Recenzja do: Siempre Bruja: Always a Witch (2019 )
Recenzje

Kolejny po „Distrito Salvaje” kolumbijski serial Netflixa został zainspirowany powieścią „Yo, Bruja” autorstwa Isidory Chacón. Historia opiera się na dość oryginalnym pomyśle i przedstawia losy młodziutkiej czarownicy Carmen. Ta Afro-Kolumbijka zostaje niemal spalona na stosie za pokochanie białego mężczyzny, jednocześnie będącego jej panem. Jej losy potoczą się jednak w ten sposób, że trafi do przyszłości i będzie musiała nie tylko odnaleźć się w nowych realiach, ale także wykonać powierzoną jej misję. Czy ta odległa kulturowo opowieść może skraść serca widzów na całym świecie?

Cartagena de Indias

Cartagena de Indias to jedno z większych miast w Kolumbii, położone nad Morzem Karaibskim. Z tego bajkowego miejsca możecie wyruszyć w rejs po rajskich wyspach. Odwiedzić między innymi Arubę, Barbados, Dominikanę i Jamajkę. Cieszyć się pięknem plaż i bujną przyrodą. Jednak to miejsce ma też czarne karty w swojej historii. Przed wiekami dochodziło tam do procesów o czary, tortur osób posądzonych o stosowanie magii, głoszenie herezji czy występowanie przeciwko religii chrześcijańskiej. Taki też los spotkał 19-letnią Carmen. W roku 1646 oskarżono ją o uprawianie czarów i po wydaniu wyroku przywiązano do stosu, gdzie miała dokonać swojego żywota. Śmiertelnego ognia udało jej się uniknąć dzięki złożonej czarownikowi Aldemarowi obietnicy. W zamian przenosi się do roku 2019, w to samo miejsce w którym mieszkała. Tam dziewczyna ma wypełnić pewną misję. Za sobą zostawia znany jej świat i ukochanego. W XXI wieku szybko się orientuje, że na jej drodze stoi złowrogi czarownik o imieniu Lucien i nie bardzo może liczyć na pomoc innych osób obdarzonych umiejętnościami magicznymi.

Nastoletnia czarownica

Młoda, urodziwa i przemiła Carmen szybko zdobywa serca każdego, kto z nią się zetknie. Wrodzony urok osobisty, dobre serce i szczypta czarów sprawiają, że szybko zdobywa przyjaciół gotowych jej pomóc w adaptacji do nieznanego, nowoczesnego świata. Poznaje działanie Internetu, zasady relacji z rówieśnikami, widzi ogromne zmiany obyczajowe. Warto w tym momencie zaznaczyć, że serial skierowany jest głównie do młodej publiczności. Bohaterowie wymieniają się uwagami dotyczącymi funkcjonowania social mediów, nie rozstają się z telefonami i prowadzą wesołe, studenckie życie wypełnione romansami i zawieraniem nowych znajomości. Grupa wiekowa, której może spodobać się ta produkcja, to również odbiorcy „The Vamipre Diaries” czy "The Chilling Adventures of Sabrina". W tej produkcji nie znajdziecie mocnych scen seksu, przemocy czy brutalności, choć w paczce przyjaciół dzieje się naprawdę dużo.

Carmen z zachwytem spogląda na to, jak bardzo zmienił się świat. Niewolnictwo zostało zniesione, kobiety mogą wyrażać swoje zdanie, dostępna jest dla nich edukacja, mogą samostanowić o sobie. To są fakty, o których najczęściej zapominamy i nie doceniamy ich dostatecznie. Carmen jest szczęśliwa, że tego doświadcza i w pełni czuje się sobą.

siempre bruja, witch, Netflix

Urok tropików

Muszę mocno pochwalić twórców za zwrócenie uwagi również na problemy ekologii. Wybrzeże Morza Karaibskiego to niemal raj. Białe plaże, bogata flora i fauna przyciągają rzesze turystów. Jednak niektórym gatunkom grozi wyginięcie, zwierzęta w wodzie oplecione są plastikiem, pływają wśród odpadków. Tropiki wabią swoim pięknem, jednak jest ono niezwykle kruche. Bohaterowie serialu są studentami biologii i wykazują się dużą wrażliwością na zagrożenia tego ekosystemu. Jednocześnie uświadamiają widzom, jak szybko można stracić to, co jest wokół nas najcenniejsze. Śledząc losy Carmen mamy okazję wedrzeć się nieco w ten świat i zachłysnąć się urokami natury.

Pomaga w tym energetyczna, skoczna muzyka. Latynoskie rytmy nie pozwalają usiedzieć w miejscu i zapewne nie raz, w trakcie oglądania wasze nogi będą się poruszać w tanecznym rytmie.

 

Niewolnictwo

Nie zachwycają jednak efekty specjalne i sceny z XVII wieku. Być może twórcom zabrakło funduszy lub dobrych pomysłów na to, żeby realistyczne oddać działanie magii i klimat sprzed kilku setek lat. Natomiast lata współczesne są kolorowe, wesołe i energetyczne jak tropikalny drink.

Kolejnym ciekawym tematem jest los czarnoskórych ludzi zamieszkujących latynoski świat. Nasza bohaterka pochodzi z Kuby, a cała jej rodzina była niewolnikami. Na tle innych serialowych czarownic Carmen zdecydowanie się wyróżnia. Dzięki „Siempre Bruja” Możemy zaobserwować jak kultura afrykańska ma wpływ na kolumbijską. Widać to w muzyce, tańcu i sposobach leczenia ziołami. 

Serial należy do prostych i nieskomplikowanych. Fabuła zawiera twist zmieniający akcję, jednak podczas jego oglądania nie będziecie zmuszeni do rozwiązywania skomplikowanych zagadek i szukania odpowiedzi na trudne pytania. Jego formuła jest lekka, czasem przypominająca latynoskie telenowele. Całość jest miła dla oka i ucha, a egzotyka miejsca powoduje, że szybko się nią nie znudzicie. Ostatni odcinek kończy się dużym cliffhangerem, więc z pewnością producenci myślą już o drugim sezonie. Tytuł świetnie sprawdzi się podczas karnawału i długich zimowych wieczorów. Pewnie nie raz pomyślicie o tym, że wymarzone wakacje to te na Karaibach.

 

 

Gra aktorska
7
Zdjęcia
6
Muzyka
7
Scenariusz
5
Kolejna historia o nastoletniej czarownicy. Tym razem w tropikalnej i energetycznej odsłonie. Jest wesoło i kolorowo, choć serial nawiązuje do czasów niewolnictwa.
Ocena czytelników
6

Plusy

  • muzyka
  • tropikalne krajobrazy
  • sympatyczna główna bohaterka

Minusy

  • nieskomplikowany scenariusz
  • efekty specjalne

Komentarze

Zaloguj się, aby dodać komentarz.