Recenzja do: Special (2019 )
Recenzje

Życie z porażeniem mózgowym nie jest wcale takie straszne. Przynajmniej takie oblicze choroby w swoim serialu próbuje ukazać Netflix, opowiadając historię mężczyzny, który po wielu latach postanawia wyprowadzić się od swojej matki i rozpocząć samodzielne życie i walkę z niepełnosprawnością.

Staż zmieniający życie

Ryan – gej z porażeniem mózgowym o niskim stopniu upośledzenia – rozpoczyna pracę w portalu plotkarskim jako stażysta. Choć na początku przez nietypowy wygląd oraz zachowanie nikt nie traktuje go poważnie, a jedynym zadaniem (zdecydowanie sprawiającym mu trudność) jest rozcinanie kopert z listami. Później w wyniku niefortunnego nieporozumienia wszyscy w firmie są pewni, że przypadłości Ryana wynikają z wypadku samochodowego. Mężczyzna dochodzi do wniosku, że jest to fantastyczny pomysł na artykuł, znacznie mniej banalny niż opowieść o swojej chorobie. Wtedy właśnie powstaje najlepiej klikalny tekst na całym portalu.

Ryan poznaje w pracy nietypową, szaloną i bardzo ekspresywną Kim, z którą z czasem zaczyna się przyjaźnić. To ona pokazuje mu zupełnie inny obraz świata niż ten, który znał dotychczas, mieszkając ze swoją mamą. Jej obecność popycha go do diametralnej zmiany trybu życia, w tym przeprowadzki do własnego mieszkania. Dzięki Kim przeżywa także swój pierwszy raz z mężczyzną, ponieważ jak dotąd nie miał okazji obcować z nikim ze względu na ciągłą obecność matki w pobliżu. Wśród jej znajomych poznaje przeuroczego Careya, który od pierwszej chwili wpada mu w oko.

Special, Netflix, Ryan

Kiedy prawda o tym, że przyczyną jego nietypowego wyglądu i zachowania wcale nie jest wypadek, ale porażenie mózgowe, całe otoczenie czuje się oszukane. Najbliżsi znajomi nie potrafią pogodzić się z jego oszustwem. Być może istnieją jednak sposoby, aby odbudować ich zaufanie i utrzymać przyjaźń.

Matka zależna od syna

Równolegle obok historii Ryana toczy się wątek jego matki – Karen. Kobiety, która całe swoje życie poświęciła synowi i można uznać, że nie potrafi żyć bez opieki nad synem. Na każdym kroku stara się ulżyć swojemu dziecku, wyręczając go i wykonując najprostsze czynności za niego. Z tego właśnie powodu obwieszczenie Ryana, że chce się wyprowadzić, zupełnie wyprowadziło jej życie z równowagi. Nie tak łatwo bowiem pozbyć się w zasadzie największego kawałka swojego życia z dnia na dzień. Strach przed tym, że Ryan może sam sobie nie poradzić, zmuszał ją do częstych odwiedzin i w zasadzie ciągłego monitorowania, czy wszystko u niego w porządku.

Kobieta na szczęście nie cierpiała długo z powodu samotności. W ich okolice wprowadza się niezwykle przystojny mężczyzna, od razu wpadają sobie w oko i zaczynają się spotykać. Związek utrzymują w tajemnicy przed Ryanem, co – jak później się okazuje – było całkiem dobrym pomysłem. Gdy tylko ten dowiaduje się o romansie, reaguje bardzo wybuchowo, co nie wpływa dobrze na relacje matki z kochankiem.

Ryan, Special, Netflix, Carey

Aktorzy idealni

To, co jest bardzo ciekawe w „Special” i podniosło zdecydowanie moją opinię o produkcji, to informacja, że główny aktor Ryan O'Connell faktycznie choruje na porażenie mózgowe i problemy, z którymi zmagał się główny bohater, wcale nie są mu obce. Serial zyskał w moich oczach między innymi dlatego, że infantylność sposobu, w którym został nakręcony, przytłaczała mnie przez większość czasu. Odrobinę źle się czułam, patrząc na zmagania się z chorobą tego bohatera, ukazane w takich okolicznościach. Rozumiem, że taki właśnie był zamysł producentów, niestety nie wyszło to jak trzeba, ponieważ produkcja nie różni się wiele od prymitywnych komedii, w których niektóre żarty są tak żenujące, że człowiek nie wie, czy powinien się śmiać z politowaniem, czy to już czas zamknąć oczy i odejść od ekranu.

Prawda jest taka, że serial nie jest najwyższych lotów, a świadomość obsady, która jest w niego włączona, szczególnie Ryana, dodaje mu bardzo wiele. U jego boku jako matka Karen znalazła się fantastyczna Jessica Hecht. Szczególnie jestem zachwycona jej wykonaniem sceny, w której po wypaleniu jointa delektowała się jedynym w swoim rodzaju tostem. Z resztą w niemal wszystkich scenach spisała się znakomicie. Do tej obsady dochodzi przeurocza Punam Patel, serialowa Kim, która zdecydowanie ożywia klimat produkcji i dodaje mnóstwo kolorów.

Jest na co narzekać

Poza naprawdę interesującą obsadą aktorską „Special” naprawdę nie jest wyjątkowo wybitny. Fabuła jest nieziemsko oklepana w generalnym tego słowa znaczeniu, bo oczywiście niewiele produkcji traktuje o geju z porażeniem mózgowym. Ale wyprowadzka mężczyzny i nieporadność ogólnożyciowa młodego, inicjacja seksualna i jego dość żenujące pierwsze kontakty ze znajomymi z pracy, na imprezach i z amantami. Komediowy klasyk, przykro mi…

Nie jest to wymagająca produkcja, dlatego nie oczekujcie zbyt wiele. Przyjemnie się ją ogląda, w branży rozrywkowej może zajmować naprawdę wysokie miejsca w rankingach. Niestety ja liczyłam na coś więcej, a dostałam wybitnie infantylną i banalną komedię. Myślę, że serial mogę polecić każdemu, kto potrzebuje czegoś niewymagającego myślenia. 

Serial dostępny na platformie Netflix.

Gra aktorska
7
Zdjęcia
7
Muzyka
6
Scenariusz
5
Niewymagająca komedia, która miała potencjał na naprawdę fascynującą historię. Niestety to, co wyszło producentom, daleko odbiega od oczekiwań.
Ocena czytelników
6

Plusy

  • Ryan O'Connell jako główny bohater
  • bardzo dobra obsada aktorska
  • wiarygodność

Minusy

  • zbyt infantylne podejście do tematu
  • zmarnowany potencjał
  • oklepana fabuła

Komentarze

Zaloguj się, aby dodać komentarz.