2
Recenzja do: Sea Oak (2017 )
Recenzje

Wczoraj Amazon wyemitował pilot serialu „Sea Oak”, będącego adaptacją opowiadania George’a Saundersa. Czy debiut okaże się sukcesem, a historia zbierze głośny aplauz widzów?

Odcinek pilotażowy można streścić w kilku słowach: „Co tu się, do cholery, wyprawia!?”. To uczucie towarzyszyło mi od początku aż do samego końca, chociaż to finał sprawił, że dezorientacja wybiła się ponad dopuszczalną skalę. 

Starsza kobieta Bernie (Glenn Close) mieszka w niewielkich rozmiarów domu, chodzi do pracy do jednego ze sklepów sieci outletów. Przeżywa niezwykle mocno wszystkie sukcesy i porażki związane ze swoim zajęciem, tragedią okazała się dla niej degradacja ze stanowiska kasjerki. Jest wierząca i spowiada się regularnie, a do jej grzechów zalicza się między innymi nieżyczliwe myślenie o dwóch dorosłych siostrzenicach – Jade i Min. Dzieli swój dom z nimi, ich dziećmi oraz siostrzeńcem Cole’em. Cole odgrywa rolę faraona w muzeum „żywej historii”, tak naprawdę będącym połączeniem galerii sztuki z klubem ze striptizem. Nie jestem pewna, czy powinno być to powodem do dumy, szczególnie dla głęboko wierzącej Bernie, faktem jednak pozostaje, że Cole jest jej ulubieńcem. Jako jedyny z trójki przynosi do domu pieniądze. Dziewczyny sprawiają wrażenie skrajnie bezużytecznych.

Bernie poznajemy klęczącą przy kratkach konfesjonału. Kiedy wychodzi z kościoła, niefortunnie upada, uszkadza nogę i musi wziąć dzień wolny od pracy. Pech chciał, że rabusie postanowili napaść na dom, gdy akurat została sama. Doszło do tragedii – ciotka umarła. Domownicy zastali jej ciało zimne, spoczywające na fotelu, na którym widzieli ją wcześniej po raz ostatni. Myślicie, że to koniec historii? Otóż nie, ta kobieta jest twardsza, niż się wszystkim wydawało. Nawet śmierć nie jest w stanie ostatecznie przejąć nad nią władzy. W dzień po pogrzebie bliscy odnajdują rozkopany grób, a obok porzucony but Bernie. Wszyscy są pewni, że to jeden z idiotycznych żartów i ktoś postanowił wykraść ciało. Do czasu. Ciotka nagle pojawia się, siedząc jak dawniej na swoim fotelu. Wyglądałaby jak żywa, gdyby nie to, że jej ciało jest sine i ubrudzone ziemią, a spojrzenie puste. Potrafi siłą woli poruszać przedmioty w swoim otoczeniu, nie można się jej sprzeciwić i nikt poza domownikami nie może dowiedzieć się o jej powrocie z zaświatów.

„Moje życie było zwyczajnym gównem” – podsumowała przeżyte lata jednym i niezwykle trafnym zdaniem Bernie.  Właśnie ta refleksja skłoniła ją do powrotu, zajęcia się bliskimi i w dość brutalny sposób zmienienia ich zachowania.

W odcinku pilotażowym znakomicie został zarysowany kontrast w charakterze i zachowaniu Bernie przed i po śmierci. Za życia była cichą, niepozorną osobą, która skupiała się na pracy, domu i kościele, nic więcej się nie liczyło. To zresztą mistrzowsko ukazały spokojne, powolne ujęcia kluczowych lokacji. Wszystko u naszej bohaterki opierało się na schematach i rutynie. Później przemieniła się w osobę paradoksalnie pełną życia, noszącą wewnątrz furię, chęć zmiany świata.

Serial ma w sobie spory potencjał. Komediowy styl przeplata się z dreszczem grozy i niepewnością, co tak naprawdę chce zrobić szalona ciotka i czy wszyscy wyjdą z tego żywo. „Sea Oak” niesie ze sobą moralną prawdę, o co trudno w tego typu produkcjach. Mówi, że nie warto gonić bez sensu za pieniędzmi i dobrobytem. Lepiej skupić się na prawdziwym życiu, bo inaczej pod koniec można dojść do wniosku, że było „zwyczajnym gównem”.

Jeśli serial doczeka się kolejnych odcinków, mam nadzieję, że producenci rozwiną historię na równie wysokim poziomie, jaki udało się osiągnąć w pilocie.

Gra aktorska
5
Zdjęcia
7
Muzyka
8
Scenariusz
7
Historia, która wprawia człowieka w dezorientację, cały czas jest naprawdę interesująca i trzyma w napięciu. Nie da się ukryć, że po odcinku pilotażowym widz może mieć ochotę na więcej, dlatego liczę, że serial doczeka się kontynuacji.
Ocena czytelników
7

Plusy

  • Ładne i estetyczne zdjęcia
  • Ciekawy scenariusz

Minusy

  • Mało dynamiczna gra aktorska

Komentarze

(2)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

  • Mateusz Myślicki
    Mateusz Myślicki
    @MateuszMyslicki

    Poczułem się zachęcony. Wygląda na serial pozytywnie zakręcony, a na taki mam ostatnio ochotę. Tylko czemu tylko 5 za grę aktorską? Glenn Close to przecież aktorka wielka. Rolę dostała, wygląda idealną. Co nie wyszło?

    • Alicja Brajner
      Alicja Brajner
      @BlindDragon

      @MateuszMyslicki: Glenn faktycznie dobrze wcieliła się w rolę, niestety gra pozostałych mnie nie przekonała, brakowało naturalności, stąd ta niska ocena.

Powiązane

Seriale