Recenzja do: Lovesick (2014 )
Recenzje

Komedia o poszukiwaniu prawdziwej miłości powróciła z nowym sezonem 1 stycznia. Znana widzom grupa przyjaciół znowu została postawiona przed zabawnymi i czasem kłopotliwymi sytuacjami. Ale czy tym razem bohaterom uda się osiągnąć szczęście?

Gdy brytyjska stacja Channel 4 w 2014 roku stworzyła serial „Scrotal Recall”, sama nazwa potrafiła zniechęcić wiele osób do obejrzenia. Przejęty przez Netflixa i przemianowany na „Lovesick” poradził już sobie znacznie lepiej. Skoro to czytacie, to zapewne mieliście już styczność z tym tytułem, ale jeśli nie, to pozwólcie, że pokrótce wam go przedstawię. Historia skupia się na dwudziestokilkuletnim Dylanie (w tej roli Johnny Flynn), u którego zdiagnozowano chlamydię – chorobę weneryczną. Musi teraz poinformować o tym wszystkie swoje seksualne partnerki. W tym celu tworzy listę imion, która składa się z kilkunastu pozycji. Warto tu wspomnieć, że nasz główny bohater to osoba, która bardzo łatwo się zakochuje, ale jego związki nigdy nie należą do najtrwalszych. Dzięki tej sytuacji wyruszamy w podróż w czasie i poznajemy istotne momenty tych związków, a także poszczególnych bohaterów. Dylan nie jest samotnikiem, dlatego też zawsze towarzyszy mu trójka przyjaciół: Luke (Daniel Ings) – podrywacz, którego nie sposób nie polubić, Evie (Antonia Thomas) – najlepsza przyjaciółka głównego bohatera i trochę fajtłapowaty Angus (Joshua McGuire).

Ja cię kocham, a ty… jesteś akurat z kimś innym

Jak na romantyczną historię przystało, między dwójką przyjaciół, Dylanem i Evie, zaiskrzyło od pierwszego spotkania. Ich największy problem? Nie mogą się zgrać. Każde zdaje sobie sprawę ze swoich uczuć w złym momencie: gdy to drugie jest akurat zajęte. W poprzednim sezonie Evie była zaręczona z Malem, podczas gdy Dylan był gotów na związek; teraz to on jest szczęśliwy z Abigail (Hannah Britland), a ona chciałaby przyznać się do swoich uczuć. To stawia wszystkich w niezręcznej sytuacji. Widzów, którzy zaczynają mieć rozterki, czy ten związek na pewno byłby dobrym zakończeniem, Luke’a, doskonale zdającego sobie sprawę z uczuć tej pary oraz Abigail, znającą sekret Evie od dawna.

Bycie dobrą barmanką nie jest proste…

Postać Abigail zostaje w tym sezonie odpowiednio rozwinięta. Dziewczyna staje przed sytuacją niemożliwą – dobrze wie o uczuciach Evie do Dylana i zdaje sobie sprawę, że jemu ona też nie jest obojętna. Na pochwałę zasługuje to, że Abigail nie została okrojona do bycia tylko obiektem westchnień głównego bohatera: to jednocześnie osoba z własnymi marzeniami i ambicjami, która czasem potrzebuje dać im ujście.

Lista

Gdy (prawie) wszystkie partnerki Dylana zostały poinformowane o możliwym zarażeniu chorobą, serial odchodzi trochę od wcześniejszej formuły. Nadal mamy flashbacki, jednak skupiają się one na wydarzeniach powiązanych mocno z teraźniejszością. Ten sezon dzieje się bardziej „tu i teraz”. Do tego wraz z bohaterami trafiamy w ciekawe miejsca, gdzie nie może być nudno. Zaczynamy od festiwalu literackiego, który wprowadza odpowiedni poziom komedii – dzięki postaci Luke’a i jego nieznajomości poezji. Oczywiście nie ominą nas także dramaty miłosne. W ciągu sezonu trafiamy też m.in. na imprezę rocznicową rodziców Dylana, a także na zjazd absolwentów. Bohaterowie ciągle mają coś do roboty, zmieniają się także ich relacje.

Terapia nie jest tak dobra, jak być powinna

Luke chce nauczyć się, jak powinny funkcjonować prawdziwe związki. Jego poszukiwanie miłości kieruje go na postać, która niezwykle go przypomina. Powraca Jonesy (Yasmine Akram), a ich relacja nabiera innego znaczenia. Mamy nawet chwilę, w której Luke chce spróbować sposobu Dylana na poznanie sekretu swoich niepowodzeń i zaczyna wypytywać swoje dawne partnerki o to, czemu im nie wyszło. Moment jednak nie należy do najodpowiedniejszych, czego biedak zdaje się nie zauważać.

Najbardziej pechowy człowiek na świecie

Czwarty z naszych głównych bohaterów, Angus, jak zwykle niezbyt dobrze sobie radzi. Wydawałoby się, że nie jest źle, bo ma nową ukochaną, która na dodatek jest z nim w ciąży. Ich związek nie należy jednak do najbardziej udanych i szybko zaczynają pojawiać się konflikty. Dorzucając do tego rozwód i brak pracy, obserwujemy jego kolejne zmagania z życiem i zastanawiamy się, kiedy wreszcie dane będzie mu zaznać spokoju, na który zasłużył.

Moim największym zarzutem dla nowego sezonu będzie brak większego napięcia. Do tej pory twórcy lubili serwować cliffhangery, a tym razem historia została przedstawiona w bardziej spokojny sposób. Problemem jest, że wraz z zakończeniem wypełniania listy Dylana, serial zaczyna wkraczać na nieznane wody. I choć bardzo przyjemnie oglądało mi się trzeci sezon, to nie czekam z wytęsknieniem na jakiekolwiek informacje o kontynuacji, jak było po emocjonującej drugiej serii. Powrót do tych postaci to coś, co byłoby miłym doświadczeniem, ale może twórcy zrobili najnowszy sezon właśnie z takim nastawieniem – żeby w razie braku przedłużenia dostarczył widzom odpowiednio opowiedzianą historię.

Gra aktorska
8
Zdjęcia
7
Muzyka
8
Scenariusz
7
Trzeci sezon produkcji powraca i zdaje się naprowadzać naszych bohaterów na właściwe tory. Nadal jest to bardzo przyjemna i ciepła produkcja, która potrafi rozbawić swoim niewymuszonym humorem. Nawet jeśli będzie to ostatni sezon produkcji, to zostanie ona przeze mnie dobrze zapamiętana.
Ocena czytelników
8

Plusy

  • to nadal ciepła i zabawna historia
  • chemia między aktorami
  • realne postaci z wadami i zaletami
  • miejsca wydarzeń, w których zawsze coś się dzieje
  • niewymuszony humor

Minusy

  • budowa odcinków opatrzona imieniem i ich formuła straciły trochę na ważności

Komentarze

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Powiązane

Seriale