Recenzja do: Deadly Class (2019 )
Recenzje

Dziejąca się w latach 80. historia dotycząca nastoletnich zabójców zakończyła swój pierwszy sezon. Czy wart był on obejrzenia?

Elitarni nastoletni zabójcy

Gdy nastoletni Marcus dostaje okazję dołączenia do elitarnej szkoły King’s Dominion, odpowiadającej za nauczanie młodego pokolenia sztuki zabijania, chłopak dość szybko daje się do tego przekonać. W końcu co ma do stracenia – życie na ulicy i uciekanie przed policją, poszukującą go w sprawie zabójstwa grupy dzieciaków z ośrodka wychowawczego, w którym mieszkał? Zauroczony nowym miejscem, a jeszcze bardziej poznaną Sayą, Marcus rozpoczyna przygodę, która znacznie odmieni jego życie.

Od samego początku widzom prezentowane są części historii Marcusa, który dostał się do szkoły, polegając na reputacji mordercy. Jak szybko odkrywamy, cała sprawa miała trochę odmienny przebieg, a za zabójstwa te odpowiada nie kto inny, a dawny współlokator Marcusa – Chester, czyli postać, której nie chciałoby się spotkać w prawdziwym życiu. Ten pokręcony „miłośnik zwierząt” stawia sobie za zadanie zniszczenia swojego byłego kolegi i odzyskanie należnej mu reputacji, w związku ze szkodami, które wyrządził. Na drodze do tego nie powstydzi się wykorzystać nadarzającej się okazji do szantażu dzieciaków z King’s Dominion, by ostatecznie móc się z nimi zmierzyć w niezbyt czystej walce.

deadly class, syfy, sezon 1, recenzja

Świeże podejście do tematu

Wprowadzenie akcji do szkoły zabójców pozwala pokazać funkcjonowanie tej placówki, choć serial niezbyt wiele czasu poświęca na typowe zajęcia w klasach, częściej wykorzystując grupę głównych bohaterów podczas akcji w terenie – czy to w ramach zajęć, czy kompletnej samowolki nastolatków. Niewątpliwie jednak czuć, że szkoła ta nie jest jedną z typowych, znanych nam placówek. To miejsce, w którym nikt nie zawaha się zaryzykować życiem uczniów, w momencie ich szkolenia, choć panujące zasady dbają o to, by nastolatkowie nie odpowiadali za zabójstwa między sobą.

Na szczególną pochwałę zasługują dopracowane sceny walki, które wykorzystują użycie często nietypowych okazów broni nastolatków. W połączeniu ze sprawną pracą kamery są to sceny, które ogląda się z przyjemnością. Podobnie jest ze wszelkimi komiksowymi wstawkami, odpowiadającymi za zaprezentowanie przeszłości bohaterów. Ich nietypowa stylistyka idealnie wpasowuje się do produkcji, radząc sobie z brutalniejszymi opowieściami w dość prosty sposób. Na dodatek mamy jeszcze klimatyczną muzykę, przypominającą o tym, że serial umiejscowiony został w latach 80.

deadly class, syfy, recenzja, sezon 1

Nie samą akcją człowiek żyje

Jednak czym byłby serial dla młodzieży bez wprowadzenia wątku miłosnego. Tutaj go nie zabraknie, a Marcus dość szybko stoi przed rozterką w wyborze między Sayą, czyli dziewczyną, która go tu sprowadziła, a Marią – porywczą Latynoską zwiastującą dla niego wiele problemów. Zawirowany trójkąt miłosny, w którym sam bohater do końca nie wie, czego (a raczej kogo) chce, sprawia że nawet najlepsze sceny akcji nie pozwalają na zapomnienie o młodzieżowym aspekcie serialu, który nie każdemu może przypaść do gustu.

Gra aktorska
8
Zdjęcia
9
Muzyka
8
Scenariusz
7
Produkcja, która powinna spodobać się fanom pełnych akcji historii, niestroniących jednak i przed młodzieżowymi częściami serialu. Całość jest niezwykle dobrze zrealizowana i warta obejrzenia.
Ocena czytelników
8

Plusy

  • rewelacyjne przeniesienie fragmentów komiksów na ekran
  • sceny walki i praca kamery
  • można bać się o losy postaci
  • bywa zabawnie
  • muzyka dopasowana do czasów

Minusy

  • historia sporo manewruje wokół trójkąta miłosnego
  • dość stereotypowe postacie

Komentarze

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Powiązane

Seriale

Deadly Class

Adaptacja komiksów pod tym samym tytułem, stworzonych przez Ricka Remendera. Historia skupia się wokół Marcusa Lopeza, który awansuje z mieszkania na ulicach do …


Recenzje