Recenzja do: Chernobyl (2019 )
Recenzje

Jak jest cena kłamstw? To pierwsze i ostatnie zdanie, które słyszymy w serialu i które staje się jego myślą przewodnią. Wrota piekieł wylewające rzekę kłamstw otworzyły się bowiem dnia 26 kwietnia 1986 roku w Związku Radzieckim. Tego dnia doszło do katastrofy w elektrowni atomowej w Czarnobylu (obecnie Ukraina). Od tego momentu kłamstwo goniło kłamstwo. Do dziś nie wiadomo dokładnie ile ofiar pochłonęło to zdarzenie. Szacuje się, że od 4 tysięcy do 93 tysięcy. Oficjalne dane podają jednak 31 tysięcy. To jest właśnie jedno z tych kłamstw.

Choć daję temu serialowi najwyższą ocenę, to jest mi bardzo trudno o nim pisać. Ładunek emocjonalny produkcji jest tak duży, że przez większość czasu siedziałam na skrawku kanapy, choć miałam do dyspozycji bardzo wygodne miejsce. Ten kto pamięta katastrofę w Czarnobylu, ten na zawsze będzie bał się energii atomowej. Uświadomienie sobie w jaki sposób doszło do jednej z najgorszych katastrof współczesnego świata budzi strach, niedowierzanie i ogromną bezradność. Pamiętam to jak przez mgłę, jednak na tyle mocno, żeby to zdarzenie budziło we mnie fascynację i grozę jednocześnie. Na tyle, że bardzo chętnie jeszcze raz odwiedzę Ukrainę i udam się do Prypeci. Miałam pewne obawy o to, w jaki sposób HBO zobrazuje to wydarzenie i czy nie pokusi się o hollywoodzki patos, jednak moje obawy były całkowicie nieuzasadnione, a widzowie na całym świecie mogą bez wątpienia obejrzeć jeden z najlepszych seriali jakiekolwiek zostały nakręcone.

Energia atomowa

Tematyka energii atomowej ociera się nieco o fantastykę. Jej produkcja dla większości osób jest tajemnicza i niebezpieczna. No bo jak z tak małej ilość masy można otrzymać energię zasilającą całe miasta? Jak to się dzieje, że wybuch atomowy nie tylko może zmieść wszystko na obszarze tysięcy kilometrów, a silna choroba popromienna doprowadza do śmierci w ciągu godziny? Nie pierwszy raz ten temat pojawia się w serialu. niemieckojęzycznej produkcji „Dark” elektrownia atomowa jest stale obecna w życiu bohaterów, także w fantastycznym wymiarze (prawdopodobnie powoduje otwarcie portalu do innych wymiarów czasowych). W „Chernobylu” wydarzenia są prawdziwe i nie mogą się równać z większością wymyślonych historii.

Detale

Od pierwszych minut obecne jest napięcie rosnące coraz szybciej i szybciej. Jednocześnie atmosferę budują detale. Możemy je dostrzec zarówno w warstwie wizualnej, jak i audio. Jest to jeden z zabiegów, który najbardziej mnie zachwycił i zaskoczył. Choć osią wydarzeń jest katastrofa elektrowni, to właśnie obraz kota kryjącego się wśród traw, chodzącej po palcu jednego z bohaterów zielonej stonogi czy pyłu unoszącego się w powietrzu na Moście Śmierci zapamiętujemy najlepiej i to one uderzają nasze najbardziej wrażliwe struny. Rewelacyjne kadry przenoszą nas od ogółu do szczegółu. Dostrzegamy skutki tego tragicznego wydarzenia w skali marko i mikro. Podobnie skonstruowany jest scenariusz. Oprócz ogólnego przebiegu wydarzeń, odwzorowanego minuta po minucie, dowiadujemy się o ich skutkach zarówno dla całego świata, jak i pojedynczych ludzi. Kameralne przedstawienie historii zwykłych ludzi: żony strażaka, chłopaka uczestniczącego w likwidacji szkód czy górnika sprawia, że pojawiające się w nas emocje są jeszcze silniejsze i nie możemy wręcz oderwać się od ekranu. Poza tym poznajemy perspektywę pracowników elektrowni, naukowców oraz przedstawicieli władz. Dla nich wszystkich noc 26 kwietnia 1986 roku stanie się punktem zwrotnym.

hbo, chernobyl, czarnobyl, serial

Aspekty techniczne

Kolorystyka obrazu, kadrowanie i oświetlenie mają za zadanie wywołanie całej gamy uczuć i rzeczywiście wywołują dużo wrażeń. Paleta barw jest spójna i niepozostawiona przypadkowi. Wszystko nasycone jest artystyczną brzydotą i namacalnymi doznaniami. Choroba, rozkład, przerażenie i bezradność przenikają ekran i wdzierają do umysłu odbiorcy. 
Dopełnieniem całości jest muzyka skomponowana przez islandzką artystkę Hildur Guðnadóttir. Zastosowanie minimalistycznych dźwięków charakterystycznych dla muzyki skandynawskiej potęguje napięcie i poczucie grozy. Słyszymy głównie chrobotania, zgrzyty, buczenie elektrowni i pracujących w niej maszyn. Majstersztykiem jest zastosowanie odgłosów wydawanych przez dozymetry. W kilku scenach tworzą niezwykłą muzykę wywołującą ciarki na całym ciele. Niskie tony i pulsacje brzmią jak ambient z pogranicza science-fictionwzmagając poczucie izolacji i opuszczenia.

Jednym z najjaśniejszych punktów serialu jest odtworzenie realiów ZSSR. Zdjęcia elektrowni atomowej były kręcone w siostrzanym miejscu, w Ignalinie. Poza tym powstawały w Kijowie (odgrywającym Moskwę), Wilnie i Kownie oraz samym Czarnobylu. Tu też szczegóły przemawiają najmocniej. Twórcy nie zapominają o detalach architektonicznych charakterystycznych dla monumentalnych budowlsowieckich (np. mozaiki ścienne) czy realistycznej scenografii i rekwizytach.

Fakty

Oglądając „Chernobyl” warto jednak pamiętać, że pewne fakty, w tym naukowe, nie zostały przedstawione całkowicie zgodnie z prawdą historyczną. Nie należy zatem traktować serialu jako kompendium wiedzy o zdarzeniach w Czarnobylu. Nie jest to bowiem film dokumentalny, zatem część historii została sfabularyzowana i uproszczona dla większego efektu dramaturgicznego. Osoby zainteresowane waśnieniami w tym zakresie odsyłam do podcastu scenarzysty Craig’a Mazina, "The Chernobyl Podcast" (każdczęść odwołuje się do jednego odcinka).

hbo, chernobyl, serial, czarnobyl

10

Nie zdarzyło mi się jeszcze wystawić tak dobrej oceny dla serialu, pomimo małych mankamentów takich jak nienaturalnie brzmiący w tych okolicznościach język angielski czy rozminięcie się w niektórych punktach z faktami historycznymi. Spotęgowane przez warstwę wizualną i techniczną emocje pojawiające się u widza są tak mocne, że łatwo przebaczyć te niedociągnięcia. Mogłabym rozpisywać się o znakomitej grze aktorskiej, znanych nazwiskach pojawiających się w obsadzie czy innych aspektach technicznych. Nie zrobię jednak tego. Oddajcie się w pełni przeżyciom i poznajcie jedną z najtragiczniejszych historii, jakich świadkiem był współczesny człowiek. Zastanówcie się również, także w życiu prywatnym, jaka jest cena kłamstw? 

Gra aktorska
9
Zdjęcia
10
Muzyka
10
Scenariusz
10
Oparty na faktach miniserial HBO przedstawia historię wybuchu w elektrowni atomowej w Czarnobylu. Rewelacyjny pod względem technicznym i scenariuszowym, wywołuje całą gamę emocji i nie pozwala na chwile oderwać się od ekranu. Mistrzowski pod każdym aspektem.
Ocena czytelników
9.5

Plusy

  • muzyka
  • wciągająca historia
  • przemyślana konstrukcja techniczna
  • rewelacyjny scenariusz

Minusy

  • małe rozbieżności między faktami a serialem
  • język angielski

Komentarze

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Powiązane

Recenzje