Recenzja do: Leila (2019 )
Recenzje

Kto spodziewał się, że serial będzie indyjskim „The Handmaid’s Tale”, niewiele się pomylił. Choć geneza problemów zniewolenia jest zupełnie inna w obu przypadkach, w dystopijnym klimacie produkcji mocno widać inspirację amerykańskim odpowiednikiem.

Bilet do piekła za basen w domu

Akcja serialu osadzona jest w późnych latach 40. XXI wieku. W Indiach panuje susza, uboższe grupy społeczne mają ekstremalnie utrudniony dostęp do wody pitnej, do tego dochodzi gęste zaludnienie w slumsach oraz mnóstwo innych problemów. Bogatsze grupy społeczne dbają jedynie o własne interesy oraz przejęcie władzy w kraju. Do władzy dochodzi Pan Joshi, którego radykalne poglądy niszczą życie ogromnej części społeczeństwa. Mężczyzna jest zdania, że korzenie człowieka świadczą o jego przeznaczeniu, a ślub lub jakiekolwiek kontakty z osobą innego wyznania lub pochodzenia czyni „nieczystym”. Dzieci mieszanej krwi często zabijano lub nielegalnie sprzedawano „normalnym” małżeństwom, którzy nie mogli mieć potomstwa. Na tej podstawie przeprowadził segregację wśród ludności i postawił mury pomiędzy poszczególnymi klasami.

Netflix, Leila, Shalini

Shalini wiedzie spokojne życie u boku swojego ukochanego męża, Rizwana, wychowują razem córeczkę Leilę. Niestety tragicznego dnia, kiedy spędzali szczęśliwe chwile kąpiąc się w basenie, do domu wpadła grupa bandytów, którzy odwrócili życie wszystkich do góry nogami. Warto zaznaczyć, że Shalini i Rizwan uznawani byli właśnie za nieczyste małżeństwo ze względu na zupełnie różne korzenie. Mąż został zabity podczas szamotaniny w obronie ukochanych kobiet, a żonę pobito i zabrano do specyficznego ośrodka resocjalizującego, w którym ta miała odpokutować za grzech związania się z kimś innej krwi. O biednym dziecku, które musiało patrzeć na krzywdę wyrządzaną rodzicom, słuch zaginął. Od tego momentu Leila stała się głównym motorem napędowym Shalini, tylko wizja odnalezienia córki trzymała ją przy życiu.

Test czystości

Miejsce, do którego trafiła Shalini, daleko odbiegało od realiów jej dotychczasowego życia; kobieta zamieszkała z innymi więźniarkami, które „zgrzeszyły” tak samo jak ona. Każdego dnia podawane im były narkotyki, były pilnowane przez strażników i traktowane jak niewolnice. Próba ucieczki spotykała się z surową karą. Każdemu dniu towarzyszyły stałe rytuały, a nocą nie milknął głośnik wygłaszający hasła Aryavarttu. Cały proces miał zakończyć się testem czystości – po jego przejściu kobiety mogły zostać wypuszczone na wolność, ale wyłącznie pod eskortą swojego brata lub ojca, co często stawało się powodem do dalszego uwięzienia. Jednym z warunków, dzięki któremu umożliwiano im podjęcie testu, była gotowość na zabicie swojego nieczystego dziecka przy najbliższej okazji. Sam test, ku niewiedzy kobiet, polegał na pozbyciu się współwięźniarek sprawiających największe problemy, a niewykonanie zadania groziło wywiezieniem do obozu pracy.

Shalini, Leila, Netflix

Właśnie po porażce w tym teście Shalini trafia do jednego z nich. Pierwsze dni są dla niej koszmarne, ponieważ jej zadaniem jest służyć w domu bogatych, żyjących życiem, które ona sama niegdyś wiodła. Obserwacja ich sprawia ogromny ból i przywołuje wiele obrazów z przeszłości, w tym wspomnień o odebranej córce. W obozie pracy poznaje jednak sprzymierzeńca, który twierdzi, że jest w stanie pomóc jej w odnalezieniu Leili. 

Kopia „The Handmaid’s Tale”?

Jak już wspomniałam na wstępie, tematycznie „The Handmaid’s Tale” oraz „Leila” może odbiegają od siebie, jednak ukazana w nich w bardzo zbliżony sposób dystopia sprawia, że niektóre wątki i zabiegi są podejrzanie podobne. Pierwszą kwestią są wkradające się co jakiś czas retrospekcje ukazane w sposób łudząco przypominające te w amerykańskim serialu. Nie ma ich tutaj co prawda aż tak wiele, ale sama forma przedstawienia naprawdę uderza podobieństwem. Do tego główne wątki o odnalezieniu sprzymierzeńca wśród osób w zasadzie poddanych systemowi, ich pomoc w osiąganiu postawionych celów oraz samo wejście do świata rebelii mnie osobiście przywodziło na myśl właśnie „The Handmaid’s Tale”. Ocenę jednak zostawiam każdemu, kto widział obie produkcje; osobiście uważam, że „Leila” jest mocno wzorowana na amerykańskim odpowiedniku.

Jestem zachwycona ukazaniem przytłaczających realiów slumsów. W tej kwestii producenci spisali się znakomicie. Zarówno ciasne korytarze między domami biedoty, jak i wysypisko zaraz obok robiło niesamowite wrażenie. Kontrast, który tworzyły z pełnymi przepychu willami bogatych, zabierał widza w wir doznań estetycznych wywołujących naprawdę skrajne odczucia podczas obserwacji obu środowisk. Jeśli chodzi z kolei o samą historię i przedstawienie ekologicznej katastrofy, kiedy to braknie wody, a ludzie będą umierać z pragnienia, naprawdę do mnie trafiły. Choć za główny wątek uznać można starania Shalini o dotarcie do córki, obserwacja społecznych zachowań jest również arcyciekawa, ponieważ są one ukazane w produkcji dość wiarygodnie.

Netflic, Leila, Shalini

Z drugiej strony jestem nieco zawiedziona grą aktorską, która momentami pozostawiała wiele do życzenia. Twarze bohaterów często nie wyrażały w zasadzie nic, gra była bardziej powściągliwa niż wymagał tego scenariusz. Często trudno odczytać było, co w zasadzie dana osoba miała na myśli mówiąc dane słowa albo emocje na jej twarzy nie do końca zgrywały się z wymaganiami sytuacji. Zakończenie sezonu również nie przypadło mi do gustu– serial w zasadzie został urwany. Rozumiem trzymanie napięcia oraz podsycanie ciekawości przed nowym sezonem, ale nie chamskie cięcie w stylu „The Bold and the Beautiful”. Takie zabiegi wzbudzają więcej frustracji w widzu niż niecierpliwości przed kolejnym odcinkiem.

Poza kilkoma niedoskonałościami uważam, że serial został naprawdę dobrze wykonany. Nie dość, że technicznie swoimi świetnymi zdjęciami oraz scenografią oddaje klimat, wywołując mnóstwo emocji, to jeszcze ogląda się go z prawdziwym zainteresowaniem. W zasadzie po zakończeniu odcinka nie dało się nie włączyć kolejnego. Historia została przedstawiona płynnie, jedynie wspomniane już zakończenie wzbudziło moje wątpliwości i niezadowolenie.

Serial dostępny na platformie Netflix.

 
Gra aktorska
5
Zdjęcia
9
Muzyka
6
Scenariusz
7
Serial utrzymany w dystopijnym klimacie świata, w którym szczęśliwe rodziny są rozdzielane ze względu na ich pochodzenie, a władza budując mury chce zapewnić dobrobyt najlepszym ich zdaniem grupom społecznym.
Ocena czytelników
7

Plusy

  • ciekawy problem
  • wartka i interesująca historia
  • bardzo dobre lokalizacje i scenografia
  • piękne ujęcia
  • wzbudza emocje

Minusy

  • zbyt otwarte i frustrujące zakończenie
  • gra aktorska

Komentarze

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Powiązane

Seriale

Leila

Akcja serialu rozgrywa się w niedalekiej, dystopijnej przyszłości. W świecie, w którym ludzie podzieleni są według rasy, stanu majątku i religii, Shalini próbuje …