Recenzja do: For All Mankind (2019 )
Recenzje

Podróże kosmiczne, podobnie jak alternatywne linie czasowe, od dziesiątek lat rozpalają wyobraźnię fanów science fiction. Powstało tak wiele filmów, seriali i książek opowiadających o tym, co może spotkać ludzkość w przyszłości, że trudno sobie wyobrazić coś świeżego oraz porywającego swoim pomysłem. „For All Mankind” postanowiło zatem wybrać się w przeszłość i zastanowić się nad tym, co by było, gdyby historia świata potoczyła się inaczej.

For All Mankind, Apple TV +, sezon 1, recenzja

Dramat

Wyścig w kosmos był jednym z najbardziej znaczących pojedynków, jakie stoczyły między sobą Stany Zjednoczone i Związek Radziecki. Nie chodziło w nim o zdobycie czegoś cennego, ale o zwykły prestiż, który okazał się istotny dla obydwu stron. Rosjanie odnieśli ogromne sukcesy, ale to USA dotarło pierwsze na Księżyc i zostało okrzyknięte zwycięzcą. W „For All Mankind” nasz naturalny satelita stał się tylko jednym z etapów tego wyścigu, do którego dotarli jako pierwsi kosmonauci ze Związku Radzieckiego. Sytuacja ta tylko zaogniła całą sprawę, powodując bardziej śmiałe i odważne posunięcia ze strony Amerykanów, co z kolei spotkało się z odpowiedzią Rosjan. Serial wyprodukowany przez Apple miał zatem doskonałe filary do zbudowania prawdziwie wielopoziomowej fabuły, jednak, nie wiedzieć dlaczego, wcale tak się nie stało. Mimo posiadania świetnego pomysłu na alternatywną wersję historii podboju kosmosu, twórcy serialu woleli wybrać skupienie się na zwykłej dramie. Takie rozwiązania oczywiście doskonale uzupełniają science fiction, ale tylko w przypadku współpracy pomiędzy tymi gatunkami, czego zdecydowanie zabrakło w „For All Mankind”. Po pierwszych trzech odcinkach, które wypuściło Apple, można było się spodziewać prawdziwego hard sci-fi, tymczasem już kolejny epizod zwiastował powolną transformację w szablonowy dramat obyczajowy z kosmicznym wyścigiem w tle.

For All Mankind, Apple TV +, sezon 1, recenzja

Skłócone wątki

Wszystko zaczęło się naprawdę dobrze, oferując widzom ogromną ilość emocji i przede wszystkim zaskoczeń fabularnych związanych z alternatywną wersją historii. Rosjanie jako pierwsi na Księżycu, Amerykanie na kolanach ­ –­ fantastyczny odcinek skupiający się na osobie Wernhera von Brauna i nie oszczędzanie bohaterów, to naprawdę dużo jak na początek sezonu. Niestety, twórcy najwyraźniej wykorzystali wszystkie swoje najlepsze pomysły na samym starcie, bo im dalej w las, tym ciemniej. Z odcinka na odcinek „For All Mankind” zaczyna zwalniać, porzucać opowieść o podboju kosmosu po to, żeby skupić się na rozterkach postaci. Problem w tym, że te wątki są kompletnie odseparowane od tych głównych, przez co trudno połączyć je w jedną, spójną całość. W drugiej połowie sezonu mamy zatem wrażenie, że oglądamy dwa zupełnie inne seriale, które tylko delikatnie się ze sobą wiążą. Raz na jakiś czas możemy zobaczyć kilka scen dotyczących samego wyścigu w kosmos i są one zdecydowanie największym atutem całej produkcji, ale jest tego za mało, żeby nie zauważyć mankamentu scenariusza polegającego na nieumiejętnym przeplataniu ich z pozostałymi historiami pokazanymi na ekranie. Zarówno jedna, jak i druga strona „For All Mankind” została bardzo dobrze napisana, problem w tym, że kompletnie do siebie nie pasują i ma się wrażenie, że po prostu sobie nawzajem przeszkadzają, tym samym blokując potencjał. Twórcy chcieli chyba opowiedzieć zbyt dużo w zbyt małym czasie trwania odcinków. Zamysł pokazania tego, przez co przechodzą rodziny i przyjaciele astronautów, był dobry, ale jego wykonanie niestety już nie.

For All Mankind, Apple TV +, sezon 1, recenzja

Postój na Księżycu

Jednym z większych grzechów całego serialu jest przesadne zatrzymywanie akcji na konkretnym wydarzeniu. Spowodowało to, że czasami przez dwa odcinki jesteśmy zmuszeni do oglądania mało wciągającego wątku, który i tak nie rozwinie się na tyle, żeby nas zadowolić, bo w kolejnych epizodach niemal kompletnie się o nim nie wspomni. Porzucania niedokończonych opowieści, na rzecz sztucznego podtrzymywania innych, wydaje się męczące i finalnie powoduje dyskomfort podczas oglądania „For All Mankind”. Wielokrotnie, kiedy serial wreszcie sięgał po bardziej ciekawy zwrot akcji, nie można było się nim zbyt długo nacieszyć. Zupełnie jakby chciano uderzyć z cała siłą w konkretny ton, a potem zbudować na jego wybrzmiewaniu całą opowieść. Nie działa to dobrze i najnormalniej w świecie staje się nudne. „For All Mankind” kompletnie zmarnowało potencjał płynący z samego faktu wyścigu kosmicznego i nie poświęciło żadnej uwagi konfliktowi na linii Waszyngton – Moskwa. Związek Radziecki, który przecież wygrywa cały ten wyścig, jest obecny na powierzchni Księżyca, przez resztę sezonu nieobecny znajduje się na dalszym planie. Kraj, który nadawał kierunek całemu technologicznemu postępowi, nagle zwolnił i nie parł już tak pewnie naprzód. W serialu zupełnie brakuje polityki, która przecież musiała odgrywać ogromną rolę w kwestii podróży kosmicznych, nawet jeśli przypomnimy sobie, że to tylko fikcja. Potraktowanie rzeczywistości przedstawionej w serialu w taki, a nie inny sposób, jest rozczarowujące, jak zresztą większość sezonu pierwszego.

For All Mankind, Apple TV +, sezon 1, recenzja

Feminizm z kosmosu

„For All Mankind” w pewnym momencie dało się zapamiętać jako serial o silnym przesłaniu feministycznym i zrobiło to w bardzo wyważony sposób. Obecność kobiet w programie kosmicznym okazała się co prawda tylko PR-ową zagrywką, ale w dalszych odcinkach widać wyraźnie, że było to zdecydowanie dobre posunięcie ze strony NASA. Scenariusz natomiast w tym konkretnym przypadku został napisany z głową i zaskakujące jest, jak bardzo naturalnie to wyszło. Większość obecnych produkcji sili się na pokazanie feminizmu w pozytywnym świetle, tymczasem „For All Mankind” zamiast próbować robić to na siłę, po prostu wziął za pewnik, że kobiety są tam potrzebne, stanowią naturalne bohaterki i nie muszą im dodatkowo pomagać fabularnie. Takie seriale ogląda się o wiele lepiej i to podobne historie jak w „For All Mankind” najlepiej promują feminizm, który przecież jest potrzebny w popkulturze bardziej niż kiedykolwiek wcześniej.

„For All Mankind” ma jeszcze szansę na opowiedzenie wciągających historii, bo Apple zamówiło drugi sezon. Pytanie, czy posłuchają opinii fanów, pozostaje bez odpowiedzi, ale wszyscy zwolennicy science fiction powinni trzymać za to kciuki, bo serial ma ogromny potencjał.

 

Serial „For All Mankind” można obejrzeć na platformie Apple Tv +

Gra aktorska
8
Zdjęcia
9
Muzyka
8
Scenariusz
6
Dobry start z fatalnym lądowaniem w wykonaniu "For All Mankind" napawa obawami, czy kolejny sezon nie stanie się kolejnym zapychaczem czasu ekranowego. Dualizm tej produkcji ze spokojem pozwoliłby na nakręcenie dwóch osobnych seriali, ale Apple uparło się na jeden, skutkiem czego jest przeciętne dzieło.
Ocena czytelników
8

Plusy

  • efekty specjalne
  • wątek psychiki astronautów będących w kosmosie
  • wyważony feminizm

Minusy

  • serial zbyt często zapomina o czym chce opowiedzieć
  • za dużo dramy
  • niektóre wątki są niepotrzebnie przedłużane

Komentarze

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Powiązane

Seriale

For All Mankind

Co by było, gdyby to nie Amerykanie jako pierwsi wylądowali na Księżycu? Właśnie na to nurtujące nas pytanie postara się odpowiedzieć ten serial, prezentując zmienioną …


Recenzje