Recenzja do: Proven Innocent (2019 )
Recenzje

Czasem ludzie czują druzgocące poczucie winy i mają ochotę ukarać się za złe czyny, które zrobili. Z pomocą przychodzą twórcy serialu „Proven Innocent”. Oglądanie tego to istne tortury.

Jeśli znacie moje teksty pisane dla Serialomaniak.pl, to wiecie, że lubuję się w recenzowaniu słabych produkcji. Takich zasługujących na ocenę 3/10. Najczęściej dobieram właśnie takie seriale – trochę z masochizmu, trochę z umiłowania do narzekania. Nie spodziewałam się jednak, że kiedyś przyjdzie mi recenzować najgorszy serial, jaki kiedykolwiek powstał. Naprawdę, w „Proven Innocent” (bo o tej produkcji mowa) nie ma nic, co można by uznać za plus.

proven innocent, stacja fox, recenzja serialu

Madeline Scott swego czasu odbywała karę pozbawienia wolności za współudział w morderstwie jej najlepszej przyjaciółki. Kobieta jednak siedziała w więzieniu bez winy, ponieważ nie miała nic wspólnego ze zbrodnią, poza tym, że razem z bratem znalazła ciało bliskiej osoby. Teraz, po siedmiu latach od uniewinnienia, pracuje jako adwokatka osób niesłusznie skazanych. Zawodowa kariera Madeline naznaczona jest również osobistą wendetą, bo oto prokurator, będący niegdyś oskarżycielem kobiety, pragnie rozpocząć życie polityka.

Mogło być miło, może powstałoby coś na zasadzie „How to Get Away with Murder”. Ale powstało coś na zasadzie zmarnowania pieniędzy na głupoty. Wierzcie mi, na trzeźwo tego serialu nie da rady obejrzeć, więc jeśli jesteście pełnoletni i bardzo chcecie zmarnować kawałek swojego życia, to znalazłam wam idealny pretekst do wypicia dobrego wina. Ja tak zrobiłam, zupełnie nieświadomie nalałam sobie kieliszek – i dobrze, bo czymś należało to znieczulić.

Przynajmniej jest pies

Żeby zobrazować wam, na jakie męki musicie się nastawić, opiszę początek tego odcinka. Spokojnie, nie będzie to spoiler, ale pozwoli wam zrozumieć, z jakim tworem miałam do czynienia.

proven innocent, stacja fox, recenzja serialu

W pierwszej scenie główna bohaterka przychodzi do jakiegoś mężczyzny, by pobrać od niego materiał genetyczny. Ów człowiek jest bowiem prawdziwym sprawcą morderstwa, za które został skazany klient Madeline. Mężczyzna nie chce iść do więzienia, więc od razu popełnia samobójstwo, osierocając psa. Bohaterka przygarnia zwierzaka i przyprowadza go do biura. Madeline ma troje współpracowników, w tym dwoje czarnoskórych (tak, teraz to istotne, uważajcie). Jeden z nich patrzy z dezaprobatą na przygarniętego psiaka, na co współpracownica Madeline mówi: „Przynajmniej jest czarny”. Ale że co?! To chyba miał być żart. Prawda? Powiedzcie, że tak.

W każdym razie pies w tym serialu można naciągnąć na plus. Co prawda twierdziłam, że żadnych dobroci w „Proven Innocent” nie ma, ale muszę coś wpisać w rubryce „Plusy”, więc uznajmy, że będzie to ten psiak, dobrze?

Kto za to zapłacił?

Bo fabuła jest nijaka. Jakieś tam sprawy z niesłusznie skazanymi, ale przedstawione w taki sposób, że ani trochę nie czuję współczucia wobec tych bohaterów. Sprawa zabójstwa przyjaciółki Madeline i to, jak brat głównej bohaterki nie radzi sobie po wyjściu z więzienia (w przeciwieństwie do odnoszącej sukcesy siostry), też mnie nie rusza.

Tym bardziej że aktorstwo w „Proven Innocent” jest takie, iż więcej emocji wzbudzają we mnie osoby grające w „Trudnych sprawach”. Sprawy nie polepsza fatalne udźwiękowienie serialu. Dialogi zostały nienaturalnie wybite nad tło i brzmią sztucznie, jakby ktoś nieumiejętnie je dogrywał do niemieckiego dubbingu.

proven innocent, stacja fox, recenzja serialu

Montaż pilota polegał na losowym ucinaniu scen i przechodzeniu do kolejnych lokalizacji. Bo tak, bo po prostu, bo trzeba jakoś popchnąć akcję. Tym samym zdarza się, że często, i to nagle, jakaś osoba znajduje się w danym miejscu i nie mamy pojęcia, skąd się tam wzięła, co chce zrobić i po co w ogóle mamy to oglądać. Na przykład jeden ze współpracowników Madeline nagle wymachuje reprodukcją katany. Ot tak, po prostu, bez powodu.

„Proven Innocent” to porażka na każdym etapie, w każdym elemencie. Jeszcze większą porażką jest to, że ktoś dostał pieniądze za pomysł na ten serial i jego realizację. Mam nadzieję, że największą wypłatę otrzymał pies. Bo, hej, przynajmniej jest czarny, co nie?

Gra aktorska
2
Zdjęcia
1
Muzyka
1
Scenariusz
1
Nie wiem dlaczego ten serial powstał i dlaczego ktoś dostał pieniądze za jego wykonanie. Totalnie bezsensowna produkcja. Tylko pies fajny.
Ocena czytelników
2

Plusy

  • doskonała rola psa

Minusy

  • wszystko poza psem

Komentarze

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Powiązane

Seriale

Proven Innocent

Kancelaria prawna, która koncentruje się na uwolnieniu niesłusznie skazanych. Prowadzona jest przez Madeline Scott; gdy miała 18 lat, wraz z bratem również została …


Aktualności