Recenzja do: Memories of the Alhambra (2018 )
Recenzje

Jeszcze nie tak dawno oryginalne seriale Netflixa kojarzyły się tylko i wyłącznie z produkcjami amerykańskimi. Gigant streamingu postanowił zmienić taki stan rzeczy, a spod jego skrzydeł wyszyły między innymi takie seriale jak niemiecki „Dark” czy hiszpański „La casa de papel”. Teraz przyszedł czas na kolejny krok, który przez wielu uznawany jest za niemal przełomowy: Netflix postanowił stworzyć swoją pierwszą koreańską dramę. Jak prezentuje się „Memories of the Alhambra”? Czy serial jest wart waszej uwagi? Przekonajcie się sami!

1, 2, 3... Zaczynamy 

Początkowo historia przestawiona w serialu nie wydaje się szczególnie skomplikowana. Enigmatyczny programista – Jung Se-joo – za wszelką cenę pragnie dostać się do Grenady. Jego zamiary nie są nam znane, ale wrodzona charyzmatyczność Jung Se-joo sprawia, że od razu mu kibicujemy i wierzymy, że jego tajemnicza misja, to tak naprawdę początek prawdziwej przygody i cóż… Nie mylimy się. Oprócz Jung Se-joo w Alhambrze możemy spotkać także Yoo Jin-woo, który jest bogatym jegomościem oraz Jung Hee-joo, która zajmuje się jednym z hiszpańskich hosteli. Co wyniknie z ich spotkania i jaki wpływ na to będzie miała zawansowana technologia, która odgrywa kluczową rolę w tej koreańskiej dramie?

Memories of the Alhambra, Netflix, drama, recenzja

Jak się uczyć, to od najlepszych

Produkcja w reżyserii Gil Ho Ahna, to drama południowo-koreańska, która otwarcie czerpie z produkcji takich jak „Sword Art. Online” czy „Log Horizon”. Na przestrzeni dwóch pierwszych epizodów „Memories of the Alhambra” sprytnie łączy tajemnicę i komedię przeplatając je z fantastycznymi elementami, które pojawiają się w serialu za pośrednictwem rozszerzonej rzeczywistości. Pierwszy i drugi odcinek mają na celu wprowadzić oglądających do magicznego świata hiszpańskiej Alhambry. Twórcy dramy starają się przykuć naszą uwagę i zainteresować postaciami, które tak naprawdę dopiero co poznajemy i udaje się im to, ale cierpi na tym fabuła, która momentami niemiłosiernie się ciągnie.

Memories of the Alhambra, Netflix, drama, recenzja

Powtórka z rozyrwki 

„Memories of the Alhambra” na pewno nie jest tworem oryginalnym, który mógłby was w jakikolwiek sposób zaskoczyć. Jeśli oglądaliście inne dramy, które również dostępne są na Netflixie np. „Meteor Garden” czy „Good Morning Call”, to serial Gil Ho Ahna będzie dla was nudny, a momentami nużący, a już na pewno nie będziecie czekać zniecierpliwieni, aż pojawią się nowe odcinki. Standardowo, jak to bywa w przypadku produkcji tego typu każdy odcinek kończy się małym cliffhangerem, by jak najwięcej widzów obejrzało kolejny. Niestety, ale nawet dobrze napisane i przedstawione cliffhangery nie są w stanie uratować, tak przeciętnej dramy, jaką jest „Memories of the Alhambra”.

Nie zrozumcie mnie źle, ale w porównaniu z wcześniej obejrzanymi przeze mnie koreańskimi dramatami ta wypada po prostu słabo. Jednak mimo wszystko sądzę, że osoby, które nigdy nie miały styczności z serialami tworzonymi w Korei, mogą polubić „Alhambeura Goongjeonui Chooeok” (oryginalny tytuł), ponieważ chcąc nie chcąc jest to całkiem przyzwoicie wykonany serial, który bardzo dobrze bawi się konwencją, a tym samym sprawnie przeplata różnorodne gatunki serialowe i przedstawia typowe dla nich zachowania. W pierwszych dwóch odcinkach twórcy większość czasu ekranowego poświęcają komediowym wstawkom ale nie brakuje też mroczniejszych i tajemniczych elementów, które znakomicie ze sobą współgrają.

Memories of the Alhambra, Netflix, drama, recenzja

Dobrze przeprowadzony casting 

Jeśli chodzi o aktorów występujących w serialu, to są oni całkiem przyzwoici, a ich gra aktorska jest naprawdę na niezłym poziomie. Najlepiej wypadają rolę odgrywane przez Shin-Hye Park (Jung Hee-joo) oraz Hyuna Bina (Yoo Jin-woo). Początkowa relacje tej dwójki wypada bardzo rzetelnie i łatwo uwierzyć w jej naturalny rozwój, który obserwujemy na przełomie pierwszego i drugiego epizodu. Mam nadzieję, że w kolejnych odcinkach twórcy wykorzystają ich wspólny potencjał jeszcze bardziej niż do tej pory.

Gra aktorska
7
Zdjęcia
6
Muzyka
6
Scenariusz
5
„Memories of the Alhambra” to drama, której nie wyróżnia się niczym specjalnym pośród podobnych produkcji. Bazuje na sprawdzonych pomysłach m.in. otwarcie czerpie z „Swort Art Online”. Mimo wszystko jest to całkiem porządny kawałek ciasta i na pewno spodoba się osobą, które nigdy wcześniej nie miały do czynienia z żadną inną koreańską dramą.
Ocena czytelników
6

Plusy

  • zabawa konwencją
  • interesujące postacie
  • sprawne przeplatanie gatunków
  • Shing-Hye Park i Hyuna Bina są świetni

Minusy

  • przewidywalna fabuła
  • przegadane i niepotrzebne sceny
  • nudny, a momentami nużący

Komentarze

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Powiązane

Seriale

Memories of the Alhambra

Po kłótni ze swoim najlepszym przyjacielem, Yoo Jin-woo udaje się w podróż służbową do Hiszpanii. Zatrzymuje się w schronisku, gdzie wraz z jego właścicielem, Jung …