Recenzja do: Delhi Crime (2019 )
Recenzje

W 2012 roku stolicą Indii wstrząsnęła informacja o okrutnej zbrodni. Grudniowego wieczoru policja została wezwana do pobitej, porzuconej w rowie dwójki ludzi, pozbawionej jakichkolwiek ubrań. Szybko okazało się, że para jakiś czas wcześniej wsiadła do autobusu, gdzie zaatakowało ich sześciu mężczyzn. Chłopak został pobity do nieprzytomności, dziewczynę zaś zaciągnięto na tył pojazdu i brutalnie, wielokrotnie zgwałcono. Właśnie o tej sprawie oraz śledztwie poświęconemu schwytaniu sprawców opowiada „Delhi Crime”.

Bogowie odwrócili wzrok

Jeśli przed włączeniem serialu postanowicie poczytać trochę w internecie o prawdziwej historii – tak jak zrobiłam to ja – to będziecie tym tak wstrząśnięci, że przez chwilę będziecie się zastanawiać, jak człowiek może być zdolny do takiego okrucieństwa. To może dość banalna refleksja, pojawiająca się za każdym razem, gdy wydarzy się coś strasznego, ale to, z czym musiała zmierzyć się delhijska policja, naprawdę przekracza wszelkie granice. Nie jestem nawet w stanie sobie wyobrazić traumy tej dziewczyny, a na samą myśl o winnych (którzy, nawiasem mówiąc, nadal nie zostali ostatecznie skazani) budzi się we mnie agresja.

Co za tym idzie, „Delhi Crime” jest trudne do zniesienia pod względem emocjonalnym. Kilkukrotnie pojawia się scena, w której obrażenia poniesione przez ofiarę zostają opisane bardzo szczegółowo – również przez nią samą. Słuchanie tego, bez względu na to, który już raz, zawsze wywołuje tę samą reakcję: szok, ból, smutek i gniew. Nie tylko widz mocno to przeżywa; wydarzenia z 16 grudnia 2012 roku odbiły się szerokim echem w opinii publicznej, doprowadziło to do konfliktów na tle politycznym i społecznym, doszło do strajków. Serial pokazuje wszystkie konsekwencje tej sprawy, skupiając się także na tym, jak duże piętno odcisnęło to na policjantach zajmujących się tą zbrodnią.

Dobrymi chęciami piekło jest wybrukowane

Muszę przyznać, że jestem pełna podziwu, jak bardzo twórcy „Delhi Crime” trzymają się faktów. Odniosłam wrażenie, że jedyne szczegóły, jakie zmieniono, to imiona bohaterów – reszta jest przedstawiona z niemalże bolesną dokładnością. Nie ma tutaj mowy o koloryzowaniu czy sztucznej dramatyzacji, nawet muzyka została zepchnięta na dalszy plan, by nie wpływać dodatkowo na emocjonalność. Jeśli już pojawiały się jakieś utwory, to tak subtelne i wpasowane w tło, że widz praktycznie nie zwracał na nie uwagi.

Delhi Crime, serial, Netflix, seriale kryminalne, kryminał, true crime, recenzja

Jest tylko jeden, istotny problem, rzutujący na całość serialu tak mocno, że niestety odbiór staje się znacząco utrudniony. Scenariusz napisano bez wyczucia, żeby nie powiedzieć kiepsko – fabuła została rozwleczona do granic możliwości, przez co tempo, pomijając odcinek pilotażowy i może jeszcze finałowy, jest nijakie i niemalże nużące. Serial składa się z siedmiu całkiem długich epizodów (ok. 50 minut, czasem więcej, czasem trochę mniej), a przypadająca na nie akcja obejmuje zaledwie kilka dni. Większość czasu ekranowego została poświęcona drobiazgowemu przedstawieniu poszukiwania sześciu sprawców, relacjonowanemu z przesadną dbałością o najmniejszy szczegół. Nie docieramy nawet do aktu oskarżenia, nie będzie nam dane zobaczyć ani minuty z sali sądowej – serial urywa się w chwili, kiedy w drodze do aresztu jest ostatni z szóstki przestępców.

Niestety rozlazłość scenariusza skutkuje tym, że uwaga odbiorcy zostaje rozproszona. Dodatkowo twórcy zapragnęli wpleść do fabuły wątki dotyczące czy to życia prywatnego prowadzącej sprawę, Vartiki Chaturvedi, czy to wzajemnych relacji na posterunku. Początkowo uważałam to za plus, sądziłam, że dzięki temu świat przedstawiony będzie pełniejszy, ale ponieważ te tematy są poruszone bardzo powierzchownie, równie dobrze mogłoby ich nie być. Wydaje mi się, że scenarzyści tak mocno chcieli, by widzowie pochylili się dokładnie nad sprawą, by pojęli jej wszystkie aspekty, że zapomnieli, iż o przekazie historii decyduje nie tylko ładunek emocjonalny czy poruszająca opowieść, ale także dynamika akcji i sposób jej prowadzenia. Może gdyby serial był krótszy i całość zostałaby zawarta w pięciu, może nawet czterech odcinkach zamiast siedmiu, to efekt końcowy byłby znacznie lepszy.

Brak wyrazistości

Pod względem aktorskim nie mogę się przyczepić, chociaż muszę powiedzieć, że postacie nie wypadają zbyt barwnie. Większość z nich ginie gdzieś na drugim planie i albo nie dostają odpowiedniej ilości uwagi, albo są napisani zbyt blado, by zapaść w pamięć. Wyjątkiem z całą pewnością jest Shefali Shah, wcielająca się w Vartikę. Jej bohaterka cały czas stała w centrum wydarzeń, dzięki czemu mogłam zobaczyć, jak wiele tkwi w niej determinacji, siły i charyzmy. Shah świetnie poradziła sobie w tej roli.

Delhi Crime, serial, Netflix, seriale kryminalne, kryminał, true crime, recenzja

Zwróciłam też uwagę na całkiem ciekawą pracę kamery, szczególnie w niektórych scenach rozgrywanych na komisariacie: długie, pozbawione cięć ujęcia dawały nam perspektywę widza zaangażowanego, uczestnika wydarzeń, który podąża krok w krok za bohaterami i obserwuje wszystko z bliska. Żałuję, że zabrakło zdjęć szerzej ukazujących kulturę Indii, choć nie da się ukryć, że twórcom udało się pokazać, jak wielka przepaść obyczajowa dzieli od tego kraju chociażby Polskę.

„Delhi Crime” oferuje szokującą, rozdzierającą serce treść, niestety przedstawioną w zbyt rozwlekły, pełen dłużyzn sposób. Produkcje typu true crime zwykle pochłaniam w mgnieniu oka, tymczasem tutaj nieco się męczyłam i tak trwałam od jednego mocniejszego punktu do drugiego, by później znowu na kilka, a nawet kilkanaście minut popaść w stan pewnej hibernacji. Szkoda, bo w ogólnym rozrachunku produkcja wypada dobrze – a jednak niektórzy mogą poczuć się zmęczeni seansem i porzucić oglądanie.

Serial dostępny na platformie Netflix.

Gra aktorska
8
Zdjęcia
7
Muzyka
6
Scenariusz
4
„Delhi Crime” miało szansę stać się porywającym kryminałem opartym na prawdziwych wydarzeniach... tyle że błędy scenariusza ograbiły produkcję z dynamiki i odpowiedniego napięcia. Można obejrzeć, ale dobry temat to za mało, by fabuła sama się kręciła.
Ocena czytelników
6

Plusy

  • przerażająca, ważna tematyka
  • ciekawa praca kamery
  • dobre aktorstwo

Minusy

  • fabuła została nadmiernie rozwleczona, przez co może znudzić
  • zbyt duża liczba odcinków
  • przesadna drobiazgowość

Komentarze

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Powiązane

Seriale

Delhi Crime

16 grudnia 2012 roku w Delhi odbył się tragiczny incydent. Policja bada sprawę brutalnego gwałtu i zabójstwa młodej kobiety.