Recenzja do: Baby (2018 )
Recenzje

Jak to często Netflix zaskakuje swoich widzów. Tym razem serial reklamowany w sposób mogący sugerować poruszenie w nim przede wszystkim tematyki problemu prostytucji nastolatek we Włoszech okazuje się czymś zupełnie innym. Platforma zamiast głębokiej produkcji obrazującej poważny problem serwuje nam jedną z bardziej stereotypowych teen dram pod tytułem „Baby”.

Jasne promienie w ciemnym morzu tragedii

Jeśli mam być szczera, wszelkie wahania dotyczące wątpliwości związanych z tym, czy warto rozpocząć oglądanie serialu, rozwiewa pierwszy odcinek. Jeśli w opinii widza ten jest interesujący i godny uwagi, to warto sięgnąć po kolejne epizody. Bowiem każdy z nich niewiele różni się od swoich poprzedników i następców. W mojej opinii jest to jeden z nudniejszych seriali, niewnoszący prawie zupełnie nic do życia, i wydaje mi się, że po raz pierwszy po obejrzeniu tego sezonu miałam faktyczne, głębokie poczucie zmarnowanego czasu. 

Baby, Netflix, Chiara, Camilla

Dobre zdjęcia są jednym z dwóch godnych uwagi pozytywnych aspektów serialu. Szerokie ujęcia kamery pozwalają delektować się fantastycznymi włoskimi widokami, a wędrówki po ciasnych miejskich uliczkach (niestety nieczęste) w niemal namacalny sposób dają możliwość wyczuć klimat Rzymu. Z kolei jedną z bardziej wartościowych myśli całego serialu jest negatywny przykład przedstawiający rodzica. Wiecznie zapatrzeni w siebie dorośli nie dostrzegali prawdziwych potrzeb i problemów swoich dzieci, co prowadzi do wielu problemów młodych. Wymowna jest w tym przypadku scena wizyty u rodzinnego terapeuty, podczas której Chiara milczała niemal przez cały czas, a jej rodzice, kłócąc się, przekrzykiwali się nawzajem, nie zważając na swoją córkę.

Zabite w zalążku wątki

Wbrew wszelkim pozorom, które mogą sprawiać zapowiedzi serialu, produkcja ta nie traktuje o nieziemsko istotnych tematach. Problemy przedstawionych nastolatków obracają się głównie wokół szukania ukradzionego skutera, sposobów na umawianie się z dwoma dziewczynami jednocześnie oraz rodziców, którzy kupili nowe auto.. Liczba wspomnianych przelotnie i zupełnie nierozwiniętych wątków jest przerażająco duża. Mam przeczucie, że przedstawiając głębiej chociaż jeden z nich, serial zyskałby naprawdę wiele. A tak naprawdę akcja toczy się w kółko wokół tych samych postaci, natomiast sam koniec jest z góry możliwy do przewidzenia.

Jednym z najbardziej komicznie uciętych wątków w całej produkcji jest opowieść o właścicielu klubu, rannym w wypadku samochodowym, spowodowanym przez młodego chłopaka o imieniu Damiano. Wszyscy boją się reakcji agresywnego szefa ogromnego interesu, kiedy ten wybudzi się ze śpiączki. Jednak „problem” zostaje bez trudu rozwiązany, w najprostszy i najbardziej standardowy sposób: bohater po prostu umiera na łóżku szpitalnym, podczas gdy wszyscy pozostali uczestnicy wypadku wychodzą niemal bez najmniejszego zadrapania. Bo po co rozwijać fabułę i motać się w wątki nadające nieco wielowymiarowości i nowego toru opowieści? Być może twórcy uznali to za zbyt wymagające zajęcie, a za cel postawili sobie stworzenie najbardziej prymitywnej produkcji wszech czasów. 

Netflix, Baby, Damiano

Podbić świat na skuterze

Damiano jest synem ambasadora, który przed śmiercią matki nie miał żadnego kontaktu z ojcem, do którego, ze względu na ostatnią wolę rodzicielki, musi się teraz przeprowadzić, co skutkuje zmianą szkoły i otoczenia. Chłopak cały czas zachowuje się tak, jakby miał żal z powodu sytuacji, w jakiej się znalazł, dodatkowo ciężko mu się uwolnić ze środowiska, w którym żył wcześniej. Warto dodać, że przez chyba wszystkie epizody bohater ten poszukuje swojego skradzionego skutera po całym mieście i nie może przeżyć straty ukochanego pojazdu.  Jest dealerem narkotyków i w nowej szkole napotyka problem, kiedy okazuje się, że wtargnął na teren innego sprzedawcy. Zadziera przez to z najpopularniejszymi chłopakami w szkole, co rodzi wiele problemów i nienawiści ze strony uczniów. Damiano zdaje się być najmniej dynamiczną postacią całego serialu. Naprawdę, dawno nie spotkałam się z tak jednowymiarowym i nudnym bohaterem. Paradoksalnie zakochuje się w nim trójka przyjaciół: Chiara, Camilla oraz (bez większego zaskoczenia, bo nie mogło zabraknąć homoseksualnej postaci) Fabio. Wszyscy walczą o względy tajemniczego, nowego w szkole Damiana, jednak tylko jednej osobie udaje się zdobyć jego serce. Komu? Jeśli widziałeś pierwszy odcinek, twoje domysły prawdopodobnie są prawidłowe, bo akcja sprawia wrażenie, jakby zataczała okrąg i wracała do punktu wyjścia.

Podziemne wyzwalające życie

Tuż obok opowieści o losach Damiana toczy się alternatywna historia, która mogłaby być kluczowa dla serialu, gdyby przedstawiła to, czego oczekiwali widzowie, a co zasugerowali przed premierą twórcy. Chiara i Ludovica poznają się przypadkowo w łazience i to staje się początkiem wielkiej, pełnej wzlotów i upadków przyjaźni. Grzeczna do tej pory Chiara odkrywa dzięki nowej koleżance tajemniczy i pociągający świat klubów nocnych oraz alkoholu; uświadamia sobie jednocześnie, że to jedyne miejsce gwarantujące jej wyzwolenie i swoiste poczucie władzy nad mężczyznami, których udaje jej się uwieść. Saverio – szef klubu – dostrzega w obu dziewczynach łatwą szansę na zarobek. Prowadzi on bowiem obok klubu agencję zapewniającą mężczyznom kobiety do towarzystwa. Z początku dziewczyny podchodzą bardzo sceptycznie do jego propozycji dołączenia do biznesu, z czasem jednak przystają na nią i spotykają swoich klientów. Spędzają z nimi czas i chodzą na kolacje. Początkowo spotkania miały mieć charakter czysto towarzyski, jednak Chiara daje się uwieść urokowi klienta i idzie z nim do łóżka. Po tym precedensie nie chce wziąć od niego pieniędzy, ponieważ to byłoby dla niej świadomym przyznaniem się przed samą sobą do prostytucji. W międzyczasie Ludovica wplątuje się w romans z kuzynem Saveria. Oboje zakochują się w sobie, ale nie potrafią przeciwstawić się władczemu szefowi klubu, którego śmierć w szpitalu po wypadku samochodowym rozwiązuje również ten problem.

Baby, Netflix, Ludovica, Chiara

Dramatu ciąg dalszy

Pisząc, że serial ten jest wybitnie słaby, nie mam na myśli wyłącznie fabuły (a raczej faktycznego braku akcji); do całego tego dramatu dochodzi również techniczna oprawa produkcji, która, nie da się ukryć, mocno kuleje. Na pierwszy ogień krytyki biorę najbardziej rzucającą się w oczy kwestię – chodzi oczywiście o marną, drewnianą i nieprofesjonalną grę aktorską, która woła o pomstę do nieba przez większość czasu. Głównie przedstawiciele młodego pokolenia nie popisali się w swoich rolach, choć jestem świadoma, że dla wielu z nich serial jest aktorskim debiutem;  po prostu są rzeczy, których przemilczeć się nie da. Nie mogę nie wspomnieć o braku jakiejkolwiek ekspresji i mimiki twarzy u Damiana, granego przez Riccarda Mandoliniego. Dodatkowo mam wrażenie, że potwornie spięta Benedetta Porcaroli (Chiara) wcale nie miała ochoty grać swojej roli, a Chabeli Sastre (Camilla), chcąc osiągnąć idealny styl, przekroczyła granicę i znalazła się po drugiej stronie osi wyznaczającej aktorskie umiejętności. Jedyną osoba, która wydawała się choć odrobinę naturalna w tym, co robi, jest szalona i pełna życia Ludovica (w tej roli Alice Pagani), poza tym niestety oglądanie losów postaci nie sprawia żadnej przyjemności.

Dodatkowo na minus działa agresywna i momentami bezsensownie wstawiana na siłę ścieżka dźwiękowa. Piosenki nie pasują do akcji i zdaje się, że próbują przekrzyczeć brak wyrazu i treści w serialu. Niestety nie udaje im się odwrócić uwagi, bo są tak złe, że aż chce się wyrwać słuchawki z uszu, kiedy kolejny utwór zaczyna rozbrzmiewać między drętwymi dialogami.

Serial dostępny na platformie Netflix.

Gra aktorska
3
Zdjęcia
5
Muzyka
1
Scenariusz
3
Po zakończeniu każdego z odcinków faktycznie odczuwałam potrzebę włączenia kolejnego, ale nie z ciekawości, co stanie się dalej – bardziej interesowało mnie, czy w końcu akcja jakkolwiek się rozwinie. Niestety serial zawodził mnie tak samo za każdym razem.
Ocena czytelników
4

Plusy

  • ładne ujęcia Rzymu
  • ciekawa kreacja wątku rodziców i pokazanie ich błędów wychowawczych

Minusy

  • bagatelizowanie wątku, który powinien być kluczowy - prostytucji wśród nastolatek
  • fatalna gra aktorska
  • słaba ścieżka dźwiękowa
  • nudna i jednotorowa fabuła
  • zabijanie ciekawych wątków w zalążku

Komentarze

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Powiązane

Seriale

Baby

Fabuła skupia się na grupie nastoletnich prostytutek, pochodzących z rzymskiej dzielnicy Parioli. Odrzuciły one normy społeczne, by odszukać własną tożsamość i …


Aktualności