Recenzja do: Impulse (2018 )
Recenzje

Natrafiając na ten serial, spodziewałam się czegoś pokroju filmu „Jumper”, który również został częściowo oparty na serii książek Stevena Goulda. Po części coś takiego dostałam, choć nie spełniło to moich oczekiwań.

Serial „Impulse” opowiada o 16-letniej Henry (Maddie Hasson), która jest outsiderką. Taka sytuacja jest spowodowana głównie częstymi przeprowadzkami jej rodziny, które nie pozwalają jej nigdzie zagrzać na dłużej miejsca. Przez większą część pierwszego odcinka obserwujemy jej szkolne środowisko, domową atmosferę i relacje z matką oraz siostrą, a także nieoczekiwane napady padaczkowe. Podczas jednego z nich dziewczyna odkrywa, że ma w sobie moc teleportacji i od tego momentu powinna zacząć się na dobre akcja, jednak wszystko przyćmiewa zachowanie nastoletnich chłopców, co przypomina popularne „13 Reasons Why”.

 

Henry, Impulse, yt

 

Charyzmatyczna główna bohaterka

Ciężko jest dużo powiedzieć o pilocie serialu, w którym nie dzieje się zbyt dużo. Pomysł z pewnością jest intrygujący, ale sama fabuła nie za bardzo wciąga. Szczególnie brakowało mi w niej odpowiedniego tempa i natłoku informacji, które spowodowałyby we mnie większe napięcie, związane z oczekiwaniem na kolejne odcinki. Niestety, historia toczy się powoli i brakuje w niej bohaterów, którzy stanowiliby zagadkę, ponieważ postać głównej bohaterki nie może być jedynym elementem napędzającym akcję, gdyż jest to trochę za mało, by uchwycić zainteresowanie widza.

Mówiąc już o głównej postaci, granej przez Maddie Hasson, trzeba zwrócić uwagę, że jest ona najbardziej interesującą bohaterką. Jej kreacja jest nietypowa i wzbudza zainteresowanie na tyle, że serial chce się oglądać dalej, by dowiedzieć się, co tak naprawdę siedzi w jej głowie. Poza tym aktorka, która ją gra, jest bardzo charyzmatyczna. Ma dużo w sobie energii i moc przyciągania uwagi. Szkoda tylko, że padaczkowe napady Henry zostały wyreżyserowane dosyć, moim zdaniem, nienaturalnie i psują nam trochę jej obraz. Mimo to nadal mamy uczucie, że chcemy jej towarzyszyć. Dowiedzieć się, co dalej się z nią stanie oraz jak bardzo różnią się jej relacje z matką i siostrą.

Surowe barwy

Kwestia, która na pewno zasługuje na pochwałę, to kolory. Te surowe odcienie sprawiają, że bardzo przyjemnie patrzy się na przedstawiany obraz, który aż cieszy oko. Dodatkowo ładne, zimne barwy wprowadzają nas w poważny klimat sci-fi, do miasteczka, gdzie najprawdopodobniej dużo się wydarzy; i choć jest to amerykański serial, to nie trudno zauważyć, że posiada on pewną wręcz skandynawską aurę. Bardzo przypominał mi piękne krajobrazy północnej Europy, które zapewne nie tylko mi przypadły do gustu. Śmiem twierdzić, że twórcy mogli nawet celowo tak postąpić z wyborem lokacji, zważając na ostatnią dużą popularność tego rodzaju widoków, szczególnie w najnowszych serialach.

 

 

Czy młodzieżowy serial się rozkręci?

Niestety serial „Impulse” nie zdobył mojego serca. Pomysł jest bardzo ciekawy, jak również kreacja Henry, ale wydaje mi się, że zbyt długo akcja skupiła się na szkolnej społeczności, kiedy historia powinna nas zaintrygować i zachęcić do oglądania dalej. Jednak nie można oczywiście sprowadzać nowej produkcji na straty. Na pewno jest on dobrym wyborem dla osób lubiących młodzieżowe, szkolne seriale oraz możliwe, że w kolejnych odcinkach akcja rozkręci się i nabierze oczekiwanego przeze mnie tempa. Niestety na razie tego nie czuję, ale na pewno będę trzymać kciuki.

Gra aktorska
7
Zdjęcia
7
Muzyka
5
Scenariusz
4
„Impulse” to serial sci-fi, będący luźną adaptacją powieści Stevena Goulda. Opowieść o młodej dziewczynie, która odkrywa i uczy się korzystać z mocy teleportacji.
Ocena czytelników
5

Plusy

  • pomysł
  • główna bohaterka
  • kolory

Minusy

  • scenariusz
  • powolne tempo

Komentarze

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Powiązane

Seriale

Impulse

Serial bazujący na trzeciej części książki z cyklu „Jumper” autorstwa Stevena Goulda. Chwilę przed tym, gdy 16-letnia Henry Coles ma zostać bestialsko zgwałcona, …