Recenzja do: Batwoman (2019 )
Recenzje

Od wielu lat CW pełni niejako rolę fabryki dla seriali superbohaterskich na podstawie komiksów DC. Zapełniając lukę po finiszującym „Arrow”, Greg Barlenti zabierze nas tym razem do długo wyczekiwanego Gotham, jednak czy bez postaci najlepszego detektywa na świecie będzie to dalej interesujące miasto?

Samą Kate Kane (Ruby Rose) mieliśmy już raz okazję zobaczyć w roli kobiety-nietoperza w zeszłorocznym crossoverze Arrowverse. Jej kreacja została bardzo dobrze odebrana, o czym świadczy zamówienie całego sezonu skupionego wokół tej osoby. Pilot nowej produkcji nie wydaje się niestety na tyle zajmujący, by przyciągnąć do CW nowych fanów. Nie zrozumcie mnie źle – jako fan „The Flash”, „DC's Legends of Tomorrow” i osoba, która stara się nie dostrzegać monstrualnej ilości patosu w „Arrow”, muszę przyznać, że chętnie dam „Batwoman” szansę i zapoznam się z kolejnymi odcinkami. Szczególnie, że serial będzie dostępny na HBO GO i może zaważyć na tym, czy będę przedłużać subskrypcję, czy też nie. 

stroj Batmana Batwoman Ruby Rose Fox Kate Kane

Scenariusz od laika

Od czasu „Wonder Woman” wiemy, że można stworzyć ciekawą historię dotyczącą superbohaterki. Czy to samo można powiedzieć o przygodach Kate Kane? Muszę przyznać, że stabilne ujęcia i praca kamery doskonale oddają to, że osoby odpowiedzialne za seriale CW mają za sobą już kilka lat doświadczenia, przez co większość zdjęć wypada bardzo schludnie i może nawet nowocześnie. Problem jest jednak ze scenariuszem, który nie powala, a wręcz posiada wiele błędów znanych nam już z innych seriali tej stacji. Odcinek pilotażowy, będący jednocześnie pewnym origin story postaci kobiety-nietoperza jest wręcz jedną wielką ekspozycją. Twórcy najpierw starają się przedstawić pewną historię, po czym wielokrotnie napomkną w dialogach trzy razy o tym samym, traktując przy tym widza jak przygłupa. Brak tu miejsca na niedopowiedzenia, a niemal każda akcja opatrzona jest zbytecznym komentarzem. Przyjemne jest jedynie to, że narracja z „offu” prowadzona przez Ruby Rose, prezentuje się lepiej niż ta, którą do tej pory słyszeliśmy w formie intra w wielu dziełach CW.

Wtórność fabuły

Kate Kane Batwoman Ruby Rose CW Arrowverse peruka

Przez mnogość seriali skupionych wokół Arrowverse i aktualnie wytwarzaną mnogość produkcji opartych na komiksach, trudno nie dopatrzyć się w pilocie przygód Kate Kane sztampowości. Chociaż „Batwoman” przedstawia nam losy kolejnej mścicielki, walczącej w ciemnych alejkach, a nie speedstera z Central City, czy łucznika schowanego pod zielonym kapturem, tak mamy tu do czynienia z bardzo podobnymi elementami tych wspomnianych seriali. Recykling widać tu od pierwszych minut produkcji, bohaterka traci bliskich w strasznej tragedii, do której doszło jak jeszcze była małym dzieckiem (cześć, Bruce!), następnie opuściła rodzinne strony, by po pewnym czasie powrócić jako jedyna nadzieja miasta pogrążonego w chaosie i gangsterskich przepychankach. Do tego wszystkiego dochodzi kiepska kobieca wersja Jokera, który przecież musi być kobietą, bo twórcy z CW nie byliby sobą, skoro tworzą serial skupiony wokół kobiecej bohaterki. Odrzuca to szczególnie, gdy przypomnimy sobie tegoroczne popisy Camerona Monaghana w „Gotham” (o jeszcze nowszym „Jokerze” Joaquina Phoenixa nie wspominając).

Nie mogę absolutnie powiedzieć, że wszystko jest tutaj przewidywalne. Arrowverse przyzwyczaił mnie do całkiem nienajgorszych scen walki, a „Batwoman” zdecydowanie nie zachwyca na tym tle, wszystkie pojedynki są wolne i nakręcone dość „asekuracyjnie” – widz nie widzi zbyt wiele na ekranie. Przechodząc jednak do pozytywnych aspektów tej produkcji, przyznam, że zaskakuje i cieszy chociażby „sterylność” miasta, szczególnie jeśli porównamy to z wcześniej wspomnianymi produkcjami. Widać jednak, że jest to zabieg twórców, którzy już niedługo przedstawią w serialu kataklizm, który przybliży Gotham do tego, co widzieliśmy w crossoverze.

Brak emocji

Kate Kane Ruby Rose

O ile Rose sprawdza się w scenach akcji, o tyle brakuje mi pewnej dozy autentyczności w przypadku jej relacji międzyludzkich. Aktorka bardzo dobrze odnajduje się w scenach, kiedy bohaterka występuje przed kamerą w kostiumie, nie wypada też negatywnie, gdy wciela się w stanowczą Kate. Problemem są tu jednak te sceny, gdy przedstawiane są jej uczucia, a szczególnie gdy pokazuje się na ekranie ze swoją dawną miłością. Mimo starań twórców w zbudowaniu solidnego i niepowierzchownego związku homoseksualnego (przyznajmy szczerze, CW ma z tym wyraźny problem), Ruby Rose zdaje się sztuczna i nieprzekonująca. Przykre to, tym bardziej, że ma to być chyba jeden z większych wątków tego serialu.

Oczekiwania i rzeczywistość

Zdaję sobie sprawę, że argumenty które przedstawiłem w tej recenzji mogą nie trafić do każdego. Fani Ruby Rose mogą zarzucić mi niedocenienie talentu aktorki, a sama historia jeszcze się dobrze nie rozwinęła, by można było ją oceniać. 

Trzeba podkreślić, że kolejny raz CW nie proponuje nam rozrywki na wysokim poziomie. Jest to kolejny serial, który bez specjalnego zaangażowania można będzie oglądać z tygodnia na tydzień. Jeżeli ktoś oczekiwał czegoś więcej od twórców takich potworków jak „Supergirl” czy „Black Lightning”, to niestety się zawiedzie. Świadomy wad Arrowverse fan znajdzie w tym serialu pewnie coś dla siebie. Nie spodziewałbym się póki co jednak żadnych fajerwerków. Wprowadzenie serialowej wersji Batmana pewnie też nie nastąpi szybciej, niż było w przypadku Supermana w „Supergirl”. I pewnie będzie pojawiał się w Gotham tak samo często, co Clark Kent w National City. To akurat bardzo dobry zabieg, który pozwoli widzom bardziej oswoić się z nieco niszową postacią superbohaterki. 

Gra aktorska
6
Zdjęcia
6
Muzyka
4
Scenariusz
3
CW i Greg Barlenti stworzyli dla nas kolejny serial, który da się oglądać, jednak nie jest to produkcja, która odmieni obliczę Arrowverse. Liczmy na to, że po sztampowym odcinku pilotażowym doczekamy się historii na tyle ciekawej, byśmy na chwilę zapomnieli o Batmanie na rzeczy kobiety-nietoperza.
Ocena czytelników
4

Plusy

  • kostiumy,
  • praca kamery

Minusy

  • kiepskie sceny walki,
  • wtórność fabuły,
  • ekspozycja,
  • kiepska wersja Jokera

Komentarze

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Powiązane

Seriale

Arrow

Rozpuszczony miliarder i playboy, Oliver Queen, zostaje uznany za martwego, kiedy jego jacht ginie na morzu. Wraca po pięciu latach jako kompletnie inny człowiek …


The Flash

W wyniku porażenia prądem Barry Allen zyskuje niesamowite nadludzkie zdolności, stając się najszybszym człowiekiem na świecie. Nadaje on sobie pseudonim Flash i …


Supergirl

Kuzynka Supermana, Kara, została wysłana na Ziemię z Kryptonu. W rodzinie zastępczej uczy się władać posiadanymi mocami, trzymając je jednocześnie w tajemnicy. …


DC's Legends of Tomorrow

Serial oparty na komiksach wydawanych przez DC Comics. Kiedy Ziemi zaczyna grozić wielkie niebezpieczeństwo, Rip Hunter postanawia zebrać grupę superbohaterów i …