Recenzja do: Legion (2017 )
Recenzje

Druga seria „Legionu” to niekończący się pokaz absurdu, iluzji i niedomówień. Odcinek piąty oraz szósty sprawiły, że zaczynałem się martwić, czy scenarzyści wiedzą, jak sprawnie poprowadzić ten sezon, czy też ponownie zakończy się on w momencie, gdzie teoretycznie wiemy dużo, ale nie mamy pewności, czy wszystko, co widzieliśmy, jest zgodne z rzeczywistością. Nie inaczej jest też z odcinkiem dziewiątym, który pozostawia nas z kolejnymi pytaniami, jednakże widać stopniowe zbliżanie się do ostatecznego starcia.

Tym, którzy nie byli zachwyceni, że twórcy w ostatnich odcinkach jakby zapomnieli o niektórych postaciach, z pomocą przychodzi odcinek dziewiąty. Jest to epizod niemal zupełnie poświęcony bohaterom, których ostatnio zabrakło na ekranie. David (Dan Stevens) właściwie nie jest ukazany, zostają jedyne wspomniane jego dotychczasowe dokonania, a na jaw powoli wychodzi jego tajemniczy plan. Również postać Shadow Kinga/Amahl Farouka jest w tym odcinku niemalże nieobecna, jednak cały czas czuć jego ciężki oddech na plecach głównych postaci. 

Wykorzystywanie uczucia

Odcinek zaczyna się dość mocno, bo od sceny, na której zakończyliśmy poprzedni epizod. Melanie (Jean Smart) ponownie pojawia się na ekranie, tym razem po to, by pokazać, co działo się z nią w trakcie jej nieobecności. Wszystkie dotychczasowe wydarzenia zmusiły ją do zakwestionowania rzeczywistości i to właśnie rozmyślaniom o niej poświęca dużo czasu, zanim przejdzie do działania. 

Legion, serial, FX, sezon 2, odcinek 9, Chapter 17, recenzja

Odcinek ukazuje nam również relację Melanie z Oliverem (Jemaine Clement), którzy nie mieli zbytnio okazji do rozmów po jego powrocie z przestrzeni astralnej. I chociaż jak mówiłem, Shadow King w epizodzie nie pojawia się właściwie wcale, to przemawia on właśnie przez Olivera, starając się dotrzeć do Melanie poprzez wykorzystanie ich dawnej relacji.

Ogromne niebieskie oczy

Dziewiąty odcinek serii jest pełen dobrego aktorstwa. I chociaż bardzo szanuję kreację aktorską Jean Smart, tak na największe podziękowania zasługuje tu oczywiście Aubrey Plaza. Lenny spędza w tym odcinku naprawdę dużo czasu przed kamerą, przez co możemy sobie przypomnieć, za co tak de facto ją pokochaliśmy w poprzednim sezonie. I trzeba przyznać, mimo jej mocno przerażającego i szaleńczego wizerunku, wciąż ogląda się sceny z udziałem Lenny z wielką przyjemnością. Tym razem jeszcze bardziej, gdyż partneruje jej… Amy (Katie Aselton).

Legion, serial, FX, sezon 2, odcinek 9, Chapter 17, recenzja

Dylematy Cary&Kerry

Koniec serii jest już coraz bliżej, ale wciąż nie jesteśmy ani trochę bliżej odnalezienia ciała Farouka. Widać jednak, że David ma pewien plan i powoli wprowadza go w życie. Możliwe, że do tego właśnie celu będzie potrzebował pomocy postaci, które w ostatnich odcinkach zostały zepchnięte na boczny tor. Może właśnie dlatego do akcji w dziewiątym odcinku powróci również duet Cary i Kerry. „Bliźniaki” wciąż nie mogą się złączyć w jedno, co doprowadza ich do wielu przykrych pomysłów.

Wszystko współgra

Twórcy jak zwykle stanęli na wysokości zadania. Akcja jest bardzo podkreślana jednocześnie samą muzyką (ponowne ukłony dla Jeffa Russo), jak i efektami specjalnymi, które sprawiają, że widz dostrzega bardzo wyraźnie natłok myśli, akcji i szaleństwa. Ruch kamery i kolorystyka scen dodatkowo potęgują te doświadczenia. 

Mimo wielu nieracjonalnych scen w poprzednich odcinkach, „Legion” w dalszym ciągu jest bardzo mocnym i dopracowanym serialem. Na ten moment produkcja momentami wprawia mnie w niemal w takie zakłopotanie, jak „Twin Peaks”. To mniej więcej ten sam poziom oszukiwania widza, przy jednoczesnym stałym dążeniu do celu.

Gra aktorska
9
Zdjęcia
9
Muzyka
8
Scenariusz
8
Serial zaczyna powoli „wracać na ziemię” i po odcinkach pełnych zagadek i niedomówień otrzymaliśmy epizod, który nieco przybliża nas do finału. Nie robi tego jednak w jasny i czytelny sposób, a po prostu w dalszym ciągu bawiąc się konwencją.
Ocena czytelników
8

Plusy

  • odpowiednia dawka szaleństwa
  • bardzo dobre dopasowanie montażu i kolorystyki do akcji
  • opowiedzenie historii „zapomnianych” postaci
  • gra aktorska (Aubrey!)
  • bardzo dobre wykorzystanie postaci

Minusy

  • za mało Davida i Shadow Kinga
  • niewielkie posunięcie akcji do przodu (historia działa się niejako w tym samym momencie)
  • następny odcinek dopiero za tydzień :(

Komentarze

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Powiązane

Seriale

Legion

Serial oparty na serii komiksów o grupie X-Men. David Haller od kilku lat przebywa w szpitalu psychiatrycznym, ponieważ stwierdzono u niego schizofrenię. Po spotkaniu …


Recenzje