3
Recenzja do: Legion (2017 )
Recenzje

„Legion” jest serialem, na który kiedyś czekałem z wielką niecierpliwością. To opowieść o najpotężniejszym z mutantów, synu samego Charlesa Xaviera – duchowego ojca całej generacji. Niestety, doczekałem się dzieła tak dziwnego, że trudno je oglądać. Dzieła, którego wszystkie grzechy skupiają się w trzecim odcinku drugiej serii.

Opowieść o szaleństwie

Legion, serial, FX, FOX, sezon 2, odcinek 3, recenzja

Po szeregu opowieści o mniej utalentowanych postaciach, jak Jessica Jones i Luke (co tam jakaś supersiła) czy bohaterów mocy w ogóle pozbawionych (choć te akurat były niezłe, jak ta o Daredevilu czy Punisherze), czekałem z wielką niecierpliwością na powiew świeżości – opowieść, której elementem musiało być szaleństwo i która musiała mówić o wielkiej potędze. I w pewnym sensie się doczekałem. „Legion” jest z pewnością opowieścią o szaleństwie. I właściwie o niczym innym – dokładnie poznajemy meandry umysłu Davida Hallera. Tylko że to jest na dłuższą metę nudne – tej opowieści o szaleństwie brakuje koherencji, ciągłości, fabuły nawet. Twórcy pozwalają sobie na dłużyzny, spowolnienia i dygresje do tego stopnia, że często czułem, że fabuła po prostu znika.

Odcinek trzeci – wszystkie grzechy serii w pigułce

Legion, FX, FOX, sezon 2, odcinek 3, recenzja

Wszystkie te grzechy skupia w sobie trzeci odcinek serii. Najpierw przez kilka minut słuchamy dygresji na tematy bardzo luźno związe z akcją serialu, a potem odbywamy z bohaterami, literalnie, wycieczkę po różnych odmianach szaleństwa. Opowieść się dłuży, a sceny, choć często ładnie nakręcone i efektowne, niemal się nie łączą – „Legion” staje się kakofonią obrazów, od której boli głowa, doświadczeniem nieprzyjemnym i prowadzącym nie wiadomo do czego i nie wiadomo po co. Fabuła posuwa się do przodu bardzo ślamazarnie albo stoi w miejscu.

Zdaję sobie sprawę, że tego typu opowieść jest inna niż te dobrze nam znane, że wielu może pociągać to, że nikt inny „tego” tak jak twórcy „Legionu” nie robi. Dostrzegam też plusy takie, jak naprawdę dobra gra aktorska, ale uważam, ze opowieść powinna być spójna, a ta po prostu nie jest. Co więcej, wcale nie jestem pewien, że to, co oglądamy, w ogóle opowieścią nazwać można; mamy raczej do czynienia z serią obrazów zrodzoną w umyśle szaleńca.

Gra aktorska
8
Zdjęcia
7
Muzyka
7
Scenariusz
3
„Legionu” oglądać się moim zdaniem po prostu nie da – tak podstawowe terminy jak konstrukcja akcji, fabuła czy koherencja wydają się twórcom nieznane.
Ocena czytelników
8.5

Plusy

  • niezłe aktorstwo
  • dobre zdjęcia.

Minusy

  • niespójna opowieść...
  • ...która się dłuży...
  • ...i wprowadza zdecydowanie zbyt wiele dygresji.

Komentarze

(3)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

  • Monika Kujawa
    Monika Kujawa
    @Moniska07

    Zdecydowanie się nie zgadzam, że brakuje tu fabuły - jest fabuła i to bardzo sprytnie budowana na przestrzeni całego sezonu. O ile drugi sezon wypada znacznie dziwniej od pierwszego, to nadal jest to historia opierająca się na szaleństwie i tym razem wypełniona nim po brzegi. I tak jak pierwszy sezon wrzucił widzów w historię, która z czasem okazała się zmienioną wersją wydarzeń, tak tu od początku mamy wprowadzone zalążki, że coś tu nie gra. Sceny się nie łączą? Akurat cały odcinek prowadził nas po umysłach kilku osób, był motyw łączący je wszystkie plus pojawiły się wyjaśnienia do istotnych kwestii związanych z zakażonymi ludźmi i mnichem. Dłużyzn też żadnych nie doświadczyłam. Te dygresje są dla mnie ciekawą nowością w serialu i czuję, że nic tu nie będzie bez znaczenia. Może mam całkiem inne nastawienie do tego serialu, co mi zdecydowanie uprzyjemnia jego odbiór.

  • Michał Ziaja
    Michał Ziaja
    @michax

    Jeśli dziwny jest dla Ciebie Legion to nie oglądałeś 3 sezonu Twin Peaks z zeszłego roku:-) W prawie każdej recenzji 2 sezonu Legionu jaką czytałem wspomina się Twin Peaks albo Lyncha. Kiedyś Lynch (wiadomo, że raczej to było jego pożegnalne dzieło, przynajmniej wszystko na to wskazuje, to co mówił w wywiadach), a teraz Hawley kręci dziwne seriale. Zresztą w 1 jak i w 2 serii Legionu jest sporo nawiązań do Twin Peaks Lyncha i Frosta. I nie powiedziałbym że serial nie był dziwny w 1 serii, w 2 sezonie po prostu poszedł Hawley na całość. Legion już w pierwszym sezonie był prostą historią opowiedzianą w skomplikowany poziom, a w drugiej serii wskoczyli na wyższy poziom co dla mnie jest plusem. No i nie zgodzę się, że w serii drugiej nie ma fabuły. Jest podobnie jak w 1 serii bardzo prosta tylko ważniejsze są wrażenia wizualno dźwiękowe, ale tak samo było w 1 serii. I dla mnie super, bo czym dziwniej to lepiej się bawię:-)

    • Mateusz Myślicki
      Mateusz Myślicki
      @MateuszMyslicki

      @michax: Co też zauważyłem - że rozumiem, że jest zapotrzebowanie na taką formę rozrywki i na taką zabawę. Stąd zresztą ocena '5', a nie 2 czy 3, którą dałbym osobiście - bo widzę, że jest tam jakiś artystyczny zamysł, ale mnie to kompletnie nie przekonuje. Dla mnie to jest rozwlekłe, za długie, zbyt chaotyczne. Nie ma w tym wszystkim historii, którą mógłbym śledzić tylko ciąg chaotycznych obrazów. Zresztą, Ty o tym przecież piszesz - to są te wrażenia zmysłowo-dźwiękowe, która dla Ciebie są ważniejsze, dla mnie nic nie znaczą bez historii, którą mogą opisywać. A ta jest przez to nagromadzenie bodźców tak rozwleczona, że nie sa się jej oglądać.

      Ps. I tak, już pierwsza seria w ogóle mi się nie podobała, o czym zresztą piszę w tekście.
      Ps2. Inspiracje mnie nieszczególnie interesują, jeśli do niczego nie prowadzą

Powiązane

Seriale

Legion

Serial oparty na serii komiksów o grupie X-Men. David Haller od kilku lat przebywa w szpitalu psychiatrycznym, ponieważ stwierdzono u niego schizofrenię. Po spotkaniu …


Recenzje