1
Recenzja do: Homecoming (2018 )
Recenzje

Jeśli widzieliście trailer „Homecoming” to być może zgodzicie się ze mną, że zapowiadał on dający do myślenia, ale raczej klasyczny dramat z elementami thrillera. To jednak, czym okazał się ten serial, przerosło moje najśmielsze oczekiwania. I chętnie wyjaśnię wam dlaczego.

Pewną wskazówką co do tego, jaka to będzie produkcja, był sam reżyser – Sam Esmail. Twórca „Mr. Robot” już przy tamtym serialu pokazał swój kunszt, a w „Homecoming” tylko nas upewnił co do swoich umiejętności. Do tego jednak wrócę później.

To nie tak, jak myślisz

W „Homecoming” śledzimy losy Heidi Bergman, terapeutki z Centrum Ponownej Aklimatyzacji Homecoming dla weteranów wojennych, w trakcie jej pracy oraz kilka lat później, kiedy zrezygnowała ze swojej pasji i została kelnerką. Wszystko to od początku wydaje się lekko podejrzane, jednak wstępne przypuszczenia niekoniecznie zgodzą się z rzeczywistością.

Homecoming, serial, thriller psychologiczny, dramat, Amazon Original, Amazon Prime Video, Julia Roberts, Heidi Bergman, weterani wojenni,

Fabuła, chociaż wydaje się bardzo prosta i od pewnego momentu staje się przynajmniej w pewnym stopniu przewidywalna, pozytywnie zaskakuje. Wynika to głównie z faktu, że serial nie skupia się wyłącznie na intrydze, lecz w dużym stopniu pokazuje ludzkie dramaty i emocje. Dodatkowo porusza istotny problem, czyli swego rodzaju wyzysk żołnierzy, który tutaj został wniesiony na zupełnie nowy poziom.

„Homecoming” okazało się idealnym połączeniem dramatu i thrillera psychologicznego, do samego końca trzymającym w napięciu. Co ciekawe, do utrzymania uwagi widzów nie były potrzebne cliffhangery. Na końcu każdego odcinka zastosowano wręcz odwrotny zabieg – przeciągnięte w trakcie napisów, niemal nudne sceny niewnoszące niczego nowego do historii. Taki styl kończenia epizodów wyjątkowo dobrze skomponował się z atmosferą serialu.

Warto też zaznaczyć, że jak na serial tego typu odcinki są wyjątkowo krótkie, bo liczą maksymalnie 30 minut, a część z nich kończy się po dwudziestu kilku. Dzięki temu każdy epizod ma dobrze wyważone tempo, nie ciągnie się ani nie dłuży.

Obraz wart jest tysiąca słów

Niemal od pierwszej sceny można zauważyć, że nie jest to zwyczajnie nakręcony serial. Od strony technicznej jest to wręcz niesamowicie dopracowana i przemyślana konstrukcja. Ujęcia współgrają z fabułą produkcji i potęgują jej nastrój. Co nietypowe, część scen nakręcono w ujęciu pionowym. Początkowo wydaje się to straszliwie dziwne, jednak z czasem dowiecie się, że ma to swoje uzasadnienie fabularne. To tylko podkreśla fakt, że reżyser wie, co robi i robi to celowo.

Homecoming, serial, Amazon Original, Amazon Prime Video, Julia Roberts, Heidi Bergman, thriller psychologiczny, Bobby Cannavale, Colin Belfast, pionowy kadr

Ogólnie strona wizualna to chyba największy atut tej produkcji. Większość ujęć to małe dzieła sztuki, przemyślane w każdym calu. Dopracowana jest kolorystyka, kompozycja i detale. Wszystko jest do siebie dopasowane. To właśnie warstwie wizualnej „Homecoming” zawdzięcza większość swojego klimatu.

Muzycznie produkcja wypada nieco gorzej. Ścieżka dźwiękowa jest bardzo natarczywa, niemal nieustannie walczy o uwagę widza. Na całe szczęście jest ona na tyle dobrze dobrana i skomponowana, że nie przeszkadza to zbyt mocno w chłonięciu historii, tylko potęguje rosnące w widzach napięcie.

Powiedz mi, kim jesteś

Na szczególną uwagę zasługuje obsada zaangażowana do produkcji. Na pierwszym planie króluje Julia Roberts w roli Heidi. Gwiazda filmowa wypadła świetnie także na małych ekranie, zarówno w luźniejszych, jak i tych bardziej dramatycznych scenach. Mimo umiejętności i talentu nie udało jej się zostawić w tyle pozostałych aktorów, biorących udział w „Homecoming”.

Bobby Cannavale znakomicie sportretował przerysowany charakter szefa Heidi – wiecznie zagonionego biznesmena, który na odległość zleca swoim pracownikom niekoniecznie sensowne zadania. Natomiast Shei Whighamowi udało się przedstawić w ciekawy sposób pozornie zwyczajnego urzędnika-biurokratę, którego zadaniem jest zbadanie dawnej skargi na ośrodek, w którym pracowała Heidi. Obaj nie ustępują umiejętnościami Roberts, wręcz przeciwnie. Dodatkowo aktorzy świetnie uzupełniają się na planie, ukazując żywe i wiarygodne relacje pomiędzy swoimi bohaterami.

Niesamowitą chemię na ekranie widać przede wszystkim pomiędzy Julią Roberts a Stephanem Jamesem. Ta dwójka, chociaż do klasycznego romansu im daleko, świetnie ze sobą współgra, co wzmaga tylko w widzach napięcie. Bądź co bądź zbyt bliskie relacje pacjenta i terapeuty nigdy nie kończą się dobrze. Nie spodziewajcie się jednak ckliwej historii o zakazanej miłości – niczego takiego w „Homecoming” nie uświadczycie.

Homecoming, serial, thriller psychologiczny, Amazon Original, Amazon Prime Video, Julia Roberts, Heidi Bergman, Stephan James, Walter Cruz

To jeszcze nie koniec

Dziesięcioodcinkowy pierwszy sezon „Homecoming” zgrabnie zamknął główną oś fabuły, równocześnie pozostawiając kilka niedomkniętych wątków, będących idealną podstawą pod kolejną serię. Dobra wiadomość: kontynuacja już została zamówiona. Pozostaje tylko czekać, a naprawdę jest na co.

Wśród lawiny jednakowych i nijakich seriali, produkcja tak mocno dopracowana pod kątem formy idealnie współgrającej z treścią, to naprawdę rzadkość. Esmail tym razem przeszedł samego siebie, tworząc coś niemal idealnego.

Jeśli pociągają was niezbyt dynamiczne, ale za to dopieszczone w każdym calu thrillery psychologiczne, to „Homecoming” jest dla was pozycją obowiązkową.

Nie zawiedziecie się również, jeśli szukacie po prostu krótkiego, ale wciągającego serialu na jesienny binge-watching.

 

Serial można obejrzeć na platformie Amazon Prime Video.

Gra aktorska
10
Zdjęcia
10
Muzyka
8
Scenariusz
9
Wizualne arcydzieło z wyborową obsadą i wciągającą intrygą. Jeden z najciekawiej zrealizowanych thrillerów serialowych ostatnich lat.
Ocena czytelników
9

Plusy

  • świetna gra aktorska
  • dopracowana strona wizualna
  • wciągająca intryga

Minusy

  • nieco zbyt natarczywa muzyka

Komentarze

(1)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

  • Michał Ziaja
    Michał Ziaja
    @michax

    Z wszystkim się zgadzam. Może bym dodał tylko tyle, że serial twórcy Mr Robota reklamował jako thriller w stylu produkcji Hitchcocka i coś w tym jest, ale ja bardziej czułem się jakbym oglądał coś w stylu seriali Noaha Hawleya (Fargo, Legion) połączone ze stylem Wesa Andersona i Stevena Soderbergha. Jedynie nie zgadzam się co do muzyki, która w ogóle nie była jak dla mnie natarczywa, świetnie współtworzyła klimat scen. Esmail wpadł na fajny pomysł, bo w "Homecoming" nie ma oryginalnej muzyki, tylko podobnie jak Tarantino w swoich filmach kradnie Esmail muzykę z innych filmów jaka mu się podoba i wrzucił do serialu co wyszło kapitalnie. Mamy choćby np. główny motyw Morricone z "Coś" Carpentera, muzykę Vangelisa z "Rydwanów ognia" i wiele, wiele innych. Mnie tak fabuła wciągnęła, że początkowo nie załapałem, choć oglądałem napisy na końcu odcinków, że nie ma oryginalnej muzyki stworzonej na potrzeby serialu, tylko zastanawiałem się kto napisał tak dobrą i różnorodną muzykę.

Powiązane

Seriale

Homecoming

Serial opowiada o kobiecie, która pracuje w ośrodku społecznym pomagającym młodym żołnierzom, którzy dopiero wrócili z misji wojskowych. Zostali psychicznie okaleczeni …


Aktualności