Recenzja do: Future Man (2017 )
Recenzje

Podróże w czasie są tak oklepanym tematem w serialach sci fi, że trudno uwierzyć, aby nadal ktoś po nie sięgał. Jeśli rozpatrujemy je w kwestii produkcji zupełnie poważnych, to istotnie, nie ma za bardzo z czego korzystać, ale sprawa ma się zupełnie inaczej w przypadku komedii. Tutaj pole do manewrowania stylem jest o wiele większe, dając możliwość zastosowania parodii, a nawet absurdu. „Future Man” przez wszystkie swoje sezony trzymał się tej zasady, a w finałowym wyciągnął asa z rękawa.

Future Man, sezon 3, recenzja

Ucieczka do przeszłości

Poprzednia seria zakończyła się w mało przyjemny sposób dla głównych bohaterów. Josh, Tiger i Wolf zostali schwytani przez Susana, który wreszcie ma nadzieję na zemstę, po tym, jak przez długi czas był wodzony za nos. W świecie przyszłości nic nie jest oczywiste, dlatego też cała trójka zostaje poddana praniu mózgów, aby uczynić z nich tanią rozrywkę dla mas. Susan, pomimo swojej chorej i pokręconej psychiki, zna się na rzeczy i nie ma zamiaru rezygnować z pomysłu, który przyniósł mu rekordową oglądalność. Jedynym, który zdaje sobie sprawę z tego, co się dzieje, jest Josh, który szybko opracowuje plan ucieczki. Cała trójka daje nogę z przyszłości, z zamiarem ukrycia się gdzieś, gdzie nikt ich nigdy nie znajdzie.

Future Man, sezon 3, recenzja

Znowu kłopoty

Widzowie znający Wolfa, Tiger i Josha, doskonale wiedzą, że cała trójka długo nie potrafi usiedzieć na miejscu, a tym bardziej w spokoju. Policja Czasu, która siedzi im na karku, tylko czeka na jedno ich potknięcie, aby w mgnieniu oka namierzyć uciekinierów i ich wyeliminować. Podróżując przez czas i przestrzeń, główni bohaterowie trafiają w przeróżne miejsca, od Rosji w 1915 roku, przez kraj samurajów, aż po okres podboju Ameryki. W każdym czeka na nich inne wyzwanie, które przewrotnie polegać będzie na opanowaniu własnych temperamentów. Już w poprzednich sezonach postacie Wolfa i Tiger zostały bardzo wyraźnie nakreślone, tak aby pasować do stereotypu typowych trepów, bezmyślnie starających się wykonać rozkazy. W trzecim sezonie niewiele zmienia się w ich zachowaniu, dlatego nie dziwi, że kłopoty najczęściej są ich zasługą. Josh nie pozostaje bierny i również jego dziwactwa doprowadzają do niebezpiecznych zwrotów akcji.

Future Man, sezon 3, recenzja

Finał

Finałowy sezon „Future Man” jest od początku do końca wielkim podsumowaniem przygód głównych bohaterów. Fabuła nie stara się tutaj tworzyć niepotrzebnych wątków pobocznych, skupiając się jedynie na tym, co zostało już wcześniej powiedziane w pozostałych seriach. Zaletą tworzenia produkcji, którą wiemy, że skasują, jest możliwość domknięcia wszystkiego tak, aby widz miał realną satysfakcję z tego, co ogląda. „Future Man” sprostał temu zadaniu, ale gdzieś po drodze zgubił swój absurdalny wydźwięk, który generował masę świetnych scen, będących comic relief. Tym razem dostajemy bardziej spokojny sezon, który chce pokazać pozytywne uczucia głównych bohaterów w kontekście wielkiego finału, który nawet oni czują. Scenariusz oferuje natomiast kilka niezłych plot twistów, których nikt by się nie spodziewał, oraz całkiem udany come back, wpływający znacząco na całość fabuły sezonu trzeciego.

Future Man, sezon 3, recenzja

Haven

Pomimo że „Future Man” w swoim trzecim sezonie stał się nieco spokojniejszy, wciąż potrafi nieźle namieszać w głowie każdego fana popkultury. Liczne odniesienia do muzyki, czy sztuki, które doskonale znamy z poprzednich sezonów, tutaj zostały podniesione do rangi najważniejszego wątku serialu, który w zasadzie definiuje przyszłość głównych bohaterów. Absurd tej sytuacji, która spotyka ich na terenie miasta Haven, to nic innego, jak próba upchnięcia w jednym odcinku tego, jak scenarzyści mieli zamiar poprowadzić postacie Wolfa, Tiger i Josha, ale o dziwo, zadziałało i efekt nie budzi większych zastrzeżeń.

 

„Future Man” nigdy nie aspirował do grona wybitnych seriali, więcej uwagi poświęcając tworzeniu szalonych scenariuszy. Ograniczony budżet nie sprawiał kłopotu, bo przy produkcji pracowali prawdziwi pasjonaci, co widać niemal w każdej scenie i niezliczonej ilości easter eggów. Nie trudno zatem zrozumieć dlaczego serial ten, tak doskonale został przyjęty wśród pasjonatów sci fi i popkultury, siedzących przed ekranami.

Serial „Future Man” można obejrzeć na platformie Hulu.

Gra aktorska
6
Zdjęcia
6
Muzyka
6
Scenariusz
6
Finałowy sezon "Future Man" nie jest tak samo dynamiczny, co poprzednie. Mniej w nim humoru i absurdu, ale nadal w wielu scenach widać jego potencjał. Zakończenie historii Josha, Tiger i Wolfa okazało się satysfakcjonujące, chociaż bez większych emocji.
Ocena czytelników
3.5

Plusy

  • Wolf i jego parcie na szkło
  • mieszkańcy Haven
  • Bóg

Minusy

  • sporo scen jest przemęczonych
  • znacznie mniej absurdu

Komentarze

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Powiązane

Seriale

Future Man

Josh Futturman, w ciągu dnia dozorca, nocą jeden z najlepszych gamerów na świecie, zostaje rekrutowany przez przybyszów z przyszłości do ocalenia świata przed obcymi.