Recenzja do: Fosse/Verdon (2019 )
Recenzje

Każdy, kto chociaż w małym stopniu interesuje gatunkiem teatralnym, jakim jest musical, znać powinien nazwiska Gwen Verdon i Boba Fosse’a. Ona była utytułowaną aktorką z rekordową ilością czterech nagród Tony w czterech kolejnych spektaklach. On to wybitny choreograf i reżyser, którego rewolucyjne ruchy taneczne wykorzystywane są do dzisiaj.

Serial daje nam możliwość zajrzenia za kulisy życia małżeństwa, które, mimo późniejszego rozstania, pracowało ze sobą przez długie lata, na zawsze zmieniając oblicze teatru. 

Bohaterów poznajemy w trakcie prac i późniejszego fiaska filmu „Sweet Charity”, którego Bob był reżyserem. Od razu zostajemy rzuceni w wir przyjęć, życia towarzyskiego oraz ciężkiej pracy, dążenia do celu i perfekcji za wszelką cenę. Widać, jak świetnie małżeństwo się rozumie, mimo że otaczający ich ludzie w wielu sytuacjach biorą twórców za szaleńców. 

Ryzyko zawodowe czy słaba psychika? 

Fosse to idealny przykład artysty skupionego głównie na swojej profesji  i na tym, co chce w niej osiągnąć. Początek swojej kariery spędził w cieniu żony, genialnej tancerki, która znaczną część sukcesu zawdzięczała właśnie jemu. Ale czy to dążenie do perfekcji i chęć docenienia były powodem do popadania w nałogi i odwracania się od rodziny? Mężczyzna brał wiele środków psychoaktywnych, które pobudzały go do wielogodzinnej pracy. Był on niesamowicie wymagający i zmuszał aktorów do długich prób. Jego ciężka reżyserska praca jednak się opłaciła, ponieważ film „Cabaret” zdobył aż osiem Oscarów, w tym statuetkę za najlepszą reżyserię. Widać, że w pewnym momencie Bob całkowicie zatracił się w pracy i zapomniał o otaczającym go świecie. Jak później się dowiedzieliśmy, Fosse chorował na głęboką depresję. 

Uczucia Gwen są czyste i bezpośrednie. Kocha ona swoją rodzinę, zależy jej na mężu, jest bardzo wyrozumiała, dlatego potrafi wybaczyć mu każdy błąd. Nie możemy powiedzieć jednak tego samego o Fossie. Nie potrafi on lub nie chce wyrażać swoich uczuć, tłumi je używkami oraz rozmyślaniem o przeszłości. Chociaż jego miłość do Verdon jest niezaprzeczalna, nie on jest w stanie jej tego okazać, gubi się w tym, jak postępuje z żoną i nie zawraca uwagi na uczucia to, co ona czuje, często podczas nieobecności  Gwen lądując w ramionach innych kobiet. 

Fosse, Verdon, FX, pilot

Oscarowy wieczór na ekranie 

Po sześciokrotnie nominowanej do Oscara Michelle Williams i zdobywcy tejże nagrody Samie Rockwellu, wstyd było spodziewać się złego aktorstwa. Oboje błyszczą w tej produkcji, choć Rockwell zdecydowanie wiedzie prym. Niesamowicie ukazuje on wszelkie emocje; dzięki niemu postać Fosse’a jest bezpośrednia i tak wyraźnie zarysowana. Jest to rola skomplikowana pod wieloma względami, tak samo jak złożoną osobą był sam Verdon. Cała akcja pierwszego odcinka skupia się głównie właśnie na Bobie i jego pracy nad filmem „Cabaret”. Miejmy jednak nadzieję, że w kolejnych odcinkach serialu twórcy przeznaczą więcej czasu na ukazanie postaci Gwen i dadzą przestrzeń Michelle Williams na ukazanie swojego aktorskiego kunsztu. 

All that jazz 

Mimo świetnie napisanych i zagranych postaci, nie można zapomnieć, że jest to serial muzyczny. W przekonaniu Fosse’a każdy szczegół musi być dopracowany do perfekcji, nawet pstrykanie palcami powinno być bez zarzutu. Tyle że zapewne nie był on jedynym tak wymagającym choreografem. Wiele osób nie zdaje sobie sprawy z tego, ile niesamowicie ciężkiej pracy i wyrzeczeń wymaga gra w musicalach. W tym serialu doskonale ukazano, jak często nie zwraca się w tym świecie uwagi na talent. Musisz po prostu spodobać się reżyserowi oraz znaleźć we właściwym miejscu i czasie. „Tu nie ma sprawiedliwości, to show-biznes” – mówi w pewnym momencie Fosse. 

Fosse, Verdon, FX, pilot

Zaskoczeniem nie jest, że cała muzyka w serialu odpowiada czasom oraz profesji Fosse’a i Verdon oraz że choreografia i scenografia są dopracowane i świetnie ze sobą współgrają. Większym plusem niż bardzo dobry soundtrack jest jednak montaż. Poszczególne sceny łączą się i nachodzą na siebie w taki sposób, jakby były nierozłączną jednością, mimo akcji dziejącej się w różnych miejscach na świecie. 

Zdecydowanie widać tutaj, że produkcją zajmują się osoby zaznajomione ze światem musicali. Twórcy kasowych sztuk „Hamilton” czy „Dear Evan Hansen” naprawdę wiedzą, co robią. 

Gra aktorska
10
Zdjęcia
8
Muzyka
9
Scenariusz
7
„Fosse/Verdon” to dobrze napisany serial biograficzny opatrzony świetnym aktorstwem, muzyką i montażem utrzymującymi wysoki poziom.
Ocena czytelników
8

Plusy

  • gra aktorska
  • muzyka odpowiednia dla gatunku i klimatu
  • dopracowana choreografia
  • montaż

Minusy

  • gwałtowne przeskoki akcji, które powodują, że się w niej zgubić
  • zbyt mały czas poświęcony postaci Gwen

Komentarze

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Powiązane

Seriale

Fosse/Verdon

Serial opowiada o romantycznej i zawodowej relacji pomiędzy wpływowym reżyserem i choreografem Bobem Fosse'em a Gwen Verdon, jedną z najlepszych tancerek wszech …


Aktualności

Znamy datę premiery „Fosse/Verdon”!

Serial będzie opowieścią o romantycznej i zawodowej relacji pomiędzy wpływowym reżyserem i choreografem Bobem Fosse'em a Gwen Verdon, jedną z najlepszych tancerek …