Recenzja do: FBI (2018 )
Recenzje

Wybuchy, pościgi, złoczyńcy. Czy w serialu typu „FBI” potrzeba czegoś więcej? W sumie nie, ale miło że twórcy zdecydowali się dodać jeszcze trochę dobra.

Maggie Bell i Omar Adom „OA” Zidan są agentami specjalnymi FBI, pracującymi w Nowym Jorku. Oprócz tego wiemy o nich jeszcze tyle, że Maggie jest wdową po tragicznie zmarłym mężu, a OA służył w wojsku. Pilot serialu CBS „FBI” nie dostarcza nam za wielu informacji o bohaterach.

fbi, recenzja serialu, cbs, procedural, Zeeko Zaki, Missy Peregrym

Odcinek rozpoczyna się wielkim bum! Dosłownie, w pierwszych scenach obserwujemy, jak siedmiolatek wchodzi do budynku wielorodzinnego, w którym chwilę później wybucha bomba. Na miejscu zaraz pojawiają się strażacy oraz nasza dwójka głównych bohaterów. Trwa ewakuacja, bo dotychczas zniszczone zostało tylko jedno mieszkanie. Maggie rozkazuje strażakom, by wycofali się z budynku, jednak zanim wszyscy uciekną (w tym wcześniej wspomniany maluch), okolicą wstrząsa kolejny wybuch.

Nie ma czasu na bliższe poznanie

Takich bomb w pierwszym odcinku „FBI” pojawia się jeszcze kilka. Pilot gna na złamanie karku. Kolejni podejrzani, kolejne gangi zamieszane w sprawę, szybkie akcje, ekspresowe badania w dziale technologicznym. Zazwyczaj procedurale mają wolniejsze tempo, złoczyńca pojawia się gdzieś na początku, potem następuje śledztwo, aż w końcu otrzymujemy kulminację w postaci szybkiej akcji złapania winnego. W pilocie „FBI” umieszczono kilka takich emocjonujących wydarzeń. Maggie oraz OA pracują sprawnie, ich koledzy i koleżanki z biura – jak to zwykle w tego typu serialach bywa – wyciągają z rękawów rozwiązania problemów. Tyle tylko, że o ile w innych proceduralach takie sceny wyglądają jak czarna magia (na przykład „Przybliż to zdjęcie dwudziestokrotnie. Wyostrz. Przekręć. Skopiuj. Oto nasz sprawca”), to w serialu „FBI” cała praca jednostki z Nowego Jorku ma sens, którego nie mamy potrzeby podważać.

fbi, recenzja serialu, cbs, procedural, Zeeko Zaki, Missy Peregrym

Ze względu na szybkie tempo odcinka nie dziwi mnie, że jak dotąd zabrakło miejsca na szersze rozpatrzenie charakterów bohaterów bądź pobudek nimi rządzących. Jednak uważny widz bez problemu nawet po jednym epizodzie będzie w stanie ułożyć sobie w głowie obraz Maggie i OA. Widać, że kobieta bardziej emocjonalnie podchodzi do swojej pracy, jednak nie ze względu na swoją płeć, tylko dlatego, że jej partner widział o wiele gorsze rzeczy na wojnie. Stąd telefon przysmażony do ciała nie robi na nim wrażenia, stąd śmierć małego chłopca nim nie wstrząsa (przynajmniej z zewnątrz).

Niskie oceny od obrażonych

Jeśli już mowa o rolach społecznych kobiet i mężczyzn, to warto wspomnieć o przesłaniu, jakie twórcy umieścili w pierwszym odcinku „FBI”. Przygotowując się do tej recenzji przejrzałam oceny widzów na różnych portalach i byłam zdziwiona, że lwia część osób dawała jak najmniej punktów się dało. Wkrótce okazało się, że było to spowodowane rozminięciem się poglądów widzów z tymi przedstawionymi w pilocie serialu.

fbi, recenzja serialu, cbs, procedural, Zeeko Zaki, Missy Peregrym

Pierwszy odcinek skupia się na zbrodniach, za którymi ukryty jest rasizm. Serial nawet nie poddaje w wątpliwość, kto w tym wszystkim jest złoczyńcą: biały, heteroseksualny mężczyzna. Przyznam, że było to satysfakcjonujące, móc oglądać jak kobieta oraz członek mniejszości etnicznej są „tymi dobrymi”, natomiast nacjonalistyczne i przepełnione agresją działania kończą się wymierzeniem kary. Bo tak po prostu jest: terroryzm nie ma koloru skóry.

Za mało talentu

Odchodząc jednak od kwestii społecznych, po obejrzeniu pilota pozostał mi niedosyt w kwestii aktorstwa. Zeeko Zaki, wcielający się w OA, gra bez zarzutu. Od razu sprzedał mi tego narwanego brodacza, który widział za wiele i udaje twardziela, ale dość łatwo pokazuje swoje mięciutkie futerko. Natomiast Missy Peregrym, która gra Maggie, jakoś nie potrafiła przekonać mnie do tego, że jej bohaterka przeżywa śmierć dziecka (albo cokolwiek przeżywa).

Jednak był to jedyny minus tego epizodu. Chociaż „FBI” nie jest serialem wznoszącym się na wyżyny artyzmu wśród produkcji telewizyjnych, to jest bardzo dobry. Trochę inny od typowego proceduralu, trochę lepszy, trochę ciekawszy. Mam nadzieję, że ten poziom utrzyma się dalej, bo szkoda by było zepsuć coś takiego.

fbi, recenzja serialu, cbs, procedural, Zeeko Zaki, Missy Peregrym

Serial stacji CBS nie jest obecnie dostępny w Polsce.

Gra aktorska
6
Zdjęcia
7
Muzyka
7
Scenariusz
8
„FBI” prezentuje świeże podejście do procedurali. Przez cały odcinek ani na chwilę nie zwolniono tempa, utrzymując zainteresowanie widza. Liczę na rozbudowanie postaci w dalszych epizodach. Serial zapowiada się wyśmienicie.
Ocena czytelników
8

Plusy

  • świeże podejście do procedurali
  • podjęcie kwestii społecznych i politycznych
  • szybkie tempo
  • intrygujące postacie

Minusy

  • Missy Peregrym posiada braki w sztuce aktorskiej

Komentarze

Zaloguj się, aby dodać komentarz.