco przesłania o seksizmie jest doskonale napisana, dzięki czemu nie odbieramy tego jako dramatu, ale bardziej jak filozoficzne pytanie. Serial nie ma zamiaru nikogo atakować propaganda feministyczną, wręcz przeciwnie, on zachęca, aby widz z własnej woli zgłębił ideę feminizmu.

The Marvelous Mrs. Maisel, Amazon Prime, sezon 2

Jedziemy na wakacje

Pierwsze kilka odcinków drugiego sezonu wzbudza niemały niepokój u widza. Można mieć wrażenie, że fabuła i pomysł na rozwinięcie historii Miriam utknęły w miejscu i nie bardzo wiedzą w jaki sposób się z tej niekomfortowej sytuacji wydostać. Występy głównej bohaterki zaczynają wyglądać niebezpiecznie podobnie, jej sceniczna maniera powoli wzbudza niepokój i rozdrażnienie, a całe jej życie prywatne staje się operą mydlaną. Jeszcze więcej niepokoju wzbudza u odbiorcy sposób w jaki poprowadzono wątek relacji Miriam i Joela. Infantylność tych dwóch postaci w temacie ich związku, do tego z dziećmi w tle, jest straszliwie denerwująca. Momentami można naprawdę poczuć się jak podczas seansu południowoamerykańskiej telenoweli. Impas jaki trwa pomiędzy małżeństwem Maiselów jest o tyle dziwny, że każde z nich chce do siebie wrócić, ale żadne tego nie zrobi przez własna dumę i ośli upór. Zbawieniem dla serialu okazuje się przeniesienie akcji z klaustrofobicznego Nowego Jorku do ośrodka wypoczynkowego nad jeziorem. Sposób w jaki został napisany scenariusz od tego miejsca jest absolutnie fenomenalny i widz zupełnie nie ma ochoty przerywać seansu. Nowa lokalizacja dała całej fabule tysiące nowych możliwości na jej rozwinięcie. Bohaterowie wreszcie mogą odetchnąć, rozwinąć swoje prawdziwe „ja” i robią to naprawdę w bardzo satysfakcjonujący sposób. Na pierwszy plan wysuwa się w tym miejscu Susie, która okazuje się o wiele bardziej interesującą osobą niż tylko zrzędliwą kobietą zza baru. W przypadku „The Marvelous Mrs. Maisel” wakacje rzeczywiście mogą być ratunkiem dla zmęczonego człowieka, czy to z ekranu, czy przed nim.

The Marvelous Mrs. Maisel, Amazon Prime, sezon 2

Quo Vadis Miriam?

Urocze wczasy w małym domku nad brzegiem malowniczego jeziora stały się katalizatorem wielu poważnych wydarzeń nie tylko dla Miriam, ale dla wszystkich bohaterów serialu. Jej relacja z ojcem ulega diametralnej zmianie po wydarzeniach z pewnego wieczoru. Susie przechodzi natomiast wewnętrzną przemianę, dzięki której na nowo poznaje samą siebie oraz odkrywa swoją prawdziwą wartość. Joel zamienia się w posmutniałego filozofa, a matka Miriam przeżywa największą przejażdżkę emocjonalna swojego życia. Wszystkich ogląda się z ogromną ciekawością, bo każdy z nich został napisany w bardzo dobry sposób. Rzadko zdarza się serial, który miałby przynajmniej dwie dobrze stworzone postacie, a w „The Marvelous Mrs. Maisel” mamy ich aż kilka, co jest nie tylko zaskakujące, ale najzwyczajniej w świecie cudowne. Widz ma fantastyczną możliwość wyboru tego z kim postanowi się najbardziej zżyć albo może wybrać wszystkich, bo serial oferuje naprawdę pokaźną liczbę ciekawych bohaterów, których nie tylko rozumiemy, ale możemy się z nimi utożsamiać.

 

Pierwszy i drugi sezon „The Marvelous Mrs. Maisel” można obejrzeć na platformie streamingowej Amazon Prime.

Gra aktorska
7
Zdjęcia
9
Muzyka
8
Scenariusz
6
Drugi sezon "The Marvelous Mrs. Maisel" może z początku wydawać się niczym innym jak odgrzewanym kotletem, ale wystarczy poczekać do odcinka z wyjazdem na wakacje. Wtedy cały serial ponownie pokazuje swój potencjał komediowy.
Ocena czytelników
9

Plusy

  • wątek rodziców Miriam
  • rozwinięcie postaci Susie
  • przeniesienie akcji nad jezioro
  • relacja Miriam-ojciec

Minusy

  • pierwsze 2-3 odcinki
  • "polscy" bohaterowie
  • występy Miriam zaczynają wyglądać tak samo

Komentarze

(2)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

  • Michał Ziaja
    Michał Ziaja
    @michax

    A ja jestem zachwycony od pierwszego odcinka 2 serii, który tak mi się spodobał , że dawkuję sobie serial i oglądam jeden odcinek dziennie. Pierwsza połowa podobała mi się bardziej jak cała 1 seria, którą też wysoko oceniam. Jestem dokładnie po pięciu odcinkach i bardzo mi się podoba. Nie dziwię się że krytycy nazywają showrunnerkę kobiecym Sorkinem np. scena z Francuzka tłumaczącą występ głównej bohaterki w 2x01 - wow. Ledwo nadążyłem z czytaniem dialogów.

    A jak do końca utrzyma poziom to będzie na pierwszym miejscu wśród moich seriali 2018 roku, przed Trust, A Very English Scandal, Castle Rock i paroma innymi, ale jest jedna rzecz na którą muszę zwrócić uwagę. Nie pamiętam już w którym odcinku była scena jak najmłodsze dziecko powiedziało swoje pierwsze słowo dwa razy czyli "mama", a Midge przyjęła to prawie obojętnie, bardzo spokojnie.

    A w 4 odcinku jak pojechali na rodzinne wakacje to zostawiła dziecko w samochodzie (!!!) i wysłała obcego faceta po bobasa. Kumpel co oglądał Gilmore Girls mówił mi, że podobnie w tamtym serialu showrunnerka traktowała brzdące, które robiły trochę za zwierzaki w serialu, funkcjonowały jako żart, i podobnie jest tutaj. Przyznam, że to zaczyna być trochę irytujące i ciekaw jestem czy wątek najmłodszych dzieci do końca sezonu będzie funkcjonował jako żart, czy zachowanie głównej bohaterki w stosunku do jej dzieci się zmieni, albo przyniesie dla niej jakieś konsekwencje. Trochę zaczynają pokazywać Miriam jako antybohaterkę co może umknąć przez lekkość serialu.

Powiązane

Seriale

The Marvelous Mrs. Maisel

Lata 60 XX wieku, Manhattan. Miriam „Midge” Maisel wiedzie idealne życie, wspierając swojego męża w marzeniu zostania sławnym komikiem. Pewnego dnia sielanka zostaje …