Recenzja do: Lodge 49 (2018 )
Recenzje

6 sierpnia premierę miał pilot nowego serialu od AMC – „Lodge 49”. Czy w popularności i jakości dorówna swoim starszym braciom, takim jak „The Walking Dead” czy „Breaking Bad”? Przekonajmy się.

„Lodge 49” opowiada o staraniach Seana, byłego surfera, poczynionych w celu odzyskania wszystkiego, co stracił w wyniku swojego wypadku, upadku rodzinnego biznesu i śmierci ojca. Niespodziewanie w jego samochodzie kończy się benzyna, a dzieje się to tuż przy drzwiach siedziby stowarzyszenia, które z pozoru wydaje się zwykłym klubem dla ludzi w średnim wieku. Towarzystwo to wciąga go w świat taniego piwa, łatwych znajomości i obietnicy alchemicznych tajemnic, które mogą – lub nie – pomóc mu w odzyskaniu swojego dawnego życia.

 

Czas wziąć się w garść

lodge 49, recenzja, review, sean, plaża, beach

Odcinek rozpoczyna się w momencie, gdy Sean z wykrywaczem metalu przeszukuje plażę z nadzieją, że wpadnie mu w ręce coś wartościowego. Znajduje pierścionek i idzie z nim prosto do lombardu. Okazuje się, że nie ma on żadnej wartości, a były surfer nawet nie podejrzewa, że dzięki temu znalezisku stanie na drodze do odzyskania wszystkiego, co stracił. Widzimy więc, jak z jednej strony chciałby zrobić coś w kierunku odkupienia własnego domu i rzeczy, a z drugiej, jak nie ma do tego większych ambicji i praktycznego podejścia do sprawy. Mężczyzna zamiast znaleźć pracę, woli penetrować wybrzeże i włamywać się do niezamieszkałych domów, by w nich spędzać noce. Dopiero kiedy wchodzi do budynku tajemniczego stowarzyszenia, znajduje w sobie ochotę i motywację do tego by poskładać na nowo swoje życie, oczywiście – nie za pomocą konwencjonalnych środków.

Przez cały pilot najlepiej udaje nam się poznać właśnie Seana. O innych możemy powiedzieć tak naprawdę niewiele, ponieważ udaje się dostrzec tylko główne cechy, jakie nadali im twórcy. Nie wygląda jednak na to, żeby mieli to być bohaterami jednowymiarowymi. Każdy wydaje się mieć ukrytą historię, która opowiedziana zostanie dopiero później. Na to liczę, bo jeśli coś ma mnie skutecznie przyciągnąć do oglądania serialu, to właśnie będą to wielowymiarowe i skomplikowane postacie.

 

Tajemnice, tajemnice i jeszcze więcej tajemnic

lodge 49, club meeting, recenzja, review

Siadając do tego pięćdziesięciominutowego seansu liczyłam na coś więcej, niż dostałam. Zwiastun zapowiadał humorystyczną i dziwną opowieść, pilot jednak… dał mi kompletnie inne wrażenie. Nie miałam okazji, żeby zaśmiać się chociaż jeden raz, a wszystko, co powinno być intrygujące, wyszło nudne. Niemalże bez przerwy słyszymy zdania zapowiadające wielkie tajemnice i zwiastujące, iż w późniejszych odcinkach akcji faktycznie nie zabraknie. Jak na pierwszy odcinek jednak się zawiodłam. Nie działo się tu prawie nic, a jak już coś się działo, to było kompletnie pozbawione emocji. Gdy Sean ma zostać przyłapany na nielegalnym pobycie w pustym domu, bądź gdy włamuje się na teren swojej byłej posiadłości, a naprzeciw wybiegają mu rozwścieczeni właściciele, nie czułam żadnego podekscytowania czy strachu o bohatera. Było mi kompletnie obojętne, czy spotkają go jakieś konsekwencje i czy będzie to miało wpływ na fabułę… Nic, zwyczajnie nic. A przecież po to oglądam seriale, by zobaczyć coś ciekawego, co wyrwie mnie z codzienności własnego życia. Pilot ani trochę nie zachęcił mnie do kontynuowania przygody z „Lodge 49”. Wręcz przeciwnie – mam ochotę więcej do tej produkcji nie wracać, bo choć nie był to zły odcinek, nie był też dobry.

 

Parada przeciętności

lodge 49, sean, recenzja, review

Odcinka nie ratują nawet zdjęcia czy muzyka. Nie są to elementy źle zrobione, ale też nie przyciągają uwagi, nie wyróżniają „Lodge 49” spośród innych podobnych do niego średniaków. Gra aktorska jest tylko poprawna, choć przyznać trzeba, że na chwilę obecną aktorzy nie mieli się też gdzie popisać. Żadna scena nie wymagała od nich czegoś więcej, niż wypowiedzenia swojej kwestii z odpowiednią mimiką. Mam więc nadzieję, że i to poprawi się wraz z następnymi odcinkami.

 

Serial emitowany jest na kanale AMC w USA.

Gra aktorska
7
Zdjęcia
6
Muzyka
6
Scenariusz
5
Pilot „Lodge 49” jest powolnym odcinkiem serialu, który zdaje się obiecywać więcej w przyszłości. Na chwilę obecną jednak wiele w nim zabrakło i jeśli ktoś szuka produkcji, która wciągnie go od pierwszych chwil, to ta pozycja nie jest dla niego.
Ocena czytelników
6

Plusy

  • intrygująca tematyka

Minusy

  • niewywołujący emocji
  • brak akcji

Komentarze

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Powiązane

Seriale

Lodge 49

Po śmierci ojca, wywodzący się z Long Beach młody surfer Dude, dołącza do bractwa o nazwie Lodge 49, gdzie usiłuje odkryć samego siebie.