Recenzja do: Game of Thrones (2011 )
Recenzje

Poprzedni tydzień przyniósł nam epickie starcie. Chociaż żadna ze śmierci nie wzbudziła światowej żałoby, wszyscy byli ciekawi, co świt przyniesie Winterfell, kiedy opadnie już bitewny kurz. Mnie przyniósł niedosyt i uczucie rozczarowania.

Uwaga – tekst zawiera spoilery!

Opinie na temat bitwy o Winterfell mocno podzieliły fanów. Mnie osobiście trzeci odcinek bardzo się podobał i z niecierpliwością czekałam na kolejny epizod, oczekując zagęszczenia akcji – w końcu jesteśmy na półmetku, a do końca historii zostało coraz mniej czasu.

Zacznę od tego, że spodziewałam się spowolnienia akcji. Po pełnym emocji poprzednim odcinku czułam, że twórcy powrócą do spokojnego tempa z pierwszych dwóch. Nie byłam jednak przygotowana, że zobaczę festiwal życzeń fanów. 

Nie wierzę, że to napiszę, ale przez większość odcinka śmiałam się lub nudziłam. To, co działo się na ekranie, było dla mnie wręcz nierealne, nie GoT-owe. Oświadczyny Gendry’ego zbiły mnie z tropu. Nagłe wyznanie miłości było zaskakujące i komiczne równocześnie. Chociaż osobiście lubię Aryę i Gendry’ego razem, to ta scena nijak pasowała mi do konwecji „Game of Thrones”, dlatego cieszę sie z odmowy dziewczyny. Jak sama powiedziała – nie jest i nigdy nie była damą. 

Fani w końcu doczekali się także momentu Jaimego i Brienne. Tutaj nie zostałam zaskoczona, ponieważ już od początku odcinka ich wątek dążył w kierunku romantycznego uniesienia. Nie jestem do końca przekonana co do tej relacji i zdecydowanie bardziej wolałam tę dwójkę na przyjacielskiej płaszczyźnie. Jednym z ciekawszych momentów było pojawienie się Bronna. Swoją drogą – jak on do cholery dostał się do Winterfell? 

Jon w końcu wyjawił „rodzeństwu” tajemnicę swojego pochodzenia. Czuję, że ta wiedza zdecydowanie wyjdzie na złe Sansie, która nigdy nie wiedziała, kiedy trzymać język za zębami. Osobiście ogromnie polubiłam jej postać w ostatnich sezonach, dlatego mam nadzieję, że uda jej się mimo wszystko wyplątać z tej trudnej sytuacji, tym bardziej, że konflikt między nią a Daenerys zaczyna się zaostrzać. Epizod ratowała także Cersei, która twardo pilnuje swoich racji, i wiadome jest, że z pewnością nie ustąpi w kwestii tronu – co Smoczej Królowej z pewnością się nie spodoba. 

Generalnie ten odcinek był dość spokojny, jakby twórcy chcieli dać odpocząć fanom po bitwie – jednak czekając prawie dwa lata na finałowy sezon, spodziewałam się czegoś bardziej epickiego. Tak, czuję sie rozczarowana. Do końca historii pozostały dwa epizody  – końcówka pozwala mi wierzyć, że szykuje się coś dobrego, w stylu dawnego „Game of Thrones”. Śmierć smoka oraz egzekucja Missandei wywołały efeky WOW, na który czekałam przez cały odcinek.

Twórcy – zostało wam niewiele czasu. Błagam, niech się okaże, że tego nie schrzaniliście. Chcę czuć ciary strachu i emocji, nie rozczarowania. 

Gra aktorska
7
Zdjęcia
8
Muzyka
10
Scenariusz
6
Kolejny odcinek „Game of Thrones” był dla mnie rozczarowujący. Nie potrafiłam oglądać z zapartym tchem, jak do tej pory, i miałam wrażenie, że twórcy bawią się w festiwal życzeń fanów.
Ocena czytelników
9

Plusy

  • końcówka
  • odmowa Aryi
  • obietnica dobrego kolejnego odcinka

Minusy

  • shipy, wszędzie shipy
  • brak zagęszczenia akcji
  • niedosyt

Komentarze

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Powiązane

Seriale

Game of Thrones

Adaptacja sagi George'a R.R. Martina. Kilka rodzin szlacheckich walczy o panowanie nad ziemiami krainy Westeros. Spiski oraz zbrodnie są na porządku dziennym.


Aktualności