1
Recenzja do: Love (2016 )
Recenzje

Jeśli czytacie tę recenzję, to pewnie już doskonale wiecie, o czym jest „Love”. Gwoli przypomnienia: to serial o przeciętnych postaciach, których losy w dziwnych okolicznościach się splatają. Przedstawia on prozaiczne życie, relacje, związki, a wszystko skupia się wokół dwójki bardzo dziwnych osób, czyli Gusa i Mickey. Finałowy sezon opowiada o ciężkich próbach utrzymania związku i jeszcze większego zacieśnienia relacji nie tylko Mickey z Gusem, ale także Bertie z którymś z jej kochanków.

Love, sezon 3, Netflix, recenzja

Ciekawa proza życia

Wygląd i estetyka ostatniego sezonu nie różnią się niczym od poprzednich dwóch. Żarty momentami cały czas są tak samo żenujące, stale nam (w pozytywnym tego słowa znaczeniu) żal Gusa, a Mickey… to po prostu Mickey. To bardzo mocny punkt zarówno scenariusza, jak i reżyserii. Nic nie jest tu wymuszone, dialogi są bardzo naturalne, postaci są zbudowane niezwykle lekko. Ich charaktery są niejednoznaczne i mimo braku nacisku na informacje o ich przeszłości, nawet w poprzednich sezonach, możemy się domyślić historii bohaterów. Trochę konfrontujemy swoje przewidywania z poprzednich części w ostatniej odsłonie, ale nie mogę powiedzieć, w jaki sposób, bo to już byłby spoiler. To jest siła i magia, która sprawia, że ten serial świetnie się ogląda. Tak naturalne poprowadzenie postaci i zdarzeń wcale nie nudzi. Jest w tym sezonie kilka ciekawych twistów, które sprawią, że otworzycie ze zdziwienia oczy i zapomnicie o przewidywalności tej produkcji. To dobrze, bo serial „Love” odszedł ze smakiem i lekkim poczuciem niedosytu. 

Love, sezon 3, Netflix, recenzja

Aktorzy, czyli fundament „Love”

Uwielbiam aktorów i ich grę aktorską. Nie mam najmniejszych zastrzeżeń, a nawet jeśli miałabym mieć, to może do postaci trzecioplanowych, które niekiedy potrafią irytować. Zarówno Gillian Jacobs, jak i Paul Rust są najlepszym z możliwych wyborów do swoich ról i nie wyobrażam sobie nikogo innego na ich miejscu. Castingowcy mieli wizję, która się sprawdziła.

Jedna rzecz doskwierała mi przez pierwsze kilka odcinków. W drugim sezonie serial został zakończony sceną, w której ekschłopak Mickey obserwował z balkonu, jak ta całowała się z Gusem. Jest to wątek, o którym w trzecim sezonie zupełnie zapomniano i potraktowano go, jakby on się w ogóle nie pojawił. Żałuję, bo oczekiwałabym jakiegokolwiek wyjaśnienia tej sprawy w którymś momencie, jednak zostaje ona wyparta i zakopana pod stosem innych pomysłów, które reżyser miał przygotowane na ostatni sezon.

Love, Netflix, sezon 3, recenzja

Naturalnie, przyjemnie i lekko

Uważam, że „Love” to jeden z lepszych seriali Netflixa. Pełen plot twistów, czasami buńczucznego humoru i przede wszystkim prawdy. Jest tak naturalny w swoim sposobie wyrazu, że trudno nie utożsamić się z jego bohaterami. Przykro mi, że to już ostatni sezon, jednocześnie jestem szczęśliwa i dumna, bo to jedna z niewielu produkcji, które kończą się w tym momencie, w którym skończyć się powinny. Pozostawiają widza z nutką niedosytu, ale nie przesytu. Do samego końca oglądałam „Love” z wielką uwagą, a bingowałam tę produkcję przez jakieś dwa dni. Mogłabym to zrobić nawet w jeden dzień, gdyby nie obowiązki czy potrzeba snu. Serdecznie polecam obejrzeć wszystkie trzy sezony „Love”, o ile jeszcze tego nie zrobiliście; jeśli wahacie się, czy sięgnąć po trzeci z nich, to uważam, że warto, bo nie zniesmaczy wam to poprzednich dwóch, a wręcz wprowadzi w pozytywny nastrój i przysporzy wam chęci do życia.

Gra aktorska
8
Zdjęcia
8
Muzyka
7
Scenariusz
9
Trzeci sezon „Love” jest świetną scenariuszowo produkcją, z wysokim poziomem gry aktorskiej i płynnym, niewymuszonym zakończeniem. Nie każdemu musi się spodobać finał, ale dla samej naturalności produkcji warto zobaczyć.
Ocena czytelników
8

Plusy

  • scenariusz
  • piękne zdjęcia
  • doskonała gra aktorska

Minusy

  • zabrakło dobrego soundtracku
  • niektórzy mogą być zawiedzeni anulowaniem serialu po trzech sezonach

Komentarze

(1)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

  • Zuzanna Włodarkiewicz
    Zuzanna Włodarkiewicz
    @Suzie95

    Będzie mi brakowało przygód Mickey i Gusa. Z chęcią dowiedziałabym się jak funkcjonują w małżeństwie. Strasznie podobały mi się słowa: "Zamieszkamy razem, przygarniemy psa, weźmiemy ślub i będziemy mieć dzieci" - strasznie to do mojej sytuacji pasuje. Przynajmniej dwie pierwsze frazy.

Powiązane

Seriale

Love

Buntowniczka Mickey i niezwykle miły Gus są zakochaną w sobie parą, która stara się żyć bez, zbędnych ich zdaniem, zobowiązań. Muszą jednak stawić czoła urokom …