Recenzja do: Exhibit A (2019 )
Recenzje

Nowy serial dokumentalny „Exhibit A” w reżyserii Kelly Loudenberg to czteroodcinkowa produkcja obnażająca niedoskonałości w dziedzinie techniki kryminalistycznej, która wykorzystuje pseudonaukę do skazywania niewinnych ludzi. Nowość od Netflixa swoją premierę miała 28 czerwca 2019 roku i o dziwo nie odniosła dużego sukcesu, ponieważ nie została odpowiednio wypromowana, jak to bywa w przypadku innych produkcji tego typu. Czy „Exhibit A” faktycznie traci na tym, że jest mało popularny, czy może chodzi o coś innego?

Krótkie epizody niepowiązane ze sobą fabularnie są wypełnione po brzegi emocjami wzbudzającymi litość i poczucie niesprawiedliwości, mają na celu przedstawić ukryte wady medycyny sądowej. Nawet oczywiste dowody potrafią zaprowadzić w kozi róg, gdy okazuje się, że śledczy bazują na wątpliwych przekonaniach bez żadnego realnego potwierdzenia. Pozornie coś, co jest oczywiste, nigdy nie powinno się brać za pewniak. Kelly Loudenberg skupiła się na ukazaniu niedoskonałości technik używanych na co dzień do schwytania winnych.

Żeby móc zrozumieć serial „Exhibit A” trzeba w minimalnym stopniu interesować się działaniem władz. Korupcja w szeregach policji, presja ze strony rządzących i społeczeństwa, szukanie kozła ofiarnego, wszystko to byleby móc domknąć sprawę i zbierać owacje na stojąco – to czynniki, które najczęściej prowadzą do zaniedbania obiektywizmu ze strony śledczych. Serial byłby bardzo dobry, gdyby połączyć go z dokumentem tej samej reżyserki „Confession Tapes”, opowiadającym o wymuszonych zeznaniach, doprowadzających niewinnych ludzi przed sąd, a finalnie do więzienia.

Skazujące nagranie

Pierwszy odcinek dotyczy dowodu w postaci wideo nagranego przez kamery CCTV i jego możliwości manipulacji. Wywiady z ekspertami wyjaśniają, dlaczego takie dowody nie zawsze są wiarygodne. Po pierwsze: wideo to seria nieruchomych obrazów połączonych ze sobą. Możesz przegapić ważne informacje. Jeśli wydarzenie miało miejsce między klatkami to perspektywa może być zakrzywiona. Jest to zależne od punktu widzenia kamery. Należy przyznać, że powołanie się na ekspertów obecnych przy omawianej sprawie bardzo mnie zaskoczyło. Choć wydarzenia z odcinka miały miejsce kilkanaście lat temu, producent zrobił porządną robotę, by móc przedstawić nam osoby bezpośrednio zaangażowane w dochodzenie.

Powell, Netflix, Exhibit A

W odcinku mamy przedstawiony przypadek George'a Powella III, rapera z Killeen, który został skazany na wyrok więzienia. Wszystko wydarzyło się 10 lat temu. Powell miał stać za jedną z czterech kradzieży w sklepie spożywczym. Z zeznań naocznych świadków wynikało, że sprawca miał około 175 cm wzrostu. George to rosły mężczyzna, który mierzy ponad 190 cm. Pomimo tego, władze były w stanie przekonać technika kryminalistyki, Michaela Knoxa, aby użył oprogramowania do manipulowania materiałem filmowym. Knox umieścił w prezentacji przed ławą przysięgłych oraz sędzią wzrost Powella i w ten sposób doszło do wyroku skazującego niewinnego człowieka. Podczas seansu widz odczuwa permanentnie niepokojące uczucie niesprawiedliwości. Na plus tego odcinka działają wywiady z najbliższymi, które w pewien sposób jeszcze bardziej przybliżają nas do ofiary.

Czyja to krew?

W drugim odcinku mamy przedstawione śledztwo na podstawie badania krwi, czyli powszechnym dowodem wykorzystywanym przez śledczych do ustalenia tego, co mogło się stać z ofiarą. Przypadek morderstwa Edmunda Clarka miał miejsce 22 kwietnia 1987 roku. 37-letni biznesmen został znaleziony martwy w swoim domu z ranami postrzałowymi. Według zeznań Normy, żony Edmunda, była ona w tym czasie w domu i spała na górze, podczas gdy jej mąż spał w sypialni na dole. Kiedy usłyszała strzał z broni, zbiegła na dół i wyszła z domu. Ponownie mamy wywiady z ekspertami zajmującymi się tą sprawą w przeszłości. Twierdzili oni, że udało im się znaleźć dowody na rozpryski krwi na koszuli nocnej, którą Norma miała na sobie w noc morderstwa. Na podstawie tego dowodu Norma została skazana na wyrok, który trwa na tyle długo, że nie dożyje wyjścia na wolność. W tym momencie nie byłam w stanie obejrzeć następnego odcinka, jednak to nie było najbardziej bulwersujące.

Norma Clark, Edmund Clark, Netflix, Exhibit A

Okazało się, że test na obecności krwi wyszedł negatywnie, poza jedną mikroskopijną plamką. Co gorsza technicy DNA nie byli nawet pewni czyja to krew. Nie można znaleźć słów, by opisać to, co czuła ta kobieta, zdając sobie sprawę, że resztę życia spędzi w więzieniu za zabójstwo własnego męża. Serial ponownie szokuje swoją brutalną rzeczywistością. A ja opadłam z sił. To są ciosy poniżej pasa.

Hau, hau i do więzienia

Kolejny odcinek wyjaśnia, w jaki sposób można wyszkolić psy, aby wyśledziły zwłoki. Tytuły jasno określają, co będzie tematem epizodu, ale pod tą osłoną kryje się kolejna smutna historia niewinnego człowieka gnijącego w więzieniu. „Psy zwłokowe” to najkrótszy i najsłabszy z czterech odcinków serialu. Opowiada o D’Andre Lane’u, mężczyźnie, który odsiaduje wyrok za zabójstwo swojej 2-letniej córki. W odcinku jest przesyt niepotrzebnych wstawek osób kompletnie niezwiązanych ze sprawą albo tresera, który pokazuje zdjęcia swoich psów. Jest w nim również scena, w której został przedstawiony egzamin dla psów tropiących, ale po co? Serial ma przecież przedstawiać mankamenty medycyny sądowej, a nie oblany test Burka.

Pies zwłokowy, Netflix, Exhibit A

Wszyscy wiedzą, kto to

W ostatnim odcinku niewinny człowiek zostaje oskarżony o napaść na tle rasowym. Policja ma do dyspozycji tylko nieznaczne ślady DNA, które zostały znalezione na dachu budynku. Padają podejrzenia, że mężczyzna mógł zostać wrobiony.

Kolejny raz mamy do czynienia z bardzo dobrym wyjaśnieniem trudnego, specjalistycznego zagadnienia. Przecież nie każdy z nas ma pojęcie o tym, jak dokładnie funkcjonuje DNA. W tym przypadku ekspert porównuje DNA ze słuchaniem kilku piosenek jednocześnie, przy czym każda z nich jest odtwarzana z innego głośnika. Nie ma możliwości, aby dokładnie usłyszeć wszystkie utwory. Podobnie jak z DNA, które musi zostać dokładnie odseparowane. Zaletą tego odcinka jest komunikacja między nadawcą a odbiorcą, której brak w tego typu produkcjach.

DNA, Netflix, Exhibit A

Najbardziej niepokojącą wizją po obejrzeniu tego serialu to ta, w której uświadamiasz sobie, że są ludzie, którzy odbywają bardzo długie wyroki więzienia, bo zostali niesłusznie skazani za to, co w najlepszym razie można opisać jako wątpliwy dowód, ale dowód. To przerażające, ponieważ to samo może przytrafić się każdemu. W kontekście historii tych ludzi „sprawiedliwość” nie wydaje się sprawiedliwością, ale zwykłym procesem biznesowym, w którym wygrywają ci, którzy mają talent do wciśnięcia dobrej historii dla ławy przysięgłych.

Gra aktorska
7
Zdjęcia
9
Muzyka
5
Scenariusz
5
Podsumowując, serial sam w sobie nie jest zły. Ma on wiele do zaoferowania osobom, które interesują się dokumentami kryminalistycznymi, ale w tym też jest minus – trzeba być naprawdę zafascynowanym tym światem, bo jeśli się nie jest, być może „Exhibit A” będzie idealną kołyską do snu. Na niekorzyść serialu działa również jego długość. Cztery krótkie, trwające średni 35 minut odcinki to za mało by się wkręcić i poczuć ten klimat. Pomysł był dobry, jednakże zabrakło mi wykorzystania potencjału w postaci kolejnych wpadek medycyny sądowej.
Ocena czytelników
10

Plusy

  • wyjaśnienia trudnych pojęć
  • krótkie odcinki niezwiązane fabularnie
  • wywiady z technikami związanymi ze sprawami sprzed kilkunastu lat

Minusy

  • za mało odcinków
  • niepotrzebne wstawki niezwiązane ze sprawami

Komentarze

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Powiązane

Seriale

Exhibit A

Serial dokumentalizowany, przybliżający wątpliwe praktyki stosowane w medycynie sądowej