Recenzja do: Infinity Train (2019 )
Recenzje

W 2016 roku stacja Cartoon Network wypuściła pilotażowy odcinek serialu „Infinity Train”, który okazał się trafić do odbiorców, przyciągając do tej pory prawie 5 milionów widzów. Nic dziwnego, że sama produkcja doczekała się zamówienia i wreszcie dane jest nam zobaczyć pełną historię. Czy jednak było warto czekać tyle czasu na odkrycie tajemnicy pociągu?

Nie jesteśmy już w... naszym świecie?

13-letnia Tulip niczego nie pragnie teraz bardziej niż dostać się na obóz programistyczny, gdzie mogłaby zająć się tworzeniem gier i uciec od problemów związanych z rozwodem rodziców. Gdy jej tata myli datę i przez to marzenie Tulip może się nie ziścić, dziewczyna postanawia dostać się na miejsce o własnych siłach. Po wyjściu z domu i dalekiej wędrówce trafia na nadjeżdżający pociąg, który szczęśliwym trafem jedzie dokładnie tam, gdzie ona potrzebuje. Nie namyślając się długo decyduje się na skorzystanie z tego środka transportu. Nie wie jeszcze, że to początek jej przygody z tym tajemniczym pociągiem, a już niedługo planować będzie jedynie sposób, by się z niego wydostać.

infinity train, cartoon network, animacja, sezon 1, recenzja

Szybko okazuje się, że pociąg zawiera w sobie niezliczoną ilość wagonów, a każdy z nich to całkiem odmienna przygoda dla Tulip oraz spotkanych po drodze pomocników – w tym uroczego robocika o imieniu One-One. Wykorzystując logiczne myślenie dziewczyna stara się przejść przez kolejne wagony, z nadzieją, że pomoże jej to znaleźć wyjście. Największą zagadką jest jednak tajemniczy numer, wyświetlający się na jej prawej dłoni i zmieniający się w nieokreślony sposób. Nie wiadomo także czy liczba ta doprowadzić może do wyjścia, a może jednak do czegoś znacznie dla niej gorszego.

Podróż w kierunku poznania siebie

Produkcja świetnie radzi sobie z zaprezentowaniem rozwoju postaci Tulip, która wraz z kolejnymi przygodami musi zmierzyć się także ze wszystkim od czego dopiero co uciekła. Napotkane sytuacje zdecydowanie pomagają jej dorosnąć do niedawnych wydarzeń, jednocześnie okazując się często nie lada wyzwaniem, z którym bez pomocy nowych przyjaciół nie dałaby sobie rady. Sama animacja przekazuje sporo ważnych treści kryjących się za lekką i zagmatwaną otoczką, nie uciekając przed trudniejszymi problemami, jak wspominane kłopoty rodzinne głównej bohaterki.

infinity train, cartoon network, animacja, sezon 1, recenzja

Formuła miniserii pozwala na zgrabne rozwiązanie historii sezonu. W przeciągu kolejnych odcinków widzowie powoli odkrywają części większej układanki dotyczące działania tajemniczej maszyny i osób nią zarządzających, w tym tworzenia samych wagonów. Właściwy trop niekoniecznie jednak jest oczywisty, więc nie brakuje zaskoczeń, gdy przychodzi do rozwiązania głównego wątku. Dla wszystkich zainteresowanych tym serialem animowanym jest też i dobra wiadomość – można liczyć na powrót w postaci kolejnych odcinków, choć nie jest jeszcze wiadomo wokół kogo będzie kręcić się kolejny sezon.

 

Gra aktorska
8
Zdjęcia
7
Muzyka
8
Scenariusz
9
Wciągająca historia, która w krótkiej ilości odcinków prezentuje swoją historię i pozwala na interesujący rozwój postaci. Pozycja obowiązkowa dla fanów zagadkowych animacji.
Ocena czytelników
8

Plusy

  • rozwój postaci
  • głębsze przesłanie
  • sprytnie odkrywane części większej układanki
  • zabawne, jak i poruszające momenty

Minusy

  • niewielka ilość odcinków
  • pozostawia wiele pytań

Komentarze

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Powiązane

Seriale

Infinity Train

13-letnia Tulip przypadkiem trafia do pociągu, w którym znajduje się niezliczona ilość samochodów. Ku jej wielkiemu zaskoczeniu, we wnętrzu każdego z nich znajduje …