9
Recenzja do: Our Cartoon President (2018 )
Recenzje

Donald Trump to 45. prezydent Stanów Zjednoczonych, który na zawsze odmienił oblicze polityki w tym kraju. Biznesmen prowadzący z dużym powodzeniem liczne międzynarodowe interesy, w pewnym momencie zapragnął zostać najważniejszą osobą w państwie. Jego bardzo prosty sposób bycia i nieukrywanie się z własnymi poglądami zjednały mu na tyle liczne grono zwolenników, że mógł cieszyć się z wygranych wyborów. Przewaga Trumpa była miażdżąca, jednak system elekcyjny w USA jest zupełnie odmienny od tego nam znanego. Podczas każdych wyborów budzi to wiele skrajności wśród obywateli, co często skutkuje niepokojami społecznymi. Tradycją stało się, że przeciwnicy szydzą z siebie nawzajem, a media bardzo chętnie ulegają tym trendom. Bardzo liberalny sposób podejścia do krytyki władz pozwolił na stworzenie wielu niezapomnianych momentów w historii telewizji, a jednym z nich jest serial „Our Cartoon President”.

Our Cartoon President, serial, pilot, recenzja, Showtime, Donald Trump, serial o Donaldzie Trumpie
 

Ucho prezydenta

Podstawową różnicą pomiędzy satyrą polityczną w Polsce a w USA jest to, na ile można sobie pozwolić; to bardzo istotna kwestia, która pozwoli widzom zrozumieć założenia „Our Cartoon President”. Krytyka osób u władzy w naszym kraju została wykreowana w czasach, kiedy, przewrotnie, nie wolno było krytykować. Artyści szybko wykreowali własny styl, zgrabnie obchodzący wszechobecną cenzurę, dzięki czemu na papierze wszystko wyglądało w porządku, jednak każdy zainteresowany dokładnie wiedział, co w trawie piszczy. Schemat ten utrwalił się bardzo silnie na scenie polskich artystów, przez co do dzisiaj spotykamy się z nowoczesną próbą odtwarzania tych fundamentów. W Stanach natomiast nie ma żadnego bezpiecznika, który zahamowałby pomysły rodzące się w głowach komików. Stworzyło to dla nich bańkę ochronną, pozwalającą na szydzenie z postaci publicznych w sposób niemal dowolny. Prędzej czy później każdy serial wyprodukowany w USA dotknie tego tematu. „Our Cartoon President” nie jest pierwszym tego przejawem, ale na pewno stał się precedensem, dostarczającym widzom pożywki w sporze politycznym, który rozdziera cały naród.

Donald Trump

Scena otwierająca „Our Cartoon President” to powitanie prezydenta skierowane do widzów, niejako poinformowanie ich czego, według twórców serialu, możemy się spodziewać. Donald Trump zwraca się do ludzi w bardzo bezpośredni sposób, próbując przedstawić swoją wizję oraz siebie samego. Satyra zaczyna się już w tym miejscu, bowiem w ciągu zaledwie dwóch minut główny bohater pokazuje swoje prawdziwe oblicze, które będzie nam towarzyszyć przez cały odcinek. Trump został na samym wstępie przerysowany do granic możliwości, co z jednej strony bawi, z drugiej zaś mocno niepokoi. Humor szybko przejmuje prowadzenie, kiedy dowiadujemy się z ust samego prezydenta, jak bardzo dumny jest ze swoich wpadek medialnych, jego mózg posiada świetną strukturę kostną, a IQ utrzymuje wspaniały poziom 180/90, co może być porównaniem do ciśnienia krwi. Nie mogło się obyć bez kontrowersyjnego stwierdzenia, że to obywatele go wybrali, więc muszą go kochać. Trump w „Our Cartoon President” to skrajny narcyz, uważający się za najwspanialszego człowieka na świecie, czego nie ukrywa, przypominając o tym każdemu w swoim otoczeniu co kilka sekund. Robi to jednak w sposób dziecinny, bo nieświadomie. Prezydent został ukazany jak typowe dziecko szukające uznania, poklepania po plecach, nieświadome swoich błędów i wciąż przekonane o swojej wspaniałości, kiedy zostaje skonfrontowane z innymi. Początkowo nawet to śmieszy, nie co dzień można przecież zobaczyć dobrze przerysowaną postać z pierwszych stron gazet, ale im głębiej w pierwszy odcinek, tym coraz bardziej zaczyna to widza irytować.

Our Cartoon President, serial, pilot, recenzja, Showtime, Donald Trump, serial o Donaldzie Trumpie
 

Idiokracja

Sposób przedstawienia Donalda Trumpa w „Our Cartoon President” to niemal modelowa próba zdyskredytowania jego osoby na wszelkich możliwych frontach. Twórcy od razu bombardują widza swoją wizją. W ich mniemaniu prezydent jest skrajnie infantylnym człowieczkiem, dążącym do zaspokojenia swoich własnych potrzeb, nawet kosztem innych. Trzeba tutaj przyznać, że wychodzi to całkiem dobrze, bo ani przez chwilę odbiorcy nie zastanawiają się nad tym, na ile to jest prawdziwe, ale dają się ponieść niekończącej się fali zidiocenia najpotężniejszego człowieka na tej planecie. Donald lubi oglądać telewizję i nie rozumie, dlaczego jego żona woli patrzeć na niego, a nie na ekran. Donald wprost uwielbia raczyć wszystkich wokół siebie opowieściami o tym, jak udało mu się wygrać wybory, chwaląc się tym jak dziecko z wygranej w zawodach sportowych. Donald nie ma zielonego pojęcia, jak rozmawiać z politykami i generałami, i wreszcie: Donald nie wie, jak być prezydentem. W jego głowie szybko rodzi się pomysł stary jak historia USA: jeśli przegrywasz w sondażach, rozpocznij wojnę! Podczas działań wojennych prawie żaden prezydent nie przegrał wyborów. Wiara ludzi we wspaniały naród amerykański, niosący pochodnię pokoju na świecie (poprzez wojnę), to najlepszy elektorat. Problem w tym, że Donald upatruje swojego sukcesu wyborczego w walizce z kodami do głowic atomowych, a to już nie do końca podoba się jego doradcom. Wśród wielbicieli kina, status proroczej wizji ma film „Idiokracja”, przedstawiający losy świata w kontekście coraz większego zidiocenia społeczeństwa. W tym filmie losy świata zostały oddane w ręce, mówiąc bez ogródek, debili. Po wyborze Trumpa na 45. prezydenta USA „Idiokracja” stała się według wielu przepowiednią, a twórcy „Our Cartoon President” starają się widzów w tym utwierdzić, kompromitując głowę państwa w każdym możliwym miejscu.

#NotMyPresident

Największą przeszkodą dla polskiego widza jest mnogość nawiązań do życia politycznego i odbioru tegoż życia przez społeczeństwo amerykańskie. „Our Cartoon President” to od początku do końca serial skierowany na rynek zaznajomiony z tym, co dzieje się na tamtej scenie politycznej. Jeśli ktoś nie orientuje się, co się mówi w amerykańskich mediach na temat Donalda Trumpa i jego prezydentury, to nie ma czego szukać w serialu. Nawet osoba świadoma wciąż narastających różnic politycznych i społecznych może poczuć się momentami zagubiona. To nie jest serial, który można obejrzeć wieczorem, przegryzając popcorn; jeśli nie mamy w portfelu paszportu amerykańskiego, zielonej karty albo kilometrów przescrollowanych stron www na temat nie tylko polityki USA, ale także tego, jak społeczeństwo odbiera obecną sytuację. „Our Cartoon President” to bardzo hermetyczny twór, który od samego początku postawił sobie za cel dotarcie do prostych obywateli, chcących pośmiać się z żartów sytuacyjnych zrozumiałych tylko dla nich. Skutkiem tego jest bariera nie do przebycia, jeśli oczekiwaliśmy zwykłego, prostego wyśmiania człowieka, jakim jest Donald Trump. Większość żartów umknie nam szybciej niż myślimy, przez co całość produkcji stanie się suchym żartem, śmiesznym przy pierwszym opowiedzeniu, ale nijakim przy każdym powtórzeniu.

Our Cartoon President, serial, pilot, recenzja, Showtime, Donald Trump, serial o Donaldzie Trumpie
 

Minionki

Pierwszy odcinek „Our Cartoon President” bardzo mocno skupił się na zarysowaniu postaci Donalda Trumpa, jednak żaden znienawidzony przez społeczeństwo polityk nie może obejść się bez swoich doradców i bliskiej rodziny. W przypadku prezydenta z kreskówki, obie te funkcje są tym samym, dzięki czemu daje to dodatkowe możliwości wyśmiewania głowy państwa. Donald musi zmierzyć się bowiem ze swoimi najstarszymi synami, którzy potrafią koncertowo wszystko zniszczyć, ale także ze swoją żoną, wyrażającą swoje niezadowolenie z funkcji męża na każdym kroku. Melania Trump wydaje się być pierwszą damą za karę, ale zaciska pięści i brnie w tę farsę. Nie robi tego całkowicie pro bono, o czym możemy się przekonać w pierwszym odcinku „Our Cartoon President”. Relacja samego prezydenta ze swoim sztabem bardziej przypomina herszta na czele podwórkowej bandy, która swoją liczebnością budzi postrach, aniżeli doświadczonych polityków – i tak mamy ich właśnie widzieć według twórców serialu. Nikt nie wie co ma robić, nikt nie wie o co chodzi, ale wszyscy widzą w Trumpie przywódcę idealnego. Zupełnie jak na boisku pod blokiem – zabawa trwa, dopóki właściciel piłki się nie obrazi i nie zabierze piłki ze sobą do domu.

„Our Cartoon President” miał być tworem zupełnie innym, bardziej otwartym na różnice polityczne. Dokładnie to obiecali widzom twórcy serialu, ale po pierwszym odcinku można założyć, że tak się nie stanie. Krytyka polityczna Trumpa tak bardzo zdominowała pierwszy odcinek, że nie widać już żadnych możliwości wyjścia z tego schematu, ale jeśli amerykańska satyra polityczna nas czegoś nauczyła, to swojej nieprzewidywalności, co przyda się serialowi.

Gra aktorska
4
Zdjęcia
7
Muzyka
5
Scenariusz
3
„Our Cartoon President” stara się uciec poza schemat satyry, jednak bardzo jednostronne podejście do tematu polityki mu na to nie pozwoli.
Ocena czytelników
3

Plusy

  • humor bez wymuszonych przekleństw
  • żarty na poziomie
  • satyra z realnej polityki
  • ładny wizualnie

Minusy

  • infantylność głównych bohaterów
  • przerysowanie niektórych cech
  • nie do zrozumienia dla osób niezainteresowanych tematem
  • wymuszona i irytująca próba zrobienia z Trumpa idioty

Komentarze

(9)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

  • franiis
    franiis

    Dawno nie czytałem tak złej recenzji...
    Czyli podsumowując tę "ocenę": masz dobry, dość kulturalny humor, który jest dodatkowo opakowany w ładny wizualnie serial i oceniasz go na "3".

    Czego więcej oczekujesz od satyry politycznej niż humoru?

    Co do wymienionych w recenzji minusów: pierwszy, drugi i czwarty to jest dokładnie to samo (czyli przerysowanie Trumpa). Wymienie wśród minusów tego, że należy znać się na temacie, jest tak sensowne jak wymienie wśród minusów trzeciej części LoTR, że trzeba znać pierwsze dwie i interesować się fantastyką. Mógłbyś też dodać minus, że trzeba znać angielski... Ocenianie serialu z perspektywy osoby, która nie chce go widzieć i nie może go zrozumieć jest bez sensu.

    Oczywiście, że masz wolność publikacji dowolnej recenzji, ale dobrze byłoby, żeby miała sens. Ocena powinna odzwierciedlać to co ważne w serialu, a nie Twoją ocenę Trumpa. Oceniłeś satyrę Trumpa przez perpektywę tego, co sądzisz o samym polityku (o czym świadczą wybrane przez Ciebie minusy 1., 2. i 4. i ostatni akapit recenzji).

    I spoiler alert: serial wyprodukowany przez Colberta nie odejdzie od krytyki Trumpa i nie wiem, jak można było oczekiwać czegoś innego (ps. tytuł nawet wskazywał na to).

    Spodziewam się, że to może być jedna z niewielu recenzji tego serialu w Polsce i szkoda, że nie dotyczy ona jakości serialu tylko poglądów politycznych autora. (jeśli rzeczywiście uważasz serial za słaby, to skup się na tym w recenzji).

    Pokaż wszystkie 8 odpowiedzi
    • Magdalena Marciniak
      Magdalena Marciniak
      @MagdalenaMarciniak

      @Pawel_Marek: nie jestem fanek kreskówek w takim wydaniu. Ale - na jakiej platformie obejrzę?

    • Paweł Marek
      Paweł Marek
      @Pawel_Marek

      @MagdalenaMarciniak: Obejrzeć można na Showtime oczywiście. Odcinek premierowy natomiast oglądałem na youtube gdzie został przez stację udostępniony za darmo.

Powiązane

Seriale

Our Cartoon President

Serial animowany, przedstawiający losy 45. prezydenta Stanów Zjednoczonych, Donalda Trumpa oraz jego rodziny i współpracowników. Głowa państwa ukazana jest jako …