Recenzja do: Sweetbitter (2018 )
Recenzje

Nowy Jork – smak wolności, możliwości, które same pukają do drzwi, szerokiego pola do rozwoju i przede wszystkim powiew powietrza, którego nie czuć w mniejszych miastach. To również zwieńczenie american dream dla obcokrajowców, a perfekcyjne miasto dla ludzi ze Stanów. Z drugiej strony jest śmietniskiem rozczarowań i aby wkupić się w łaski tego magicznego miasta, trzeba zapłacić o wiele więcej niż 7$ na wjeździe.

Nietypowa restauracja

Serial „Sweetbitter” dystrybuowany przez Starz (dostępny dla widzów od 6 maja) opiera się na historii młodej dziewczyny, Tess (w tej roli Ella Purnell), która wprowadza się do Nowego Jorku, ponieważ poprzednie miejsce zamieszkania dostarczało jej wielu zgryzot. Nie była pewna decyzji o przeprowadzce, na samym początku widz dowiaduje się, że ledwie minuta dzieliła ją od zmiany zdania, mimo wszystko udało jej się wyrwać. Mieszka w pokoiku nad barem, śpi na dmuchanym materacu, sprzedaje auto i odbija się bezskutecznie od drzwi wielu kawiarni i restauracji w poszukiwaniu pracy.

Trafia w końcu do najbardziej nietypowego miejsca ze wszystkich, gdzie Tess bez wątpienia wypada dużo poniżej przeciętnej. Właściciel jednak z niewiadomych przyczyn daje jej szansę. Zostaje kelnerką w jednej z najlepszych restauracji w mieście, w której każdy pracownik jest członkiem wielkiej rodziny pełnej dziwacznych zasad, relacji i układów. Wbicie się w łaski pozostałych osób tej zamkniętej społeczności bywa dla dziewczyny przytłaczające i zajmie zapewne dużo czasu.

Starz, Sweetbitter, pilot, Ella Purnell

Ani grzeje, ani chłodzi

Samotny przyjazd Tess do wielkiego miasta jest ogromnym aktem odwagi, wyraźnie widać jej chęć oderwania się od poprzedniego życia, którego cienie mogą okazać się dobrym i ciekawym wątkiem do rozwinięcia w kolejnych odcinkach. Nie da się ukryć, że motyw zastosowany przez producentów jest dość typowy i mnie niespecjalnie zainteresował. Próba aklimatyzacji w wielkim mieście, mimo wielkich planów, nie odbywa się tak gładko, jak zakładała wcześniej bohaterka. Brzmi trochę jak scenariusz żywcem wyjęty z bazy najpopularniejszych motywów świata. Do tego wysłanie Tess do najbardziej typowej pracy jest kolejnym błędem, który czyni produkcję przewidywalną. Jedyne, czym pilot przykuł moją uwagę, była struktura relacji w restauracji, która nadawała tajemniczości i odrobinę intrygowała.

Być może taki był zamysł producenta – pokazanie prawdziwego życia prostej, nieciekawej i bardzo neutralnej osoby, zderzającej się z dystyngowanym światem drogiej restauracji. Niestety z prostotą przesadzili i przez większość odcinka po prostu się nudziłam. Przed zupełnym linczem z mojej strony pilot obronił się samą końcówką, rozpaliła ona iskierkę zainteresowania.

Brak głębi

Obejrzałam dwa razy ten odcinek, bo taki mam zwyczaj, kiedy coś recenzuję. Służy to zyskaniu pełnego obrazu produkcji, zwykle odkrywam coś nowego, co mi się podoba lub mnie irytuje, może to być ścieżka dźwiękowa, gra aktorska, dialogi. „Sweetbitter” jest inne, po pierwszym seansie miałam wrażenie, że odkryłam wszystko, co oferuje serial. Niewiele się pomyliłam, jedyny wniosek, do jakiego doszłam, był taki, że aktorzy grają, jakby mieli ochotę zaraz uciec z planu, a muzyki w tle prawie nie ma, w każdym razie nie jest ona ani przez chwilę godna uwagi. Pilot sprawia wrażenie jednowymiarowego, bez głębszego sensu, który byłoby można chcieć odkryć w kolejnych odcinkach.

Z drugiej strony spodobały mi się zdjęcia. To one mówią w tej produkcji. Estetyczne kadry, ładne ujęcia oraz charakterystycznie gładki ruch kamery pomagają przetrwać seans i nie umrzeć z nudów w trakcie. Podziwianie pracy włożonej w ogólny wizualny odbiór, ignorując grę aktorską i fabułę, sprawiło mi ogromną przyjemność.

Starz, Sweetbitter, pilot, Ella Purnell, Tom Sturridge

Jeżeli szukasz produkcji, która jest po prostu ładna, ale w żaden sposób cię nie porwie i nie wciągnie w morderczy dla czasu wir odcinków, to właśnie powinieneś sięgnąć po „Sweetbitter”. Oczywiście nie jestem w stanie przewidzieć, czym zaskoczą nas twórcy w kolejnych odcinkach, jednak pierwszy, który tak naprawdę decyduje, ile osób zostanie do końca, dla mnie okazał się mdłym zawodem pozbawionym smaku.

Gra aktorska
4
Zdjęcia
6
Muzyka
4
Scenariusz
5
Serial moim zdaniem od początku skazany na porażkę przez oklepany motyw główny. Jednym z jego nielicznych plusów są naprawdę dobrze wykonane zdjęcia, które sprawiają, że oglądanie może uchodzić momentami nawet za przyjemne.
Ocena czytelników
5

Plusy

  • estetyczne zdjęcia
  • miewał dobre momenty, które sprawiły, że nie można go zupełnie skreślić

Minusy

  • oklepana historia
  • przewidywalny
  • brak wyraźnie zaznaczonej ścieżki dźwiękowej
  • sztywna gra aktorska

Komentarze

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Powiązane

Seriale

Sweetbitter

Tess to studentka, która dopiero przeprowadziła się do Nowego Jorku. Zostając kelnerką w prestiżowej restauracji nie podejrzewała jak bardzo zmieni się przez to …