Recenzja do: Messiah (2020 )
Recenzje

Religia oraz kwestia samej wiary nigdy nie była prostym tematem w serialach. Wiele z nich za wszelką cenę starało się unikać niepotrzebnych kontrowersji albo robiła rzecz odwrotną i popadając w skrajność, próbowała być na siłę obrazoburcza. Dwa bieguny podejścia do tego tematu rzadko spotykają się w połowie drogi i w sposób rzeczowy sięgają po delikatną kwestię religijności ludzi. „Messiah” podjął się kolejnej próby pokazania wiary i zrobił to w bardzo odważny sposób.

Messiah, sezon 1, recenzja, Netflix

Łącznik

Kto nie ryzykuje, ten nie wygrywa, chciałoby się rzec po seansie „Messiah” od Netflixa. Mamy tutaj bowiem niezwykle trudny temat, pokazany do tego w nie mniej brawurowy sposób, zahaczający w wielu miejscach o dwie odmienne religie, jakimi są chrześcijaństwo i islam. Oczywistym było zatem, że taka produkcja wzbudzi sporo emocji, ale twórcy postarali się opowiedzieć historię w bardzo wyważony sposób, nie próbując negować żadnej z zainteresowanych stron. To, co łączy obie religie, to postać Jezusa, który został uznany przez islam za proroka, dlatego też wykorzystanie tego wątku w serialu nie mogło się po prostu nie pojawić. „Messiah” nie próbuje jednak dzielić, ale łączy wyznawców odmiennych religii w sposób, którego nie widać na co dzień w popkulturze. W tym konkretnym przypadku postać Jezusa został pokazana z dwóch stron, tak samo jak sama istota wiary i przekonania o jego boskości.

Messiah, sezon 1, recenzja, Netflix

Koniec

Ponowne przyjście Jezusa zostało zapowiedziane zarówno w Biblii, jak i Koranie, ale każda z tych świętych ksiąg interpretuje je w zupełnie inny sposób. Dla chrześcijan będzie to oznaka Sądu Ostatecznego, dla muzułmanów wielkiej wojny, która finalnie również doprowadzi do końca świata. Na duże uznanie zasługuje tutaj fakt, że serial od samego początku bardzo dogłębnie stara się pokazać ten dogmat dwóch religii, dzięki czemu widz niezaznajomiony z islamem może zrozumieć powagę i samą istotę przeżywania wydarzeń związanych z pojawieniem się człowieka podającego się za tytułowego Mesjasza. Szkoda tylko, że nie zostało to pokazane także w wątkach dotyczących chrześcijaństwa, zupełnie jakby twórcy założyli, że większość widzów to właśnie wyznawcy tej religii. Tego typu posunięcie jest dziwne, jeśli zrozumiemy, że Netflix to przecież globalna platforma streamingowa.

Messiah, sezon 1, recenzja, Netflix

Jezus w Ameryce

Całość serialu została podzielona na dwa główne wątki, które przez długi czas żyją swoim własnym życiem, nie kolidując ze sobą na ekranie. Z jednej strony mamy zatem społeczność muzułmańską, która przeżywa wydarzenia z serialu w sposób duchowy, a z drugiej amerykańskie społeczeństwo, które w znany sobie sposób uczyniło z całej sprawy kolejne wielkie show, mające więcej wspólnego z jarmarkiem niż z duchowymi przeżyciami. Pomiędzy nimi krąży sam Mesjasz, który z początku pasuje idealnie do każdej społeczności, ale szybko zaczynamy zauważać, że im dłużej ma kontakt ze światem zachodu, tym bardziej zmienia się jego zachowanie. Przebywając na Bliskim Wschodzie, jego działania, sposób bycia i zachowanie są bardziej mistyczne, tajemnicze i pełne filozofii. Niedługo po pojawieniu się w Stanach Zjednoczonych zaczyna gubić swój filozoficzny ton, zaczyna myśleć i mówić w sposób zachodni. Jego przemiana jest na tyle powolna, że po kilku odcinkach główny bohater zaczyna nas nudzić, nie oferując żadnego realnego rozwoju własnego charakteru. Mesjasz tkwi w stagnacji, przez co jego niemal poetyckie używanie języka zaczyna bardzo przeszkadzać w odbiorze jego postaci.

Messiah, sezon 1, recenzja, Netflix

Ważny przekaz

„Messiah” nie oferuje zbyt wiele w materii szokujących wydarzeń, skupiając się bardziej na prowadzeniu dialogu pomiędzy dwiema religiami. Serial stara się ponadto poruszać istotne kwestie dwóch różnych społeczeństw, ale robi to tak delikatnie, jak się tylko da. Głęboko ukrytym wątkiem jest homoseksualna miłość pomiędzy dwoma chłopcami żyjącymi na Bliskim Wschodzie. Serial w żaden sposób nie mówi tego wprost, ale doskonale wiemy, że to tam jest, a połączenie takiej relacji z restrykcjami islamu i pojawieniem się Mesjasza łatwo mogło stać się punktem zapalnym całej produkcji. Możemy też zobaczyć historię młodej dziewczyny, która skrywa wielką tajemnicę przed swoim ojcem, a która burzy wszystkie dogmaty chrześcijaństwa.

 

„Messiah” jest serialem nie tylko o człowieku, który podaje się za kolejne wcielenie Jezusa, ale także o tym, co wiara w Boga oznacza dla ludzi z zupełnie odmiennych środowisk i kultur. Po obejrzeniu całego sezonu musimy odpowiedzieć sobie na fundamentalne pytanie o to, co sami zrobilibyśmy, gdyby w naszym życiu pojawił się ktoś taki jak tytułowy Mesjasz?

 

Serial „Messiah” można obejrzeć na platformie Netflix.

Gra aktorska
7
Zdjęcia
7
Muzyka
7
Scenariusz
7
"Messiah" to powolny serial z dynamicznym tłem fabularny, które umiejętnie trzymane w ryzach podnosi emocje widza, bez potrzeby pokazywania wszystkiego. Produkcja zmusza do refleksji na temat życia i śmierci, pomimo zdawałoby się błahego przekazu.
Ocena czytelników
7

Plusy

  • widz nie dostaje jasnych odpowiedzi
  • oszczędny w środkach
  • budzi potrzebę zrewidowania własnych poglądów

Minusy

  • Główny bohater po kilku odcinkach irytuje
  • banalny finał

Komentarze

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Powiązane

Seriale

Messiah

Agentka CIA prowadzi śledztwo w celu ustalenia czy charyzmatyczny mężczyzna, zyskujący coraz liczniejszych wyznawców, jest prawdziwym mesjaszem czy może tylko oszustem.