Recenzja do: Into the Dark (2018 )
Recenzje

Antologia grozy od Hulu, której odcinki dane nam oglądać będzie raz w miesiącu, właśnie wystartowała. Na pierwszy ogień poszło święto Halloween i historia dziejąca się w tę noc. Czy warto jednak zabierać się za oglądanie?

„The Body” opiera się na prostej historii, w której płatny zabójca, Wilkes, po wykonaniu swojego najnowszego zlecenia musi dostarczyć ciało ofiary w odpowiednie miejsce, wyznaczone przez zleceniodawcę. I wszystko poszłoby sprawnie, gdyby nie to, że samochód mężczyzny został unieruchomiony przez halloweenowych psotników. Szybko nadarza się jednak nowa okazja - w postaci zachwyconych jego wymyślnym „strojem” gapiów. Nie zdają sobie oni oczywiście sprawy z tego, że mają do czynienia z niebezpiecznym człowiekiem, a to, co biorą za genialnie wykonany kostium, jest prawdziwym, owiniętym folią ciałem. Tak też rozpoczyna się niebezpieczna historia, która nie dla wszystkich może zakończyć się szczęśliwie…

into the dark, hulu, antologia, horror, the body, recenzja

Zabawa w chowanego

Opowieść prezentowana w odcinku nie należy do zbyt skomplikowanych i niestety niekoniecznie wywołuje jakiekolwiek uczucie grozy u oglądającego. Bohaterowie toczą walkę o tytułowe ciało, nawet gdy nie zawsze mają ku temu odpowiednią motywację. Po jednej stronie stoi więc doświadczony morderca, a po drugiej kilkoro zwykłych, młodych ludzi. Ten pierwszy nie zawaha się oczywiście przed niczym, by osiągnąć swój cel. Działania grupy opierają się głównie na ciągłej ucieczce przed zabójcą i próbach znalezienia wyjścia z sytuacji. Przerażenie młodzieży nie przenosi się jednak na to samo uczucie u widzów i ciężko tu o straszniejsze sceny (choć mogą się trafić rzeczy, których wolelibyśmy nie oglądać). Większość scen jest przewidywalna, jednak to nie całkiem zła informacja, bo pomimo tego odcinek dobrze buduje napięcie.

Uczucie wśród morderstw

Wśród grupy zainteresowanych postacią Wilkesa znajduje się Maggie – gadatliwa dziewczyna, którą od początku szczególnie intryguje tajemniczy mężczyzna. Między nimi wyczuć można chemię i zapowiedź interesującej relacji, która przechodzi częściowo w partnerstwo. Ta nietypowa para wypada najciekawiej w zestawieniu z resztą postaci. Nic dziwnego, że w tej krzątaninie łatwiej kibicować im niż pozostałym bohaterom. Ich rodzące się uczucie i natychmiastowe zrozumienie czasami wydaje się mocno przesadzone, a jednak ma w sobie coś przyciągającego, dzięki czemu oglądanie pary na ekranie jest szczególnie wciągające.

recenzja, into the dark, hulu, antologia, horror

Aktorsko serial wypada średnio – na plus zdecydowanie Wilkes, odgrywany przez Toma Batemana. Mężczyzna sprawdził się w tej roli znakomicie i ma kilka przerażających scen, jednocześnie przydając swojej postaci uroku, dzięki któremu ogląda się go przyjemnie. Towarzysząca mu Rebecca Rittenhouse jako Maggie też radzi sobie bardzo dobrze. Niestety pozostałe postaci nie mają zbyt wiele do zaprezentowania i nie zapadają zbytnio w pamięć.

Sam serial broni się pod względem wizualnym, a muzyka towarzysząca mu nadaje klimatu przedstawianym wydarzeniom.

Gra aktorska
6
Zdjęcia
8
Muzyka
6
Scenariusz
6
Odcinek „The Body” nie jest zbyt ambitną rozrywką, ale jeśli ktoś lubi historie o zimnokrwistych mordercach i uciekającymi przed nimi postaciami, to może się na nim dobrze bawić.
Ocena czytelników
6

Plusy

  • główny bohater buduje nastrój
  • chemia między Wilkesem i Maggie
  • satysfakcjonujące zakończenie

Minusy

  • mało straszny
  • przewidywalny
  • postaci niegrzeszące inteligencją

Komentarze

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Powiązane

Seriale

Into the Dark

12-odcinkowa antologia horrorów od studia Blumhouse („Paranormal Activity”, „Sinister” i „Truth or Dare”). Każdy odcinek będzie odrębną, straszną historią o długości …


Aktualności