Recenzja do: Trust (2018 )
Recenzje

Wielkie imprezy, willa z basenem, ogrodem na kilka hektarów, w którym każde źdźbło trawy wystrzyżone jest równo co do milimetra, a nad tym wszystkim króluje Jean Paul Getty I. Powiew luksusu odświeży każdego widza, który znajdzie się w świecie „Trust”. Po obejrzeniu pilota, który zawita na ekranach już 25 marca, w głowie większości widzów może pojawić się pytanie – czy faktycznie warto być tak bogatym? Niestety nie wiem. Ale odpowiem na pytanie tych, którzy jeszcze go nie widzieli – czy warto dać szansę produkcji Simona Beaufoya? Przygotujcie sobie koc, dużo herbaty, wolną godzinę i utońcie w świecie przepychu. Nie pożałujecie, możecie mi zaufać.

Najlepiej niczego nie oczekuj

Czego się spodziewać? Na pewno nie czegoś, co jest w zwiastunie. Co prawda sceny są takie same, ale utrzymane w zupełnie innej konwencji, niż można by przewidywać. Kiedy skończyłam pierwszy odcinek, byłam w ogromnym szoku, a po wszystkich trzech potrzebowałam kilku dni, żeby ochłonąć, przemyśleć wszystko, co wydarzyło się na ekranie i dopiero zabrać za pisanie. Kompletnie nie tego się spodziewałam po zapowiedzi, w której muzyczny prym wiódł utwór Pink Floyd „Money” i, szczerze powiedziawszy, to tylko ta genialna piosenka przekonała mnie do zrecenzowania tego serialu. Po sposobie, w jakim twórcy postanowili zachęcić do obejrzenia serialu, można by się spodziewać nieciekawej i infantylnej historii, momentami nawet komediowej, w której być może zaskoczy kilka scen, ale z całą pewnością nie poderwą z fotela. Nie mogłam być w większym błędzie. Prawda jest taka, że to dramat pełen tajemnic, artyzmu i genialnie rozplanowanego scenariusza. Dlatego radzę nie mylić się równie bardzo jak ja i dać mu szansę. Nie chcę nikogo narażać na przeczytanie jakichś niechcianych spoilerów, więc fabularny opis oprę na tym, co jest ogólnie dostępne w zwiastunach. Zaznaczam jednak, że to kropla w morzu historii, w dodatku jedna z najmniejszych.

trust, fx, Getty, Jean Paul Getty I, Donald Sutherland

Witamy w domu Gettych

Historia, na której opiera się serial, opisuje losy amerykańskiego przedsiębiorcy w podeszłym wieku, Jeana Paula Getty’ego I, który zbił ogromną fortunę, inwestując w pola naftowe. Tytuł serialu wywodzi się od założonej przez niego instytucji wspierającej rozprzestrzenianie oraz rozwój sztuki i muzeów. Hucznymi imprezami, życiem pełnym luksusów i hedonizmem stara się zagłuszyć głosy, które próbują mu uświadomić, że jest już starcem. Mimo wszystko poszukuje kandydatów, którzy zajmą jego miejsce u szczytu firmy Getty Oil. Wszyscy synowie, których mógłby wziąć pod uwagę, mają problemy ze znienawidzonymi przez niego narkotykami, dlatego powołanie ich na stanowiska jest dla niego nie do pomyślenia. Pewnego dnia pod drzwi willi podjeżdża młodzieniec z bujnymi blond włosami, w kolorowych hippisowskich ubraniach i z szerokim uśmiechem na twarzy. To wnuk milionera – Jean Paul Getty III, który wpada w poważne tarapaty finansowe przez swoje rozrzutne życie i teraz poszukuje pomocy ze wszystkich możliwych źródeł. Chłopak pada ofiarą mafii i zostaje porwany, nie jest to jednak takie najzwyczajniejsze porwanie –  w toku śledztwa pojawia się zbyt wiele niewiadomych, które kwestionują autentyczność uprowadzenia. Getty I, dla dobra pozostałych członków rodziny, postanawia nie zapłacić ani centa okupu, zostawiając wnuka na pastwę prześladowców.

Nieskomplikowana na pierwszy rzut oka fabuła wewnątrz rozrasta się jak ogromny system korzeniowy drzewa, podtrzymujący tętniący życiem pień żywej akcji i dorodne gałęzie świetnych ujęć. Liczę, że wraz z kolejnymi odcinkami ukazane zostaną nowe fragmenty tajemnicy. Z drugiej strony zawsze istnieje ryzyko spłaszczenia przez twórców opowieści i zgubienia jej potencjału. W trzech pierwszych odcinkach wszystko zmierza ku dobremu, ufam, że nie zawiodą.

trust, fx, Getty, Jean Paul Getty III, Harris Dickinson

Dźwięk brzęczących pieniędzy

Jeśli jakikolwiek serial czy film jest reklamowany i zaczyna się od jednego z wielkich klasyków muzyki popularnej w latach 70., to od razu wiem, że moje serce zostanie skradzione. Tym razem kupiło je „Money” Pink Floyd, które perfekcyjnie wpasowało się w tematykę życia milionera. Nawet dźwięki monet na samym początku zostały wykorzystane, mimo że typowe dla tego zespołu efekty zazwyczaj zostają wycięte, kiedy ktoś zdecyduje się użyć tych utworów.

Ścieżka dźwiękowa to coś, co jest dla mnie szczególnie zajmujące i istotne podczas oceny produkcji, która znacznie traci w moich oczach, jeśli coś jest nie tak z towarzyszącymi fabule utworami. W przypadku „Trust” również ten aspekt nie został zbagatelizowany. Soundtrack wspaniale zgrywa się z wartką akcją i świetnie wpasowuje w czas akcji. Producenci mieli szerokie pole do popisu, ponieważ musieli połączyć dwa światy – bogatej i poważnej arystokracji oraz życie dzieci kwiatów, żyjących i utrzymujących się ze sztuki. Dlatego właśnie piosenki w serialu są tak różnorodne, mimo to wszystko ładnie zgrywa się w całość i jest utrzymane w charakterze lat 70.

trust, fx, Getty, Jean Paul Getty III, Brendan Fraser

Taniec, śpiew, wolność i sztuka

Nie wyobrażam sobie, żeby ktokolwiek inny mógł wcielić się w rolę Jeana Paula Getty’ego III. Harris Dickinson był tak naturalny w roli Złotego Hippisa (jak był nazywany młody Getty we Włoszech), że mogłabym uwierzyć, że aktor taki wizerunek przyjmuje na co dzień w swoim prawdziwym życiu (potwornie się zdziwiłam i odrobinę zawiodłam, kiedy zobaczyłam, że naprawdę jest brunetem i to o wiele mniej urodziwym, niż się wydawało). Jego dziadka – poważnego i statecznego mężczyznę, z niemal cały czas jednym wyrazem twarzy, zagrał Donald Sutherland. Nie tylko główne role obsadzone zostały świetnymi aktorami, bohaterowie drugoplanowi również przykuwają uwagę i widać, że każde z nich ma własną historię, którą grający aktor stara się przekazać widzowi w jak największym stopniu.

trust, fx, Getty, Jean Paul Getty III, Harris Dickinson

Geometryczne przejścia

Poza grą aktorską, na uwagę zasługuje również sposób utrzymania narracji, która z trzecioosobowej, kompletnie niezależnej od akcji, nagle zamienia się w pierwszoosobową z perspektywy mężczyzny wynajętego przez najstarszego z Gettych, aby znalazł jego wnuka we Włoszech i usunął ten rodzinny, nieprzyjemny problem.

Montaż jest również interesujący w momentach, kiedy pojawia się postać detektywa Jamesa Fletchera Chace’a, granego przez Brendana Frasera. Podczas ukazywania jego poszukiwań, nie został zastosowany klasyczny sposób nieco przyspieszonego tempa i lekkiej muzyki, z którym spotykałam się wielokrotnie. Tym razem ekran dzielony był na geometryczne kształty, wyrysowane przez wyraźne linie. Kwadraty i prostokąty, w których bohater po kolei przemieszczał się z jednego punktu do drugiego, ukazywały inne sceny i miały na celu ukazanie prawdopodobnie większej dynamiki. Przez moment było to ciekawe i całkiem nowe dla mnie rozwiązanie, niestety na dłuższą metę męczące i przytłaczające.

Podsumowanie

Zanim obejrzałam ten serial, nie spodziewałam się, że kiedykolwiek biografia jakiegoś człowieka może zostać przedstawiona w tak ciekawy sposób. Nie mam pojęcia, na ile ukazana w fabule historia pokrywa się z faktycznymi losami Gettych, więc nie oceniam tej produkcji przez pryzmat autentyczności. Pod względem wizualnym i artystycznym uważam go za prawdziwy geniusz i nie mogę się doczekać kolejnych odcinków. Jeśli poziom nadal się utrzyma na tak wysokim poziomie, jaki przedstawiony został w trzech pierwszych odcinkach, z czystym sercem dodam „Trust” do mojej listy seriali pretendujących do tytułu króla roku 2018.  

Gra aktorska
9
Zdjęcia
8
Muzyka
10
Scenariusz
8
Serial porywa od pierwszej minuty. Może popisać się wspaniałą grą aktorską, doskonałą ścieżką dźwiękową, przez którą fan muzyki lat 70. wiele razy będzie miał ciarki na plecach i do tego wartką akcją. Można się zakochać.
Ocena czytelników
9

Plusy

  • wartka akcja
  • doskonale dobrana ścieżka dźwiękowa
  • naturalna gra aktorska

Minusy

  • momentami irytujący sposób montowania scen

Komentarze

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Powiązane

Seriale

Trust

Historia porwania Johna Paula Getty'ego III przez włoską mafię. Chłopak był spadkobiercą ogromnej fortuny swojego dziadka, który swoje bogactwo zawdzięczał ropie …